lutego 28, 2018

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - KRYSTYNA MIREK - "ŚWIATŁO O PORANKU"

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - KRYSTYNA MIREK - "ŚWIATŁO O PORANKU"


Pani ulubione miejsce do pisania to ...?

Wciąż jest poszukiwane. 😉 Kiedyś nie miałam swojego miejsca do pisania. Teraz wręcz przeciwnie, w domu są już trzy biurka teoretycznie moje, w pełni przystosowane do pracy. Ale rzadko coś tam piszę. Najczęściej chodzę z laptopem po domu, w lecie także po ogrodzie i szukam jakiejś przystani. Najwyraźniej moja wena nie lubi nudy i spokojnych warunków. 😉
A poniżej moje teoretyczne miejsce pracy. Czeka…


Podczas pisania „podręczny must have” to … ?

Szklanki i kubki pełne herbaty, kawy, wody. Czasem stosy papierzysk i książek, to zależy, który etap pracy. Do tego słońce, działam na baterie słoneczne, nie przepadam za zimnem.
I niestety słodycze. Im bliżej końca powieści, tym mocniejsza dawka. 😉


Na czym najczęściej notuje Pani swoje pomysły dotyczące książek ? 

Na wszystkim co popadnie. W domu mam notesy w każdym strategicznym miejscu, ale i tak natchnienie potrafi mnie dopaść w zaskakujących okolicznościach. Kiedyś wracałam pociągiem ze spotkania, stałam na korytarzu, bo nie było wolnych miejsc. Laptop na dnie walizki, telefon na resztach baterii, a pomysł płynął. Rozerwałam torebkę prezentową, którą dostałam od pań bibliotekarek i notowałam na kolanie jak szaleniec. Tak powstał początek Światła w cichą Noc. Pozostali pasażerowie patrzyli na mnie dość dziwnie. 😉
Moje natchnienie czerpię z … ?

Czasem sama nie wiem, skąd ono pochodzi. Gdzieś z wielkiego źródła. Niewyczerpanego . To tak zwana ,,Boża iskra” , za którą jestem niezmiernie wdzięczna. Powieści same do mnie przychodzą, czasem gotowe w całości, czasem tylko początek i ja też jestem ciekawa, jak to się skończy. Na razie płyną niewyczerpaną falą.
 
Najczęściej piszę … ?

Piszę, kiedy mogę. Jestem mamą czwórki dzieci, więc warunków do pracy nie mam zbyt często. Ale układam plan dnia jak wieżę z klocków. I choć nieraz wydaje się to niemożliwe, wszystko się jakoś mieści. Zwykle piszę przed południem, kiedy dzieci są w szkole i w przedszkolu, a mąż w pracy. Ale wena dopada mnie w różnych miejscach i porach dnia. Prawdą jest więc także, że piszę praktycznie wszędzie. W pociągu, na przystankach, w ogrodzie, w puszczy, w kolejkach, w przychodniach. Tylko w kawiarniach jakoś nie lubię, być może więc kariera z prawdziwego zdarzenia, jak na przykład Pani J.K. Rowling, nie dla mnie. 😉


Dziękuję za udział w cyklu. 
https://www.facebook.com/Krystyna-Mirek-strona-autorska-1858712194407462/




"ŚWIATŁO W CICHĄ NOC" 

Piękna i głęboka historia, która sprawi, że na nowo się zakochasz.
W willi pod kasztanem pachnie drożdżowym ciastem, mrugają woskowe świece. Kalina wstaje o poranku, by ugościć wszystkich, których kocha. Ma pełne ręce roboty, bo życie nie rozpieszcza jej bliskich. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową. Antek poszuka nowego zajęcia. Bianka wróci do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota postanowi wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.
Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji ? A może szczęście znajduje się gdzie indziej ?

/Wydawnictwo Edipresse Książki/

lutego 28, 2018

#8 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - KAROLINA WILCZYŃSKA

#8 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - KAROLINA WILCZYŃSKA
Moje ulubione zwierzę to …?

Trudno powiedzieć, bo lubię wiele zwierząt. Jednak gdyby przyszło mi wybrać jedno, to chyba byłby to wilk. To taki niezależny, wolny pies. Chyba dlatego.

Czy masz zwierzęta w domu?

Mam psa – jamnika, a raczej w typie jamnika, bo nie ma rodowodu. Oficjalnie wabi się Zet, ale mówimy na niego Roman. Ma już swoje lata (14), choruje, ale był i zawsze będzie członkiem rodziny.

Gdybym miała porównać siebie do jakiegoś zwierzęcia, to byłby to...?

Cóż, chyba do kota. Potrafię być miła i „mrucząca”, ale jestem bardzo niezależna i kocham wolność.

Zwierzęta kocham za …?

Za to, że nie kalkulują. Nie kłamią, nie oszukują. Okazują prawdziwe emocje. W przeciwieństwie do wielu ludzi (niestety). 

Proszę opowiedz w kilku zdaniach o swoim opowiadaniu ze zbioru „Przytulajka”.

W mojej opowieści poznacie pewnego Wędrowca, który nie miał łatwego życia. Czy uda mu się odnaleźć szczęście i spokój? Kogo spotka na swojej drodze w wigilijną noc? Czy zwierzęta naprawdę wtedy mówią? A jeśli tak, to co mogłyby powiedzieć o ludziach? Tego wszystkiego dowiecie się, sięgając po zbiór opowiadań „Przytulajka”. Zachęcam.
Dziękuję za rozmowę.
https://www.facebook.com/WilczynskaK/

