"Suknia utkana z tajemnic" - Agata Sawicka
Czasami ktoś pojawiał się w czyimś życiu i chociaż przewrócił je do góry nogami, w końcu znikał bezpowrotnie. Byli też tacy, którzy trwali w nim zawsze, mimo wszystko. I na tych ludziach należało się skupić.
.png)
Czasami żyjemy wyłącznie, by spełniać czyjeś oczekiwania. Chcemy w ten sposób uszczęśliwić tych, na których nam zależy, nawet kosztem nas samych. I chociaż jest to niezwykle wspaniałomyślne, że robimy tak wiele dla ukochanych osób, że pragniemy zaoszczędzić im bólu, to w tym wszystkim gubimy gdzieś siebie. Zapominamy o własnych marzeniach, pragnieniach, rezygnujemy ze szczęścia, które czasami może nam się przez to wymknąć z rąk… Dlatego tak ważny jest balans, równowaga, która pozwoli troszczyć się o bliskich, nie odmawiając sobie prawa do spełnienia.
Lubię powieści, w których przeszłość splata się z teraźniejszością. To sprawia, że stają się one jeszcze ciekawsze, bo ukryte w fabule tajemnice zdają się wzajemnie przenikać, by ujawnić się w finale snutej przez autora opowieści. I tak też jest w przypadku „Sukni utkanej z tajemnic”, która stanowi literacką kompilację miłości, poszukiwania siebie oraz sekretów ukrytych w starej sukni ślubnej.
Autorka pod otoczką lekkiej opowieści ukryła historię, która pokazuje, jak często rezygnujemy z siebie, bo za bardzo skupiamy się na uszczęśliwianiu wszystkich wokół. Agata Sawicka nie ocenia tego, a jednak uświadamia, jakie może to nieść ze sobą konsekwencje. Bo nawet jeśli wydaje nam się, że nasze życie tak właśnie powinno wyglądać, to jeśli nie będziemy postępować w zgodzie ze sobą, prędzej czy później prawda upomni się o siebie, pokazując nam, że droga, którą obraliśmy, nie jest właściwą… A na pewno nie jest tą, która zaprowadzi nas do szczęścia.
„Suknia utkana z tajemnic” to historia, która traktuje również o miłości. O tej, która pojawia się na naszej drodze zupełnie niespodziewanie. Czasami jest płomieniem rozświetlającym mrok, a czasem zaskoczeniem, które burzy uporządkowany świat, jakby uczucie chciało nas zmusić do konfrontacji z własnymi emocjami. Agata Sawicka uświadamia tym samym, że życie pełne jest niespodzianek i nawet wówczas, kiedy wszystko wydaje się na właściwym miejscu, może wydarzyć się coś, co każe zboczyć z raz obranej ścieżki i podążyć w nieznanym kierunku. Zupełnie jakby wszechświat chciał nam powiedzieć, że zmiana jest konieczna, byśmy doświadczyli prawdziwego spełnienia.
Podsumowując:
Nowa powieść Agaty Sawickiej to opowieść o sekretach z przeszłości splecionych z historią ukrytą w starej sukni ślubnej, ale także o wyborach, przed jakimi staje każdy z nas. Autorka uświadamia, jak łatwo można przyzwyczaić się do życia, które zostało dla nas niejako zaplanowane, a jednocześnie - jak trudno przyznać przed samym sobą, że coś, co wydawało nam się spełnieniem marzeń, już nie daje nam szczęścia... Takie chwile sprawiają, że czujemy lęk przed zmianą, przed wsłuchaniem się w głos serca, które może doprowadzić nas do szczęścia, nawet jeśli będziemy w jego imię musieli poświęcić niemal wszystko… „Suknia utkana z tajemnic” to ciepła opowieść o szukaniu własnej drogi, a także o poznawaniu siebie i swoich pragnień. Bo czasem to paradoksalnie właśnie one są największą tajemnicą. Idealna pozycja dla miłośniczek opowieści o miłości, w których przeszłość splata się z teraźniejszością.
Lubię powieści, w których przeszłość splata się z teraźniejszością. To sprawia, że stają się one jeszcze ciekawsze, bo ukryte w fabule tajemnice zdają się wzajemnie przenikać, by ujawnić się w finale snutej przez autora opowieści. I tak też jest w przypadku „Sukni utkanej z tajemnic”, która stanowi literacką kompilację miłości, poszukiwania siebie oraz sekretów ukrytych w starej sukni ślubnej.
Autorka pod otoczką lekkiej opowieści ukryła historię, która pokazuje, jak często rezygnujemy z siebie, bo za bardzo skupiamy się na uszczęśliwianiu wszystkich wokół. Agata Sawicka nie ocenia tego, a jednak uświadamia, jakie może to nieść ze sobą konsekwencje. Bo nawet jeśli wydaje nam się, że nasze życie tak właśnie powinno wyglądać, to jeśli nie będziemy postępować w zgodzie ze sobą, prędzej czy później prawda upomni się o siebie, pokazując nam, że droga, którą obraliśmy, nie jest właściwą… A na pewno nie jest tą, która zaprowadzi nas do szczęścia.
„Suknia utkana z tajemnic” to historia, która traktuje również o miłości. O tej, która pojawia się na naszej drodze zupełnie niespodziewanie. Czasami jest płomieniem rozświetlającym mrok, a czasem zaskoczeniem, które burzy uporządkowany świat, jakby uczucie chciało nas zmusić do konfrontacji z własnymi emocjami. Agata Sawicka uświadamia tym samym, że życie pełne jest niespodzianek i nawet wówczas, kiedy wszystko wydaje się na właściwym miejscu, może wydarzyć się coś, co każe zboczyć z raz obranej ścieżki i podążyć w nieznanym kierunku. Zupełnie jakby wszechświat chciał nam powiedzieć, że zmiana jest konieczna, byśmy doświadczyli prawdziwego spełnienia.
Podsumowując:
Nowa powieść Agaty Sawickiej to opowieść o sekretach z przeszłości splecionych z historią ukrytą w starej sukni ślubnej, ale także o wyborach, przed jakimi staje każdy z nas. Autorka uświadamia, jak łatwo można przyzwyczaić się do życia, które zostało dla nas niejako zaplanowane, a jednocześnie - jak trudno przyznać przed samym sobą, że coś, co wydawało nam się spełnieniem marzeń, już nie daje nam szczęścia... Takie chwile sprawiają, że czujemy lęk przed zmianą, przed wsłuchaniem się w głos serca, które może doprowadzić nas do szczęścia, nawet jeśli będziemy w jego imię musieli poświęcić niemal wszystko… „Suknia utkana z tajemnic” to ciepła opowieść o szukaniu własnej drogi, a także o poznawaniu siebie i swoich pragnień. Bo czasem to paradoksalnie właśnie one są największą tajemnicą. Idealna pozycja dla miłośniczek opowieści o miłości, w których przeszłość splata się z teraźniejszością.

Komentarze
Prześlij komentarz