lutego 27, 2018

"PRZEPYTYWAJKA" - NATALIA NOWAK - LEWANDOWSKA

"PRZEPYTYWAJKA" - NATALIA NOWAK - LEWANDOWSKA

Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy. :)
A to dlatego, że dziś właśnie swoją premierę ma kolejny patronat NIEnaczytana! Chodzi oczywiście o "Układankę" Natalia Nowak-Lewandowska strona autorska.
Kilka słów o treści:
Julianna Różańska, dziennikarka lokalnej gazety, to kobieta, która ma za sobą trudną przeszłość − uzależnienie od narkotyków, śmierć ukochanego. Brat bliźniak Julianny, Jakub, pomógł jej stanąć na nogi, kiedy rodzice się od niej odwrócili. Wspólnie wyjechali z Łodzi do Katowic, żeby rozpocząć nowe życie. Jakub jest policjantem, dzięki czemu Julianna zawsze pierwsza otrzymuje informacje o ciekawych zdarzeniach w ich regionie.
W Lesie Murckowskim przypadkowy spacerowicz znajduje kości. Eksperci potwierdzają, że są to ludzkie zwłoki. Rozpoczyna się śledztwo. W identyfikacji zwłok pomaga specjalista w dziedzinie antropologii sądowej, choleryk, awanturnik, który nienawidzi Julianny. Współpraca będzie wyzwaniem dla nich obojga.
/źródło: Wydawnictwo Replika/
Z okazji premiery zapraszam was na "PRZEPYTYWAJKĘ" z Natalią, której dziękuję za udział.
Polecam wam lekturę tej mrocznej, trzymającej w napięciu książki. Moja recenzja już wkrótce!

lutego 25, 2018

"ŻONA NA PEŁEN ETAT" - AGATA PRZYBYŁEK - [PATRONAT MEDIALNY NIENACZYTANA]

"ŻONA NA PEŁEN ETAT" - AGATA PRZYBYŁEK - [PATRONAT MEDIALNY NIENACZYTANA]
Łucja Prus śpiewała kiedyś: "I tak się trudno rozstać ...". Nadszedł moment, w którym przychodzi nam powiedzieć do widzenia Zuzannie i bohaterom serii "Takie rzeczy tylko z mężem". Czy będzie to happy end? I czy faktycznie "to już jest koniec, nie ma już nic"?

Nie od dziś wiadomo, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Podobnie rzecz ma się z drugą połówką. Ważne, żeby była. Choćby robaczywa."
Stało się! Po wszystkich perypetiach, domniemanych romansach, śledztwach, kłótniach, udało się. W końcu Zuzanna i Ludwik zaczęli "patrzeć w tym samym kierunku". Sielanka stała się ich codziennością, a miłość kwitła. No może nie do końca zapanowała taka idylla, ale jeśli chodzi o ich wzajemne relacje, to nastąpiła znaczna poprawa. Nikt zatem nie powinien się dziwić, że zakochani chcieliby pobyć trochę razem, może nawet spłodzić kolejnego potomka? Plan był prosty ale ... Niestety nie zawsze może być tak, jak się założyło. Bo oto najbliżsi, czyli ci którzy powinni wspierać małżonków, robią wszystko, aby uniemożliwić im romantyczne tête-à-tête. 
Agata Przybyłek oddała w ręce swoich czytelników kolejną komediową opowieść. Jak już mogliśmy się dowiedzieć z poprzednich części przygód Zuzanny, w jej życiu zawsze coś się dzieje. Nie chcę wam zdradzać zbyt wielu faktów z IV tomu,dlatego powiem tylko, że nie będzie jej łatwo. Znowu przyjdzie jej się zmierzyć z zaściankową mentalnością mieszkańców Jaszczurek, zostanie posądzona bowiem o romans. Ciężko to będzie wszystko odkręcić, ale nie z takich opresji udało się jej już wydostać. 

Jeśli chodzi o bohaterów, to w ostatniej części cyklu moją ulubioną postacią została ... mama Zuzanny. 😜 Jej obsesja związana z umieraniem, tym razem podążyła w kierunku "trumiennego ubrania"! Rozpacz spowodowana zarysowanymi butami, koniecznością zakupu nowej pary i wszystko co było z tym związane, rozbawiały mnie do łeż. Chociaż z drugiej strony, to współczułam głównej bohaterce i jej siostrze. 
W najnowszej książce autorki, jak i w całej serii "Takie rzeczy tylko z mężem" podobała mi się również kreacja innych bohaterów. Przerysowane postacie z jednej strony rozśmieszały, a z drugiej wprawiały w zdumienie i czasem wywoływały przerażenie, kiedy zdawałam sobie sprawę, że znam kilka przypadków, które mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, i to całkiem mi bliskiej. Jak chociażby hipochondryczka Lena, czy 'lowelas' Marek. 😜

Książka zyskała miano "opowieści małżeńskiej na wesoło" i ja, jako mężatka, często kiwałam głową, czytając o relacjach między małżonkami, o porozrzucanych skarpetach, oczekiwaniu na obiadek żonki, odcinaniu się od obowiązków domowych, jak chociażby sprzątanie, czy strachu przed "wizytacją" teściowej itp. Ale to był taki pobłażliwy uśmiech, bo wszak nie ma związków idealnych, a i tak najważniejsza jest miłość:
(...) nie mam wątpliwości, że kocham Ludwika, a on kocha mnie. I nigdy nie wymienię go na nowszy model. Może daleko mu do księcia z bajki, ale chyba nikt z nas nie jest idealny. Miłość polega na tym by akceptować niedoskonałości partnera, a nie starać się go zmieniać."
Podsumowując:

Agata Przybyłek zdecydowała, że limit pecha chyba już się wyczerpał i da Zuzannie spokojnie pocieszyć się życiem u boku męża. Mimo wielu przeciwności losu, bohaterka odnalazła w końcu swoją "bezpieczną przystań". I chociaż czasem na pewno przyjdzie się jej zmierzyć z kolejną przygodą, czy nieprzychylnością otoczenia, to niestety nie przeczytamy już o tym w kolejnym tomie. Na końcu książki widnieje bowiem słowo HAPPY END.  Polecam miłośnikom lekkich komedii obyczajowych oraz twórczości autorki. 

Za możliwość objęcia patronatem medialnym, przeczytania oraz zrecenzowania dziękuję bardzo autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona.


https://www.facebook.com/przybylekagata/

https://www.facebook.com/czwartastrona/


lutego 24, 2018

KARTKA Z KALENDARZA - MARZEC

KARTKA Z KALENDARZA - MARZEC
Marzec będzie prawdziwie zaczytany. Prześledziłam aktualne zapowiedzi i wybrałam z nich te pozycje, które widziałabym u siebie na półce. Przypuszczam, że lista jeszcze się powiększy, ale póki co i tak to pokaźna grupa perełek wydawniczych. 😃


14-03-2018
A GDYBY TAK ... - SYLWIA TROJANOWSKA
PATRONAT MEDIALNY NIEnaczytana

Czy może nas zaskoczyć nasza własna przeszłość?
To miała być kolejna nudna konferencja szkoleniowa. Gdy do sali wykładowej wchodzi Aleksander, Zuzanna nie może uwierzyć, że to ten mężczyzna, który na studiach złamał jej serce. Dzisiaj oboje mają po czterdzieści lat, a za sobą nieudane małżeństwa. A gdyby tak dać swoim uczuciom jeszcze jedną szansę?
Kiedy wydaje się, że najtrudniejsze chwile to już przeszłość, dramatyczna wiadomość zmienia wszystko. Co wybierze Zuzanna, gdy pozna prawdę?
Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Takie historie nie zdarzają się często, a niektóre decyzje łatwo oceniać… Dopóki nie padnie pytanie: a gdyby chodziło o nas?
http://czwartastrona.pl/a-gdyby-tak/

14-03-2018
WSZYSTKIE PORY UCZUĆ. WIOSNA - MAGDALENA MAJCHER


Ewelina pragnie tylko jednego – zostać matką. Niestety, los nie daje jej takiej możliwości. Razem z mężem decydują się na adopcję. Jednak kiedy na ich drodze pojawia się dziewięcioletni Piotruś – szczęście przysłania obawa. Chłopiec cierpi na FAS – alkoholowy zespół płodowy. Kiedy się urodził, miał ponad promil alkoholu we krwi. Chłopiec całe dzieciństwo spędził w domu dziecka. Czy teraz znajdzie dom, którego tak potrzebuje? Czy pragnienie miłości okaże się silniejsze niż strach?





14-03-2018
PAMIĘTNIK ZE STAREGO DOMU - ILONA GOŁĘBIEWSKA

Stary dom w Pniewie jest dla Alicji Pniewskiej i jej bliskich miejscem, gdzie odnaleźli spokój i wzajemne wsparcie. Alicja zaczyna pisać pamiętnik, bo pragnie zatrzymać wspomnienia i uchwycić zachodzące w jej życiu zmiany. Nauczyła się już, że szczęście jest ulotne, a życie ciągle wystawia człowieka na kolejne próby.
Rodzinną sielankę psuje Joanna, żona Adama, która pojawia się zupełnie nieoczekiwanie. Ponadto Alicja czuje się oszukana przez odnalezioną po latach siostrę, Ewę, która zaskakuje ją całkowicie nagłą zmianą w ich ułożonych już dobrze wzajemnych relacjach. Postanawia jednak dać jej ostatnią szansę i wesprzeć w działaniach związanych z chorobą jej matki. Musi również podjąć decyzję, co należy zrobić z cudem odnalezionymi dokumentami, które jej dziadek Jan razem z Elizabeth tłumaczyli w obozie zagłady Stutthof. Ujawnienie treści dokumentów może zmienić życie bardzo wielu osób.
Alicja zaczyna się gubić w gąszczu problemów i zapomina chwilami o swoim szczęściu. Jak sobie poradzi? Czu uda jej się pogodzić z Adamem i stworzyć prawdziwą rodzinę? Jakie ostatecznie podejmie decyzje?
Tajemnicza, wciągająca i pełna emocji powieść, która przenosi czytelnika do świata wspomnień i rodzinnego domu. Opowiada o nieuchronności zmian, trudnych wyborach i przeszłości, która zawsze wpływa na nasze życie. Autorka przekonuje, że często jedna decyzja ma nieodwracalne konsekwencje, że najbardziej potrafią nas zaskoczyć najbliższe osoby, a spełnienie marzeń zawsze wymaga ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń.

14-03-2018
NAUCZYCIEL TAŃCA - ANNA DĄBROWSKA 


On i ona - jak czerń i biel... Chłopak, który tańczy, by wyrzucić
drzemiącą w sobie złość, oraz kobieta, która skrywa trudną tajemnicę.
Miłość może zmienić wszystko!
http://wydawnictwolira.pl/nauczyciel-tanca/








14-03-2018
TESTAMENT - REMIGIUSZ MRÓZ

Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo.
Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która jakiś czas temu była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego. Kiedy jednak okazuje się, że ginekolog może pomóc w wyciągnięciu tej osoby z więzienia, natychmiast się zgadza. Nie wie, jak wiele sekretów drzemie w rodzinnej przeszłości spadkodawczyni…
http://czwartastrona.pl/testament/

14-03-2018
TO JEDNO SPOJRZENIE - DOROTA MILLI

Nowa powieść autorki „Tego jednego lata”
Piękna wiosenna opowieść, o uczuciu, które rozkwita, niczym spragnione słońca młode listki, zdobiące parkowe drzewa.
Życie bez Ciebie jest jak świat bez słońca, ziemia bez tlenu. Wkradłaś się do mojego serca, a ja nie mam zamiaru cię z niego wypuszczać.
Rozalia Lis sądziła, że dokładnie wie, co będzie robić w życiu. Czasem jednak okazuje się, że jedno marzenie zastępuje drugie, powodując niemałe zamieszanie…
Zostawia za sobą rodzinne Dźwirzyno, wyjeżdża do Warszawy i z determinacją zabiera się do realizacji swojego nowego pomysłu na życie - otwiera Salonik Spojrzeń.
Wtedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, z pozoru tak od niej inny, jak ogień różni się od wody. Podczas gdy Warszawę pochłania wiosna, rozbrzmiewająca śpiewem ptaków spragnionych słońca i szumem drzew, kołysanych lekkim wiatrem, Rozalia i Drogomir będą musieli zmierzyć się z przeciwnościami złośliwego losu. Wystarczy to jedno spojrzenie, by wywołać burzę uczuć, i niczym trzepot skrzydeł motyla, uruchomić lawinę zdarzeń, które mogą zakończyć się tylko w jeden sposób…
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/267

14-03-2018
PRZEKROCZYĆ RZEKĘ - ANNA J. SZEPIELAK

Gdzieś tam wśród drzew jest mój dom, moje dzieciństwo, moje wspomnienia. A ja mam coraz mniej odwagi…
Osierocona Julia Zarzewska niewiele pamięta ze swego dzieciństwa. W głębi ducha wciąż nie może się pogodzić z tym, że po ucieczce z rodowej posiadłości, ojciec porzucił ją, zostawiając pod opieką dalekiej krewnej - Barbary. Gdy z powodu plotek o mrocznej przeszłości swojej rodziny dziewczyna traci posadę guwernantki, postanawia stawić wreszcie czoła dręczącym ją koszmarom i dowiedzieć się prawdy o rodzicach. Niespodziewana oferta pracy w galicyjskim dworze wydaje się być pomocną dłonią od losu. Jednak powrót w rodzinne strony niesie ze sobą niebezpieczeństwo, o którym Julia nie ma pojęcia. Tajemnice pałacu po drugiej stronie rzeki mogą zagrozić nie tylko jej, lecz również przyjacielowi z dzieciństwa - młodemu doktorowi Natejce.
Piękna powieść o poszukiwaniu prawdy o sobie, mrocznych sekretach i przeszłości, która zawsze wpływa na teraźniejszość i nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć.
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/266

14-03-2018
KTO ZABIŁ KOPCIUSZKA? - ALEK ROGOZIŃSKI

Jeden bal.
Jeden martwy Kopciuszek.
I dziesięć osób, które miały powód, by zabić.
Autorka powieści kryminalnych Róża Krull otrzymuje zaproszenie na wielki bal charytatywny, gdzie spotyka kilka postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy w czasie imprezy dochodzi do morderstwa, okazuje się, że każdy z gości miał powód, aby go dokonać. W tym i znany bloger Mario, przyjaciel Róży, która, aby oczyścić go z podejrzeń, zaczyna własne śledztwo…
„Kto zabił Kopciuszka?” to kolejna opowieść o komediowo-kryminalnych przygodach Róży Krull. Jeśli chcesz przeczytać o innych jej śledztwach, sięgnij też po powieści „Do trzech razy śmierć" i „Lustereczko, powiedz przecie".
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/263


21-03-2018 
BLUSZCZ PROWINCJONALNY - RENATA KOSIN 

Nie należy zbyt często oglądać się za siebie, ale czasem trzeba, by znaleźć to, co zgubiło się po drodze.
Anna po stracie męża, wraca do rodzinnego miasteczka na urokliwym Podlasiu, by zacząć wszystko od nowa. Na oplecionej bluszczem werandzie starego domu ma nadzieję odzyskać spokój i równowagę. Przychodzi jej to z trudem, więc desperacko szuka oparcia w rodzicach i dawnych przyjaciołach. To dzięki nim ma nadzieję zbudować dla siebie i swoich dzieci nową stabilną rzeczywistość. Nie wierzy, że umiałaby to zrobić sama, bez niczyjej pomocy.
Zupełnie jak bluszcz, który nie może istnieć bez podpory.
Na szczęście, w porę uświadamia sobie, że dotąd tak właśnie wyglądało jej życie i postanawia je zmienić. Za sprawą mieszkańców Bujan, ich codziennych radości i również trosk, których wcześniej nie była świadoma, oraz dzięki pokrzywdzonym przez los zwierzętom ze schroniska, odnajduje prawdziwą siebie. Staje się silna, niezależna i dzięki temu szczęśliwa. /WZNOWIENIE/
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/254


lutego 23, 2018

"SUROGATKA" - LOUISE JENSEN [PRZEDPREMIEROWO]

"SUROGATKA" - LOUISE JENSEN [PRZEDPREMIEROWO]
Zawsze dostajemy to, na co zasługujemy."

Tak się ostatnio złożyło, że książki które czytam, oscylują wokół tematyki dziecięcej i adopcyjnej. I tak również było w tym przypadku. Jednak tutaj nie mamy do czynienia z historią, która zmierza do happy endu…

Kat zawsze chciała być matką. Niestety nie było jej to dane. Dlatego zdecydowali się z mężem na adopcję. I kiedy już dziecinny pokój miał wypełnić płacz niemowlęcia, również ta szansa została im odebrana. Niespodziewany powrót przyjaciółki z dzieciństwa otworzył przed małżeństwem drzwi do surogacji. Kat miała w końcu zostać mamą, a fakt, że pomaga jej Lisa, z która się wychowała, miał być gwarantem sukcesu. Niestety. Wszystko potoczyło się nie tak jak powinno…
Znasz to uczucie? Kiedy pragniesz czegoś tak bardzo, że niemal byłabyś gotowa za to zabić?”
Surogatka to książka, która trzyma w napięciu. Było ono związane w moim przypadku nie tyle z akcją książki, co z bardzo wnikliwie przedstawioną psychiką głównej bohaterki i to właśnie sprawiało, że z przerażeniem obserwowałam jej przemianę. Pragnienie posiadania dziecka zamieniło się w jej obsesję, która niszczyła wszystko wokół, ale przede wszystkim ją samą. Stała się kobietą gotową na każde poświęcenie, aby tylko zasmakować upragnionego rodzicielstwa.
Autorka stworzyła opowieść wielowątkowa. Misternie utkana nic powiązań sprawia, że do samego końca nie wiemy, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu bohaterów i kto jest tutaj ofiarą. Sądzę, że jest ich kilka. Kto jest winny, że ich życie potoczyło się tak, a nie inaczej? Los? Nieszczęśliwy przypadek? Niezależnie od tego, przeszłość zdeterminowała ich obecne życie na tyle, że z góry stoją na przegranej pozycji w starciu z demonami młodości.

Podsumowując

"Surogatka" to przede wszystkim historia o pragnieniu bycia matką. Ale to także opowieść o zagubieniu, samotności, potrzebie akceptacji oraz miłości. To emocjonalny rollercoaster, który zabierze was w świat intryg i zależności, który niszczy wszystko co spotyka na swojej drodze. Polecam miłośnikom thrillerów psychologicznych. Moim zdaniem
autorce należy się wielki plus za zakończenie oraz kreację postaci, ich świata wewnętrznego, bo to, w moim odczuciu, stanowi największy atut tej książki.

PREMIERA - 28 LUTEGO 2018 roku.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.
Z języka angielskiego przełożyła Aga Zano. 
https://www.facebook.com/burdaksiazki/

lutego 22, 2018

"WSZYSTKIE PORY UCZUĆ. WIOSNA" - MAGDALENA MAJCHER [PRZEDPREMIEROWO]

"WSZYSTKIE PORY UCZUĆ. WIOSNA" - MAGDALENA MAJCHER [PRZEDPREMIEROWO]
Magdalena Majcher zabiera nas ponownie do świata kobiecych emocji. ”Wszystkie pory uczuć. Wiosna” to opowieść o tęsknocie za macierzyństwem. Tym razem autorka podejmuje trudny temat adopcji dziecka z alkoholowym zespołem płodowym. Uświadamia, że jeśli chcemy kogoś obdarzyć uczuciem, to niczego nie należy robić na siłę. Wszystko ma swój czas i miejsce...
 
Ewelina pragnęła tylko miłości. Udało się. Spotkała swojego wymarzonego faceta i była szczęśliwa. Na chwilę... Nieudane próby zajścia w ciążę i diagnoza, która dla niej brzmiała jak wyrok. Została sama. Zamknęła się na miłość. Czuła się pusta, wybrakowana, jak bezwartościowa lalka, atrapa kobiety... Pogodziła się z samotnością.
Ale życie napisało dla niej inny scenariusz. Na jej drodze stanął ON. Adrian stał się jej całym światem. Kochał ją taką, jaka była. Zdecydowali się na adopcję i w ich życie wkroczył Piotrek. Dziecko z bagażem doświadczeń i diagnozą - FAS, która była jak 'tatuaż', pamiątka po matce. 
A miłość? Miłość stała się długo wyczekiwanym gościem …

Magdalena Majcher oddała w ręce czytelników trzecią książkę z cyklu "Wszystkie pory uczuć". Po raz kolejny sięgnęła po trudny temat, jakim jest tym razem
alkoholowy zespół płodowy.
W swojej najnowszej powieści
ukazała blaski i cienie adopcji, cały jej trudny proces: od wszelkich formalności, przez testy psychologiczne dla przyszłych rodziców, aż po szczęśliwy dzień kiedy nowy członek rodziny pojawia się w domu. 
Ale "Wszystkie pory uczuć. Wiosna" to książka nie tyle o samej adopcji, co o poszukiwaniu miłości. Miłości rodzicielskiej, która pojawia się naturalnie i rodzi się przez 9 miesięcy radosnego oczekiwania. W przypadku adopcji jest już inaczej. Jednak jeśli się chce kogoś pokochać, nie można robić tego na siłę, mieć wyrzutów sumienia, że to nie już, nie teraz. Bo miłość rządzi się swoimi prawami. Przychodzi do naszego życia niespodziewanie i puka do drzwi. Dlatego nie trzeba jej wypatrywać...
 
Podsumowanie: 

"Wszystkie pory uczuć. Wiosna" to historia, która chwyta za serce. Uderza w nas i pozostawia trwały ślad. Sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, jak my byśmy się zachowali na miejscu bohaterów? Czy potrafilibyśmy bezwarunkowo pokochać? Wytrwać w tej nierównej walce z chorobą? 
Jednak najnowsza książka autorki to przede wszystkim głos w sprawie FAS. To wyraz sprzeciwu wobec bezmyślności kobiet i bagatelizowaniu kwestii picia alkoholu w ciąży. Wierzę, że ten głos zostanie wysłuchany, że sprawi, iż kolejna matka oczekująca swojego dziecka, dwa razy się zastanowi, zanim sięgnie po choćby kieliszek wina.

Magdalena Majcher ponownie udowadnia, że nie boi się trudnych tematów. Polecam wam gorąco tę książkę. Dzięki niej zobaczycie kolejną, nową odsłonę autorki i poznacie trzecią, wiosenną “porę uczuć”.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce.

PREMIERA - 14 MARCA 2018.  



RECENZJE:



 

lutego 22, 2018

#7 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - JOANNA SZARAŃSKA

#7 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - JOANNA SZARAŃSKA
Moje ulubione zwierzę to …? 
 
Wiesz, chyba nie umiem wybrać. :) Lubię psy, koty, podziwiam konie, dużo tego jest.


Czy masz zwierzęta w domu? 
 
Pewnie, dom bez zwierząt byłby dla mnie pusty. Wychowałam się w gospodarskim domu, gdzie zawsze były jakieś zwierzęta, nie tylko te typowo domowe. Dziś mieszka z nami pies Sanczez, kot Cynamon, a na podwórku dokarmiamy chyba z osiem futer :P


Gdybym miała porównać siebie do jakiegoś zwierzęcia, to byłby to...? 
 
Leniwiec, hehe :P


Zwierzęta kocham za …? 
 
Wierność. Ta wierność, oddanie bezgraniczne, czasami mnie boli, bo widzę, że wielu ludzi na nie nie zasługuje. Mam wtedy ochotę wziąć maczetę i… wiadomo co zrobić.


Proszę opowiedz w kilku zdaniach o swoim opowiadaniu ze zbioru „Przytulajka”. 
 
Bohaterem mojego opowiadania jest koń Karmel, który elegancką stadninę i przytulny boks zamienia na zaprzęg fiakierski i ciężką pracę. Kiedy ulegnie wypadkowi, nad jego głową zawiśnie widmo rzeźni. Na szczęście znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do wierzchowca pomocną dłoń. 
 

lutego 20, 2018

#6 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - AGNIESZKA LIS

#6 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - AGNIESZKA LIS
Moje ulubione zwierzę to …?

Pies. Wierny, cierpliwy przyjaciel, któremu zawsze można zaufać.

Jest ciągle z moich myślach pies, właściwie suka, moich rodziców. „Sprawili” ją sobie, gdy już wyjechałam z domu na studia, chyba wystąpił syndrom pustego gniazda ;-) Pojawiła się więc, jak dla mnie, trochę znienacka i zawładnęła sercem. Od kilku już lat nie ma jej z nami, chorowała i bardzo się męczyła, pewnie dla niej śmierć była przejściem na łatwiejszą stronę, ale… cóż, bardzo za nią tęsknię.

Czy masz zwierzęta w domu?

Był pies, rybki i mrówki ;-)
Ale już nie ma.
Okazało się, że moja rodzina ma silne uczulenie na sierść, o zwierzętach nie ma u nas mowy. Pies odszedł w naturalny sposób, rybki były czasowo, należały do kuzynki, a mrówki szczęśliwie się wyprowadziły do ogrodu.
I sądzę, że raczej w naszym domu zwierzęta nie zagoszczą, aczkolwiek mądrzy ludzie powiadają – nigdy nie mów nigdy…

 


Gdybym miała porównać siebie do jakiegoś zwierzęcia, to byłby to...?

Ja akurat nie muszę się porównywać! Lis to lis.
Wiadomo, lisa cechuje inteligencja i duży spryt. W naszej kulturze – błędnie oczywiście – jest postrzegany jako cwaniaczek, złodziejaszek, chytrus. Znacznie słuszniej oceniło go społeczeństwo zza morza – w Ameryce to dostarczyciel mądrych wiadomości. I tego się trzymajmy ;-)

Zwierzęta kocham za …?


Naturalność. Brak cwaniactwa. Za to, że po prostu kochają, bezinteresownie, szlachetnie. Za brak tych cech, które tak okrutne są u ludzi…

Proszę opowiedz w kilku zdaniach o swoim opowiadaniu ze zbioru „Przytulajka”.


Dobrze, że jasno określiłaś – w kilku zdaniach. Bo już w myślach się rozkręciłam ;-)
Długo myślałam o tym opowiadaniu. Kombinowałam, wyszukiwałam najdziwniejsze pomysły. Pojechałam na lipcowe wakacje z postanowieniem, że wrócę z gotowym opowiadaniem. Tymczasem nie tylko nie zaczęłam pisać – nawet nie miałam pomysłu! Po powrocie usiadłam przed ekranem z poczuciem złości na siebie. I po prostu zaczęłam pisać.
Miałam pewien pomysł, ale bardzo mało skonkretyzowany, niewystarczający w moim odczuciu. Jednak gdy zaczęłam pisać – wszystkie watki „zaskoczyły”.

Pierwszego dnia odeszłam od komputera okropnie zmęczona, z wrażeniem, że napisany tekst jest do kitu. Drugiego byłam zmęczona jeszcze bardziej i miałam odczucie, że jeszcze ogrom pracy przede mną. A trzeciego poukładałam tekst, poprawiłam literówki i wiedziałam, że to jest to.


To oczywiście bardzo skrótowa wersja. Potem jeszcze siedziałam kilka dni nad specyficznym językiem jednej z bohaterek. A potem kolejne dni odpowiadając na (trudne!) pytania redaktorki (swoją droga, pani Kingo – bardzo dziękuję za wnikliwość. Fantastycznie się z panią pracowało!). Ale te pierwsze trzy dni to było sedno pracy nad „przytulajkowym” opowiadaniem.

Myślę, że wyszło całkiem nieźle. Ale ocenią – oczywiście – Czytelnicy.


Dziękuję za rozmowę.

ZAPRASZAM NA PROFIL AUTORKI NA FB

https://www.facebook.com/Agnieszka.Lis.Pisarka/
 

lutego 17, 2018

#5 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - AGATA PRZYBYŁEK

#5 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - AGATA PRZYBYŁEK

Moje ulubione zwierzę to...?

Kot.

Czy masz zwierzęta w domu?

W domu rodzinnym mamy dwa koty i trzy psy. Koty i jeden pies mieszkają w domu, reszta stada grasuje na podwórku.

Gdybyś miała porównać siebie do jakiegoś zwierzęcia, to byłaby to...?


Kotka. Cenię sobie wolność i chodzę własnymi drogami, ale lubię czasem zwinąć się w kłębek i przytulić.

                                 
Zwierzęta kocham za …?

Za to, że pomagają redukować stres. Zwłaszcza miękkie kocie futerko i ciche mruczenie.

Proszę opowiedz w kilku zdaniach o swoim opowiadaniu ze zbioru „Przytulajka”.

W swoim opowiadaniu podejmuję tematykę fobii. Mnóstwo osób boi się jakiegoś gatunku zwierząt , a ja staram się przekonać, że strach nie zawsze ma wielkie oczy. Czasami wystarczy po prostu spojrzeć w te oczy inaczej. :) 



https://www.facebook.com/przybylekagata/

lutego 16, 2018

HUBERT FRYC - "SZEPTAĆ"

HUBERT FRYC - "SZEPTAĆ"

A najważniejszy z tego wszystkiego jest dom, Michałku. Dom to klucz."

Pamiętacie swój rodzinny dom? Ja pamiętam. Wspominam z rozrzewnieniem lata mojego dzieciństwa, zabawy z przyjaciółmi, godziny spędzone w warsztacie krawieckim mojej cioci, która mieszkała tuż obok. I dom. Pachnący drożdżowym ciastem, ciepły, rodzinny...

Dlaczego o to pytam? Bo „Szeptać” to sentymentalna podróż w czasie. Bohaterem książki jest Michał. Po śmierci dziadków porządkuje ich stary dom. Usytuowana na wzgórzu chałupa jest już właściwie ruiną, niemniej Michał nie potrafi przejść obojętnie obok tego miejsca. Jest w nim coś magicznego, coś co przyciąga go jak magnes. Podczas jednego z takich dni, kiedy przyszło mu uporać się z zawartością strychu dziadków, znajduje na nim swój stary walkman oraz kilka kaset. Z prawdziwym namaszczeniem wkłada do odtwarzacze pierwszą z nich i rozpoczyna swoją podróż w czasie …

Wspomnienia rozbłyskują pod czaszką. Są odległe i jakby nie moje, z innego świata, bo od lat leżały na dnie pamięci, nieodświeżane, przez co trochę obce, ale przecież wyrosły we mnie i tylko czekały, aż przetrę te warstwę kurzu i ku nim spojrzę, i zbliżę się, i dotknę, żeby znów poczuć tamte wakacje …"

Za sprawą kaset bohater powraca wspomnieniami do rodzinnej miejscowości. Jednak poza opowieściami o losach dziadków oraz wakacjach Michała, autor nakreślił również ciekawy portret relacji rodzinnych. Nie sposób nie zauważyć szczególnej więzi, jaka łączyła bohatera z dziadkiem Franciszkiem, który choć z pozoru surowy, był dla niego prawdziwym autorytetem. To specjalnie dla niego stworzył historie: o starym domu, o śpiących żołnierzach, o karczmie co się pod ziemię zapadła, czy o kulawym Szymusiu. W swojej książce Hubert Fryc przedstawił również obraz polskiej wsi sprzed 20-30 lat. Z uśmiechem na twarzy czytałam opis panujących w Rzeczowej zwyczajach, codziennych obowiązkach, zbiorze truskawek i wyjazdach na targ w Oświęcimiu, w którym mieszkam.

Podsumowując: 


„Szeptać” to nie jest książka, która spodoba się każdemu. Nie spodziewajcie się wartkiej akcji, ale moim zdaniem w zamian dostaniecie coś więcej. Polecam sięgnąć po nią wszystkim tym, którzy chcą poczuć magię dzieciństwa na nowo. To niebanalna historia, która ukazuje troski dnia codziennego, ale coś sprawia, że one nie przytłaczają. Być może mają na to wpływ uszyte ze „skrawków wspomnień” opowieści dziadka Franciszka? A może to Michałowe przywiązanie do domu, który jest dla niego niczym „świątynia” ? Nie wiem. Tak czy inaczej dajcie się porwać tej nietuzinkowej opowieści, nagrywanej na starych, dobrych kasetach magnetofonowych...

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Książnica.

https://www.facebook.com/Hubert-Fryc-profil-autorski-2003462679957400/


https://www.facebook.com/Wydawnictwo-Ksi%C4%85%C5%BCnica-1712601658770030/

lutego 15, 2018

"PRZEPYTYWAJKA" - MAŁGORZATA FALKOWSKA

"PRZEPYTYWAJKA" - MAŁGORZATA FALKOWSKA
Dziś mamy kilka ciekawych premier. Wśród nich najnowszą książkę Małgorzata Falkowska - "To nie jest twoje dziecko" Wydawnictwo LIRA.
Z tej okazji autorka przyjęła moja zaproszenie do NIEnaczytanego wywiadu, czyli "PRZEPYTYWAJKI".
A o czym jest książka?
"Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brze
mienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich. "To nie jest twoje dziecko" jest mroczną opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym.
Historia, którą poznajemy z przeplatających się relacji Anny, Michaliny i Pawła sprawia, że wraz z bohaterami wikłamy się w psychologiczną grę. Wymyka się ona wszelkim schematom i zmierza do niespodziewanego, dramatycznego finału."
Zapraszam was do lektury wywiadu oraz przede wszystkim książki "To nie jest twoje dziecko", a Gosi dziękuję za udział. 

lutego 13, 2018

#4 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - NATALIA SOŃSKA

#4 PRZYBIJ PIĄTKĘ, PODAJ ŁAPĘ - NATALIA SOŃSKA
Twoje ulubione zwierzę to ...?

Moje ulubione zwierzę to pies. Psiaki są takie wdzięczne i kochane. Są szczere, a swoją miłość okazują na wiele cudownych sposobów i przede wszystkim do końca życia. Bardzo szybko stają się dzięki temu członkami rodziny. Ponadto są opiekuńcze i nie raz zastępują najlepszego przyjaciela.

Czy masz zwierzęta w domu? 

Niestety nie mam i bardzo tego żałuję. Ale myślę, że w przyszłości się to zmieni, nie wyobrażam sobie nie mieć psa.

Gdybyś miała porównać siebie do jakiegoś zwierzęcia, to byłby to ...?

Pingwin. Pingwiny nie są zwierzętami domowymi, ale są takie pocieszne, pokraczne i zabawne, często niezdarne, rozbawiające tym innych. I ja też posiadam wiele takich cech. 


Zwierzęta kocham za ...?

Za to, że wnoszą w życie wiele radości. Uwielbiam je za ich bezinteresowną miłość. Za to, że są takimi pupilami, przyjaciółmi, którym zawsze można się wygadać, które wnoszą do domu promyk uśmiechu, dużo zabawy. Za to, że z nimi nigdy nie jest nudno.

Proszę opowiedz w kilku zdaniach o swoim opowiadaniu ze zbioru „Przytulajka”. 

W moim opowiadaniu główna bohaterka, Dominika, dziedziczy po tragicznie zmarłym ojcu ogromne gospodarstwo i stadninę koni. Jest pogrążona w żałobie, dlatego gospodarstwem zajmuje się jej dobry przyjaciel, a wcześniejszy współpracownik jej taty, Adam. Kobieta traci sens życia i nic nie jest w stanie obudzić jej z przeżywanego koszmaru. Przełomowym momentem okazuje się walka ulubionej klaczy ojca, oraz jej źrebięcia o życie. Dominika kocha te zwierzęta. Nie chce pozwolić, by odeszły, walczy razem z nimi. Uświadamia sobie wtedy, że walka o życie zawsze ma sens, bo zawsze jest ktoś, dla kogo warto żyć. W jej przypadku również, bo jej przyjaźń z Adamem owocuje pięknym uczuciem, co dodaje romantyzmu całej historii. Nie jest to więc opowieść o najmniejszych czworonożnych przyjaciołach, a o tych trochę większych, które jednak też można darzyć ogromną miłością. Uspokajam - psiaków i kotów w domu Dominiki też nie brakuje.

Dziękuję za rozmowę. 

Zapraszam na profil autorki na FB 
https://www.facebook.com/Natalia-So%C5%84ska-Profil-Autorski-876383479119756/


lutego 11, 2018

"TYLKO DOBRE WIADOMOŚCI" - AGNIESZKA KRAWCZYK

"TYLKO DOBRE WIADOMOŚCI" - AGNIESZKA KRAWCZYK
(...) Pewnych rzeczy już się nie zmieni. Można wyłącznie iść do przodu.”
W jednym z wywiadów Agnieszka Krawczyk powiedziała o "Tylko dobre wiadomości", że napisanie książki, która zamyka się w jednym tomie, to dla niej nie lada wyzwanie. Czy mu sprostała?

Iza Oster jest pewną siebie dziennikarką w stacji Global PL. Jej program publicystyczny bije rekordy oglądalności. Wydawać by się mogło, że jej karierze nic nie zagraża. Jednak z powodu zmian, jakie mają zostać wprowadzone w stacji, postanawia rzucić pracę. Jest przekonana, że kto jak kto ale ONA na pewno dostanie lepszą posadę. Tak się jednak nie dzieje. Na szczęście dla Zuli z propozycją zatrudnienia przychodzi jej przyjaciółka Kamila Rudnicka – Clement, która postanawia doprowadzić do świetności, odziedziczony po byłej teściowej magazyn „Stylowa kobieta”. W tym celu obie przenoszą się do Krakowa, gdzie mieści się siedziba gazety. Od tego momentu w życiu obu kobiet zachodzą liczne zmiany, a przygoda jaką zgotował dla nich los, przechodzi ich najśmielsze oczekiwania. 
Jesteście ciekawi co czeka Zulę i Kamilę? To koniecznie sięgnijcie po tę książkę.

Nie chcę zdradzać wam zbyt wielu szczegółów, dlatego powiem jedynie, że ta książka zawiera w sobie wszystko to, co zawierać powinna dobra powieść obyczajowa: od pomysłu na fabułę, przez element zaskoczenia, a na bohaterach skończywszy. Tak, trzeba przyznać, że w tej historii stanowią oni urzekający element. I chociaż na początku myślałam, że na pierwszy plan będą wysuwać się przede wszystkim przyjaciółki: Zula i Kamila, to sposób w jaki autorka wykreowała pozostałe postacie powoduje, że w niczym nie odstają od nich także panowie oraz … zwierzęta.
Nie sposób nie wspomnieć o „elemencie społecznie użytecznym”, czyli Rychu i Płetwie, którzy stanowią krakowską przysłowiową „crème de la crème”. To dwaj niegroźni obserwatorzy życia, że tak ich nazwę, którzy świadczą Zuli usługi „parkingowych” za symboliczną opłatę na „małe co nieco”. I zdziwiłby się ten, kto chciałby zakwalifikować ich do kategorii włóczęgów i pijaczków. Bo wszak obaj panowie może nie wyglądają, ale są „wymagający i delikatni, a wręcz wysublimowani” – jak sami o sobie mówią.
Jednak z całym szacunkiem dla postaci ludzkich, moim absolutnym ulubieńcem stał się stanowczo Hrabia. Ten nietuzinkowy właściciel rudego futra skradł moje serce. I chociaż nie mogę mieć w domu kota, ze względu na alergika w rodzinie, to dla takiego okazu, chyba musiałby się poświęcić. 😜

Podsumowanie:

Kiedy usłyszałam jaki tytuł ma mieć najnowsza książka Agnieszka Krawczyk, nie sposób było się nie uśmiechnąć. Bo ten tytuł takie właśnie reakcje wywołuje. Dlatego też sama postanowiłam sprawdzić, czy we mnie autorka wywoła tylko pozytywne odczucia. I powiem wam, że udało się jej. Podczas lektury z mojej twarzy praktycznie nie schodził uśmiech. Barwni bohaterowie, ciekawe dialogi, cięte riposty Zuli, a nade wszystko uroczy „lokalny element” sprawiły, że „Tylko dobre wiadomości” czytałam z dużą przyjemnością.

Co mogę wam powiedzieć na zakończenie? Na pewno jest to ciepła historia o przyjaźni, miłości do zwierząt i... miłości w ogóle. Idealna pozycja wydawnicza dla miłośników dobrej obyczajówki, która zabierze was w literacką podróż w nieznane zakamarki Krakowa, sprawi, że zakochacie się w przepięknej Wenecji. A wszystko to okraszone tajemnicą, zabawnymi dialogami oraz tym niesamowitym klimatem, który pozwoli wam oderwać się od rzeczywistości na długie godziny. Polecam!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA oraz ONA CZYTA.

https://www.facebook.com/ag.krawczyk/
https://www.facebook.com/WydawnictwoFILIA/
https://www.facebook.com/ONACZYTA/

"Jeremi Przybora małoletnim i stuletnim"

Wasze pierwsze skojarzenie kiedy słyszycie nazwisko Przybora? Dla mnie to jasne - Kabaret Starszych Panów. Chociaż ten autorski program te...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger