kwietnia 23, 2018

KARTKA Z KALENDARZA - MAJ

KARTKA Z KALENDARZA - MAJ
Jak co miesiąc zapraszam was na moją "KARTKĘ Z KALENDARZA". Szykuje się prawdziwy urodzaj perełek wydawniczych, a znając mnie lista książek, które chciałabym przeczytać, będzie się stale powiększać. 

09-05-2018 PATRONAT MEDIALNY NIEnaczytana

Miłość można znaleźć wszędzie, nawet… w szpitalu psychiatrycznym!
Nina ma dwójkę dzieci i byłego męża. Tak jak żywioł powietrza, jest silna i niezależna, jednak nie ze wszystkim zawsze daje sobie sama radę. Zresztą kto by dawał, gdy w pracy atakuje cię szalony pacjent, twój były jest wiecznym nastolatkiem, mamusia znajduje ci nowego męża na portalu randkowym, a ty w dodatku potrącasz autem nauczycielkę swojego dziecka?
Na szczęście Nina może liczyć na wsparcie rodziny oraz przystojnego kolegi z pracy, psychiatry Jacka. Na nieszczęście obydwoje mają ten sam problem – nadopiekuńcze rodzicielki.
Podczas gdy mama Niny cieszy się, że córka wreszcie się zakochała, mama Jacka nie jest zachwycona faktem, że syn z kimś się umawia. Tylko jak tu sabotować związek swojej dorosłej pociechy?
„Ja chyba zwariuję!” to romantyczna i zarazem pełna zwrotów akcji opowieść o codzienności, która daje nam nadzieję na wszystko, co najlepsze.
http://czwartastrona.pl/ja-chyba-zwariuje/

09-05-2018 PATRONAT MEDIALNY NIEnaczytana

Piotr dochodzi do siebie po wypadku samochodowym, w którym omal nie zginął. Razem z Martą i dziećmi przeprowadzają się do niewielkiej miejscowości Zarzewie. Spełniają swoje marzenie o własnym domu na wsi i cieszą się każdą wspólnie spędzoną chwilą. Poznają również sąsiadów, młode małżeństwo, Darię i Pawła wraz z ich uroczymi córeczkami. Piotr pozostaje jednak nieufny względem swojego sąsiada i zaczyna dyskretnie obserwować Lipskich. Prawda, jaką odkrywa, napawa go przerażeniem i bezsilnością…
Dlaczego ranimy tych, których najbardziej kochamy? Czy miłość jest zdolna, by przezwyciężyć każde zło? Czy każde uczucie warte jest tego, by o nie walczyć? Jak pomóc osobie, która odrzuca nasze wsparcie?
W obłokach marzeń to poruszająca, momentami szokująca powieść o piekle, które rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami, często tuż obok nas. To historia o tym, że nie każdy okazuje się tym, za kogo się podaje, a pozory naprawdę potrafią mylić. To opowieść o trudnej miłości, przezwyciężaniu strachu, o rozpaczy i niemocy, a przede wszystkim o problemie, który nadal uważany jest za wstydliwy i przemilczany.​
http://czwartastrona.pl/w-oblokach-marzen/

09-05-2018

On - życiowy pechowiec. Czego się nie tknie, zamienia w katastrofę. Na szczęście, zawsze może liczyć na pocieszenie w kobiecych ramionach.
Ona - kiedyś całkiem ładna dziewczyna, dziś ukryta pod kilkoma warstwami szaroburych swetrów i strasząca wiecznie naburmuszonym wyrazem twarzy. Nie wierzy w miłość i związki. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest pozbawiony męskości kot.
Oboje zaczynają pracę w biurze matrymonialnym, prowadzonym przez szefową z piekła rodem. I choć wydaje im się, że ich zajęcie będzie miłe, proste, a nawet nieco nudne, to szybko przekonują się, że kojarzenie par to wyjątkowo trudne zadanie. I że można przy nim nie tylko przeżyć przygody jak z filmu grozy, to jeszcze nabrać wątpliwości, czy w dzisiejszych czasach romantyzm to coś więcej niż tylko hasło w słowniku...
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/280

09-05-2018 


Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce Alicji rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła oprzeć się przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami.
Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90., gdy wszystko wydawało się możliwe, splatają się historie miłości i pożądania.
"W cieniu magnolii" to poruszająca historia o burzliwych uczuciach, bliskości i wyborach dokonywanych przez każdego z nas. Ta powieść daje nadzieję i pokazuje, że warto zaufać uczuciom, nawet gdy sądzimy, że świat zwrócił się przeciwko nam.
Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić? Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?


09-05-2018



Czy ktoś, kto sprzedawał marzenia innym, będzie umiał odkupić własne?
Z dzieciństwa Charles James pamiętał tylko agresję ojca, łzy matki i szukanie obiadu w śmietnikach.
Jak każdy, kto jako dziecko dostał zbyt mało miłości, Charles pragnął, aby pokochał go cały świat.
Gdy opuścił dom i zatrudnił się jako asystent znanego mistrza sprzedaży, chciał tylko pieniędzy, sławy i podziwu. Zdeterminowany, szybko piął się po szczeblach kariery, by wkrótce pokonać swojego mistrza i stanąć na szczycie. Wreszcie był szczęśliwy.
Jednak czasem to, co bierzemy za szczęście, jest tylko jego iluzją.
Nagle słynny sprzedawca marzeń zaczął doświadczać rzeczy, które zachwiały jego idealnym życiem. Najpierw pojawił się zły sen. Później ktoś przypomniał mu o krzywdach wyrządzonych innym.
A później zdarzyło się jeszcze coś i Charles w jeden dzień stracił wszystko.
Lecz tym razem los był dla niego mniej bezwzględny, niż on sam był dla innych.
Dał mu drugą szansę.
"Sprzedawca marzeń" to pierwsza część nowej trylogii Richarda Paula Evansa – opowieść o dążeniu do odkupienia win oraz o tym, co zrobił ktoś, kto dostał szansę, by zacząć życie od nowa.


09-05-2018


Ostatnia część pentalogii z Wiktorem Forstem!
Zbocza gór znów spłynęły krwią. W środku sezonu turystycznego na Rysach odnalezione zostają zwłoki starszego mężczyzny, a sposób działania sprawcy prowadzi wyłącznie do jednego wniosku: wrócił ten, którego wszyscy się obawiali.
Oprócz monety w ustach, na nagim torsie ofiary znajduje się wycięty w skórze, krwawy napis: "Revertar ad Ierusalem in misericordiis". Sytuacje komplikuje fakt, że ofiarę umieszczono na samym środku słupka granicznego, przez co śledztwo zamierzają prowadzić zarówno Polacy, jak i Słowacy.

W mieście i na szlakach wybucha panika, tymczasem Wiktor Forst budzi się w zakopiańskim szpitalu. Nie pamięta, co działo się z nim, od kiedy opuścił Polskę, by sprawdzić, co znajduje się w pewnej skrytce pocztowej…

http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/279

23-05-2018

Pełna emocji opowieść o trudnym macierzyństwie.
To miało być najpiękniejsze lato w życiu Joasi. Sen o rodzinie, o jakiej zawsze marzyła właśnie się spełnił. Razem z Maćkiem doczekali się dziecka. Jednak Joasia nie potrafi cieszyć się macierzyństwem a zamiast spodziewanego szczęścia ogarnia ją coraz większy lęk…
Czy bliscy w porę zorientują się, że młoda matka cierpi na depresję poporodową?
Czy Joasia pozwoli sobie pomóc, zanim będzie za późno?





23-05-2018 
W cukierni „Słodka” już od progu pachnie wanilią i sernikiem. Jagoda piecze i ozdabia słodkości, wkładając w to całe serce. Regularnie do „Słodkiej” zagląda Tomasz – czy to zasługa pysznego sernika, czy zamkniętemu w sobie wdowcowi wpadła w oko autorka jego wyjątkowej receptury? Jagoda zaczyna dostrzegać, że łączy ją z sympatycznym Tomkiem podobne poczucie humoru, a tematów do rozmów nigdy nie brakuje. Czy dzięki pogawędkom przy ciastku kobieta przestanie myśleć o czekającym ją rozwodzie i otworzy się na nowe uczucie? Jak zaufać kolejnemu mężczyźnie, gdy jeszcze nie ostygły wspomnienia zdrad męża?
W nowej serii Natalia Sońska kusi dobrze wypieczonymi historiami i słodko-gorzkimi, ale z odrobiną lukru, wyznaniami bohaterów. Spróbuj, a nie pożałujesz!
http://czwartastrona.pl/cala-przyjemnosc-po-mojej-stronie/

 23-05-2018

Śledcza, jakiej nie znajdziecie na kartach innych kryminałów!
Dominika otrzymuje zlecenie wyjazdu do Lyonu w celu skopiowania jednego z obrazów. Po skończonej pracy obraz znika, a kopistka nie wraca do Polski. Gdy jej babcia otrzymuje zdjęcie wnuczki na tle słynnego lyońskiego muralu, jest przekonana, że to zakamuflowana wiadomość. Prosi o pomoc Celinę – początkującą prywatną detektyw.
Celina wie, że decydując się na pomoc,będzie zmuszona do walki ze swoimi fobiami i pokonania traumy, której doznała dwa lata wcześniej. Mimo to podąża śladami kopistki. Ciągle jednak ktoś jest o krok przed nią. Żeby tego było mało, śladem Celiny podąża pewien tajemniczy mężczyzna…
Nowa seria polskiej mistrzyni kryminału psychologicznego!
http://czwartastrona.pl/kopia-doskonala/
 
23-05-2018


Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.
Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.
  • Co łączy Milenę i Paulę?
  • Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
  • Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?
  •  
23-05-2018
Podobno na planecie singli można znaleźć szczęście. Są tacy, którzy wprowadzili się na nią świadomie i bardzo sobie chwalą.
Karolinę i Jakuba w to nieznane miejsce niespodziewanie wyrzuciło życie. Oboje w krótkim czasie bardzo wiele stracili i zawiedli się na najbliższych. Czują się obco na planecie singli. To nie jest ich świat. Nie wierzą już w miłość, nie potrafią nikomu zaufać.
Karolina chce się poświecić wyłącznie wychowywaniu córeczki oraz ratowaniu upadającej restauracji. Jak może chroni swoje dziecko przed obojętnością jego ojca. Jakub chciałby móc uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka, ale jego partnerka postanawia go ukarać i skutecznie mu to uniemożliwia.
Tych dwoje postanowi pomóc sobie nawzajem. Staną się najlepszymi singlami, jakich kiedykolwiek widziano. Silni i niezależni. Ale czy w życiu tylko o to chodzi? Czy naprawdę tylko na tym im zależało?
Galeria barwnych postaci, lekkie pióro oraz dotykający bardzo wiele osób problem samotności, która ma wiele twarzy.

23-05-2018

Czasami wystarczy zdecydować się na pierwszy krok, by zacząć spełniać marzenia.
Klementyna boi się marzeń o własnej cukierence, choć w wyobraźni widzi już miejsce, w którym każdy będzie mógł się poczuć jak w domu. Tymczasem niespodziewany splot wydarzeń sprawia, że jeszcze raz będzie musiała zastanowić się, czego tak naprawdę pragnie. Na szczęście mała Dobrochna coraz częściej zadaje jej przenikliwe pytania, a najlepsza przyjaciółka Imka pomaga patrzeć na życie przez różowe okulary.
Tylko babka Agata tęsknie wygląda przez okno i spogląda na drzwi. Ale pewnego dnia i do niej zapuka los.
W swojej nowej powieści Magdalena Kordel przypomina nam, że nigdy nie jest za późno na cuda, a życie potrafi zaskakiwać nawet tych, którzy stracili nadzieję.



/źródło opis i okładki książek: Internet, strony wydawnictw/

kwietnia 22, 2018

"KAMIENICA POD SZCZĘŚLIWĄ GWIAZDĄ" - AGNIESZKA KRAWCZYK

"KAMIENICA POD SZCZĘŚLIWĄ GWIAZDĄ" - AGNIESZKA KRAWCZYK
Wielkie wydarzenia powodujące nieodwracalne zmiany w życiu czasami zaczynają się od nic nieznaczącej sytuacji.
Po seriach „Magiczne miejsce” oraz „Czary codzienności" Agnieszka Krawczyk powraca z pierwszym tomem kolejnego cyklu. Czy „Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą” będzie dla autorki „Uśmiechem losu”? Czy czytelnicy pokochają nowych bohaterów?

Zuzanna z dwójką dzieci sprowadza się do Krakowa, aby ułożyć swoje życie od nowa. Ma za sobą nieudany związek oraz karierę pianistki, która zakończyła się w momencie pojawienia się bliźniąt. Ich ojciec nie uczestniczy w życiu Basi, Jasia oraz ich matki. Dzięki uprzejmości ojczyma, młoda mama zajmuje mansardę w kamienicy na ulicy Gwiaździstej. Praktycznie od samego początku zaprzyjaźnia się z kobietami z rodziny Jakubowskich, których imiona odwołuję się do Szekspira, a które to stają się jej nową rodziną oraz niebywałym wsparciem. Wszystko, zdawać by się mogło, zaczyna się układać. Jednak mieszkańcy kamienicy nie mogą spać spokojnie. A to za sprawą listu od notariusza, który zwołuje w imieniu właściciela spotkanie lokatorów, aby przedstawić im warunki dalszego mieszkania na ulicy Gwiaździstej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wszyscy myśleli, iż po śmierci członków rodziny Mincerów, kamienica przeszła w zarząd miasta. Co będą musieli zrobić, aby zachować swoje mieszkania? Czy Zuzanna odnajdzie się w nowej, krakowskiej rzeczywistości? I jaką tajemnicę skrywają mury kamienicy pod Szczęśliwą Gwiazdą?
Agnieszka Krawczyk zabiera nas w najnowszej książce w podroż do Krakowa. I wiecie co? Muszę wam się do czegoś przyznać. Do tej pory nie przepadałam za tym miastem. Tak wiem, że wielu z was z pewnością nie mieści się to w głowie, bo jak możne go NIE KOCHAĆ? A jednak. Dla mnie było to miejsce zatłoczone, pełne pędzących w wielu kierunkach, zamyślonych ludzi, do którego wpadałam i z którego wyjeżdżałam po zajęciach na studiach zaocznych. Ale teraz, czytając „Kamienicę pod Szczęśliwą Gwiazdą”, odkrywam go na nowo! Dzięki autorce miasto, które do tej pory jawiło mi się w niezbyt jasnych barwach, staje się miejscem, do którego chcę pojechać. Zobaczyć te wszystkie urokliwe alejki, stare kamienice, odwiedzić krakowskie Dębniki. Nie tylko aby poczuć się jak bohaterka powieści Agnieszki Krawczyk, ale także po to by spojrzeć na nie oczami autorki i dostrzec to nietypowe piękno, o którym pisze w swojej książce.

A jeżeli jesteśmy już przy pisaniu, to nie sposób nie wspomnieć o języku. Ci z was, którzy czytali niektóre moje recenzje, mogli zauważyć, że zwracam często uwagę na język jakim operuje autor. Może to wydać się dziwne, ale w dzisiejszych czasach, w których króluje bylejakość, gdzie niejednokrotnie spotykamy się z pozycjami wydawniczymi, które są napisane językiem potocznym, który niestety pozostawia wiele do życzenia, muszę po prostu wyróżnić Agnieszkę Krawczyk. Jej książki napisane są pięknym językiem. Nie chodzi nawet o to, że stosuje wyszukane słownictwo. Nie. Jej powieści mogą być stawiane jako przykład, jak można pisać tak po prostu, zachowując jednocześnie dbałość o kulturę języka polskiego.
Wracając do fabuły „Kamienicy...”. Przyznam się, że początkowo trudno było mi się wgryźć w tę książkę. Mocno rozbudowany wstęp powodował, że ze zniecierpliwieniem czekałam, aż akcja się rozwinie. Jednak kiedy już to się stało, to „połknęłam” tę historię w całości.
Autorka wykreowała w niej świat, który pozornie nie różni się od tego, który możemy zobaczyć za oknem, a jednak... Mamy do czynienia z powieścią, która zabiera czytelnika w świat nietuzinkowych mieszkańców tego nietypowego miejsca. Znajdziemy w nim paletę barwnych bohaterów i prawdziwą mieszankę wybuchową łączących ich relacji, na różnych płaszczyznach pokoleniowych i sąsiedzkich. Każdy jest wyjątkowy na swój sposób. Widać, że autorka włożyła dużo pracy w ich kreację, żaden z nich bowiem nie przypomina drugiego. Wśród nich moje serce skradła z całą pewnością Klara Pieniążkiewicz. Nazwałabym ją „prawdziwą damą starej daty”. Wielbicielka Rachmaninowa, elegancka, choć współcześnie jej kreacje mogą wydawać się kuriozalne, ma w sobie to „coś”, dyskretną dystynkcję i tajemnicę, którą skrzętnie ukrywa. 

Podsumowując:

Agnieszka Krawczyk oddała w ręce swoich czytelników kolejną „książkową tajemnicę”. Przekazała w niej miłość do rodzinnego miasta, które widziane jej oczami, przyciąga niczym magnes. Polecam jej lekturę miłośnikom powieści obyczajowych, w których kryje się wiele wątków, pozornie rozsypanych niczym elementy układanki, a jednak połączonych w zgrabną całość. A wszystko to napisane pięknym językiem, który sprawia, że „Kamienicę pod Szczęśliwą Gwiazdą” czyta się z dużą przyjemnością. Teraz pozostaje mi czekać na kolejny tom i powiem wam, że podskórnie czuję, iż autorka jeszcze nie raz nas zaskoczy. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia i ONA CZYTA. Autorce dziękuję za wymienienie mnie w podziękowaniach. Dla każdego czytelnika, w tym także dla mnie, jest to ogromne wyróżnienie. 

https://www.facebook.com/ag.krawczyk/
https://www.facebook.com/WydawnictwoFILIA/

https://www.facebook.com/ONACZYTA/


kwietnia 17, 2018

"LATAWCE" - AGNIESZKA LIS

"LATAWCE" - AGNIESZKA LIS
Dorośli są okrutni. Najpierw ukrywają się, swoje słowa, dobro i zło, zło przede wszystkim, grają role, a dobro tylko udają. Tak jak kochanie. Jak miłość.
A potem odchodzą
."
Kiedy skończyłam czytać książkę Agnieszki Lis, jedno co mogłam jasno stwierdzić w tej plątaninie uczuć to to, że jest mi smutno … Mój smutek był tym większy, że historia opisana przez autorkę, została oparta na faktach ...

Ojciec był dla Grzegorza autorytetem. Dlatego też, kiedy opuścił ich rodzinny dom, żonę i … jego, świat chłopca runął w gruzach. Odtąd bowiem zmagał się z życiem u boku matki, która sama miała problem podołać codziennym obowiązkom, zwłaszcza rodzicielskim. Pozostawiony niejako sam sobie, coraz bardziej zamykał się w sobie, aż doszło do … Jak zakończyły się losy Grzegorza? Czy jego pragnienie i ciągłe poszukiwanie wolności, które utożsamiał z lataniem, doprowadziło go do wymarzonego celu?
Kiedy zaczęłam czytać „Latawce”, byłam zdziwiona, że jest to niepozorna objętościowo książka. Wydawało mi się, że bardzo szybko skończę lekturę. A jednak myliłam się … Bo historia Grzegorza to pozycja wydawnicza, która idealnie oddaje sens stwierdzenia: 'minimum słów, maksimum treści', a kolejne karty przewraca się pomału, chłonąc każdy zapis, poddając analizie każde słowo wypowiadane przez bohaterów. Nie da się jej po prostu przeczytać, odłożyć i przejść do porządku dziennego. 

To co z pewnością przykuło moją uwagę, jeżeli chodzi o "Latawce", to także konstrukcja tej książki. Zdziwią się ci z was, którzy podobnie jak ja, są przyzwyczajeni do ciągłości tekstu. Zderzą się oni bowiem z tym nieszablonowym układem. Jednak teraz, kiedy już skończyłam czytać, myślę, że to był celowy zabieg, a co więcej - nie wyobrażam sobie tej opowieści wsadzonej w sztywne ramy. To trochę jak z lataniem...Autorka swobodnie poprowadziła dialogi, przeplatając je kolejnymi fragmentami z życia głównego bohatera.

Jakie są moje refleksje na temat tej książki?

„Latawce” to krzyk. To wołanie o pomoc, o uwagę, o miłość... To historia, która daje do myślenia i szokuje uświadamiając, jak bardzo można skrzywdzić własne dziecko. Rodzice Grzegorza popadli niejako ze skrajności w skrajność. Po jednej stronie 'barykady' - zajęty swoimi sprawami ojciec, a po drugiej – nadopiekuńcza, niemal ślepa na niepokojące sygnały przekazywane przez dziecko – matka. A między nimi ON – zagubiony, samotny, marzący o wolności i … o lataniu.
A może to było tylko złudzenie?
A teraz idę po ciebie, życie.”
Podsumowanie:

Chociaż cała historia Grzegorza napawa smutkiem, to polecam jej lekturę każdemu. Nie da się bowiem przejść obok niej obojętnie. Autorka w umiejętny sposób opisała losy chłopaka, którego poczucie samotności i zagubienia w świecie codziennych problemów i trosk, doprowadziło do krawędzi "życiowej przepaści". To także historia o trudach rodzicielstwa, które jest jednym z najpiękniejszych, ale i najtrudniejszych wyzwań jakie możemy otrzymać od losu.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona. 

https://www.facebook.com/czwartastrona/

kwietnia 16, 2018

"PRZEPYTYWAJKA" - ELŻBIETA RODZEŃ

"PRZEPYTYWAJKA" - ELŻBIETA RODZEŃ
Dziś swoją premierę ma książka Elżbiety Rodzeń. Z tej okazji autorka zgodziła się wziąć udział w mojej "Przepytywajce". Czego możecie się o niej dowiedzieć? Sprawdźcie sami! 

A o czym jest "Przyciąganie" ?

Nadia jest zmuszona zacząć wszystko od nowa. Silną niegdyś kobietę zastąpiła osoba ze strachem oglądająca się za siebie. Kiedy znajduje pracę w charakterze opiekunki, wydaje jej się, że to szansa na spokój, którego tak bardzo potrzebuje.
Garrett miał absolutnie wszystko. Piękną dziewczynę, sukcesy w sporcie. Nie przypuszczał, że tak łatwo zostanie mu odebrane to, kim był. Teraz młody, ekscentryczny prawnik każdego dnia próbuje udowodnić, że niepełnosprawność to tylko minimalna przeszkoda na drodze do życia pełną piersią. Kiedy jego rodzice zatrudniają dla niego pielęgniarkę, postanawia zrobić wszystko, aby się jej pozbyć... 

Elu dziękuję za udział, a was zapraszam do lektury jej najnowszej propozycji wydawniczej. 

kwietnia 12, 2018

"MEDIATORKA" - EWA ZDUNEK

"MEDIATORKA" - EWA ZDUNEK

Byłam świetnym mediatorem, a wypracowane przez lata mechanizmy obronne – niespotykany wręcz dystans do brutalności, agresji czy dziwactw – pozwalały mi wykonywać tę trudną pracę i się nią cieszyć. Lecz mnie samej nic nie dały. Niczego nie nauczyły, nic nie zmieniły w przed niczym nie uchroniły. Uświadomiłam sobie, że osobista mediacja dopiero przede mną.”

Ewa Zdunek zawodowo pracuje jako mediator. Jak sama mówi w jednym z wywiadów: „Praca z ludźmi to kopalnia wiedzy i niewyczerpalne źródło inspiracji. Ubolewam, że nie jestem w stanie zapisać wszystkich swoich myśli na bieżąco i bez skracania. Z drugiej strony często przytłacza mnie ta wiedza. Ludzie to niezwykle skomplikowane istoty, które nieustannie mnie zaskakują. Dzięki nim mam o czym pisać.”* Czy doświadczenie zawodowe wpłynęło na jakość jej najnowszej książki?


Marta razem ze swoją przyjaciółką Betką prowadzi biuro mediatorów. Na co dzień zmaga się z problemami innych ludzi, próbując pomóc im w znalezieniu kompromisu. Kiedy w jej życiu zaczynają się problemy, namacalne staje się powiedzenie, że „szewc w dziurawych butach chodzi” i czeka ją „osobista mediacja”. Po swojej stronie ma przyjaciół: wspomnianą już Elżbietę oraz kominiarza Zbyszka. Ale po drugiej stronie „barykady” stoi jej były mąż oraz … własna matka! Jak bohaterka poradzi sobie z przeciwnościami losu? Czy doświadczenie zawodowe jej pomoże? I co kryje się za jej złymi relacjami z matką?
Książka Ewy Zdunek zaintrygowała mnie już po przeczytaniu opisu. Po pierwsze - ten zawód był mi całkiem obcy, a po drugie - ciekawiło mnie, jak autorka przeniosła swoje doświadczenie z pracy na karty książki. I powiem wam, że jeżeli jest tak jak mówi w wywiadach, a wiele z postaci ma swój pierwowzór w rzeczywistości, to nie zazdroszczę. W książce, dosyć drobiazgowo, opisała ona różne przypadki, konflikty i sprawy, które prowadzi główna bohaterka. Od całkiem absurdalnych, po nieprzyjemne, a momentami niebezpieczne. Wszystkie przytoczone historie są bardzo ciekawe, jednak w moim odczuciu było ich za dużo. Wolałabym, aby autorka zachowała proporcje pomiędzy opisem zawodu mediatora, a życiem pozazawodowym Marty, ze wskazaniem na to drugie. Niemniej jednak, po lekturze jej książki, jestem bogatsza o wiedzę z zakresu mediacji, a już na pewno mam świadomość, że zawód mediatora nie jest łatwym „kawałkiem chleba”.

To na co zwróciłam uwagę w tej książce, to sposób w jaki autorka dopracowała swoich bohaterów, a zrobiła to bardzo skrupulatnie. Moim zdaniem, to jednak nie Marta gra w tej historii 'pierwsze skrzypce', a postacie drugoplanowe takie jak Betka i Zbyszek. Ten drugi, obok kilku nietuzinkowych klientów głównej bohaterki, stanowi jeden z niewielu pozytywnych elementów. W moim odbiorze bowiem, biorąc pod uwagę książkę całościowo, ma ona dość smutny wydźwięk .

Podsumowując: 
 
Ewa Zdunek oddała w ręce czytelników dopracowaną opowieść, traktującą o blaskach i cieniach pracy mediatora. Z dużą starannością przedstawiła świat widziany oczami osoby wykonującej ten niełatwy zawód. Książka zawiera w sobie wiele ciekawych wątków: element kryminalny, sporo zabawnych
, ale i niełatwych sytuacji, trudne relacje między matką a córką, tajemnicę z przeszłości oraz garść nieco zwariowanych pomysłów głównych bohaterów. Jeżeli macie ochotę poznać losy Marty i jej przyjaciół, to sięgnijcie po tę pozycję wydawniczą.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu WAB.
https://www.facebook.com/samotnawrozka1/
https://www.facebook.com/wydawnictwo.wab/


*http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/rozmowy/10196/praca-z-ludzmi-to-kopalnia-wiedzy-i-niewyczerpane-zrodlo-inspiracji

kwietnia 11, 2018

NIEnaczytana czyta dzieciom

NIEnaczytana czyta dzieciom

Już jakiś czas myślałam nad nowym działem NIEnaczytana, czymś całkiem nowym.
Jestem mamą dwóch chłopców. Jeden z nich - 9-letni Filip bardzo lubi czytać i czyta dużo. Drugi - 2-letni Leoś jest zdany na mamę. Ponieważ średnio przypadła mu do gustu literatura kobieca, to stawiam jednak na książki, które są odpowiednie dla dzieci w jego wieku. Często szukam ciekawych propozycji wydawniczych nie tylko dla siebie, ale także dla moich dzieci. Tym sposobem narodził się pomysł na cykl: "NIEnaczytana czyta dzieciom". Pierwsze próby podjęłam już jakiś czas temu, ale teraz postanowiłam rozwinąć ten temat tak na 100%.
Mam nadzieję, że znajdą się wśród was mamy, które będą szukały książek dla swoich pociech i skorzystają z moich "polecajek". 

kwietnia 08, 2018

"MINIONE CHWILE" - GABRIELA GARGAŚ

"MINIONE CHWILE" - GABRIELA GARGAŚ
Nie można udawać miłości. Wszystko inne tak, ale nie miłość. Miłość jest zaklęta w dotyku, spojrzeniu oczu, w czułych gestach. W słowach. Tego się nie da oszukać.”
O miłości można pisać na wiele sposobów. Jedni preferują poezję, inni górnolotne i barwne opisy uczucia, a wielu zwykłe słowa, płynące prosto z serca, piękne w swej prostocie. I tak właśnie pisze o miłości Gabriela Gargaś.

Kiedy dowiedziałam się, że autorka napisze nową książkę, której akcja będzie toczyć się w Szkocji, byłam bardzo ciekawa, co tym razem przygotowała dla swoich czytelników. „Dwie kobiety, jeden mężczyzna i wielka miłość we wszystkich jej odcieniach – od namiętności do śmiertelnej nienawiści i kary za zdradę. Burzliwe losy rodziny McGregorów ujrzą światło dzienne na tle chłodnych wrzosowisk, wysokich klifów i starych budowli, opowiadających swoje własne, przejmujące historie.” - ten opis przyciągał jak magnes. Czy autorka spełniła moje oczekiwania?

Anna wyjeżdża do Szkocji, aby wyleczyć złamane serce. Jej losy splatają się z losami lady Abigail, u której rozpoczyna pracę opiekunki. Kobieta nie przypuszcza, jak wiele łączy ją z jej nową pracodawczynią. Staruszka zabiera ją w podróż w czasie do świata wspomnień. Dzieli się z nią swoją historią o uczuciu do Polaka – Waldemara, który był jej wielką miłością. Anna poznaje mroczne sekrety lady, sama próbując zapomnieć o bolesnej przeszłości. Jakie tajemnice skrywa Abigail? Czy Annie uda się „poskładać” złamane serce?
Przyznam, że Gabriela Gargaś pozytywnie mnie zaskoczyła swoją najnowszą książką. Zawarła w niej bardzo dużo ciekawych elementów, które sprawiają, że w czasie lektury nie można się nudzić, a każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Mamy tutaj miłość i nienawiść, piękne opisy szkockich krajobrazów, odwołanie do historii, życia na emigracji, a nawet wątek z elementami grozy. Widać, że autorka włożyła w jej przygotowanie wiele pracy, o czym zresztą pisze w zakończeniu. Jako miłośniczka powieści z historią w tle, nie mogę nie docenić przedstawienia przez Gabrielę Gargaś epoki, o której opowiada w swoich wspomnieniach lady Abigail. Autorka opisała w nich wydarzenia, które miały miejsce na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Wiernie oddała klimat tych czasów. W książce czuć atmosferę i niepokój, jaki towarzyszył ludziom, którym przyszło budować swoje życie po wojnie.

To co mnie zaciekawiło najbardziej, to opis życia Polaka na emigracji. Autorka z dużą szczerością pokazała jego plusy i minusy, analizując temat niejako w dwóch strefach czasowych. Anna jest Polką, współczesną mieszkanką Szkocji. Pracuje, żyje i próbuje odnaleźć się w obcym kraju. Mieszka w wynajętym 'do spółki' mieszkaniu, a jej codzienność daleka jest od ideału. Bardziej rozbudowany jest obraz emigranta w postaci Waldemara. To oficer, który nie mógł wrócić do Polski po wojnie. Był zmuszony zostać w Szkocji, pracować poniżej swoich kwalifikacji i znosić upokorzenia oraz niechęć brytyjskiego narodu. W opisach jego tęsknoty za krajem, można wyczuć ich autentyczność. Być może są one tak wiarygodne, gdyż autorka sama mieszka za granicą ...?

Miłośnicy twórczości Gabrieli Gargaś zapewne wiedzą, że jest ona prawdziwą czarodziejką kobiecych emocji. W „Minionych chwilach” również ich nie zabrakło. W moim odczuciu jest jednak więcej tych negatywnych uczuć: od nienawiści, która prowadzi do najgorszych ludzkich odruchów, aż po smutek spowodowany stratą, niespełnioną miłością czy tęsknotą. W książce znajdziemy wiele emocjonujących dialogów, ale także tych, które mogą wydawać się zbyt banalne, „żywcem wyjęte” z mowy potocznej. A jeśli nawet? To przecież życie takie właśnie jest: pełne zwyczajnych – niezwyczajnych ludzi, pełne zwykłych – niezwykłych rozmów ...
Podsumowując:

„Minione chwile” to historia przepełniona smutkiem i tęsknotą. Ukazuje blaski i cienie życia na obczyźnie, silne poczucie tożsamości narodowej oraz siłę przywiązania do ojczyzny. To opowieść o nieszczęśliwej miłości, która niszczy; obsesji, która odbiera radość życia i ten 'błysk w oku' i która wywołuje w nas najgorsze instynkty, sprawiając, że jesteśmy zdolni do wszystkiego, nawet do najgorszego. I chociaż nie brakuje w niej smutku, to jednak jest i nadzieja. Dla niektórych jest jeszcze szansa na lepsze życie, na naprawienie błędów przeszłości. Takim optymizmem napawa zakończenie, które chociaż otwarte i niedopowiedziane powoduje, że w naszej głowie pojawia się pytanie: a co jeśli ...? 
Może jest to wstęp do nowej historii? A może po prostu autorka dała możliwość każdemu z nas, abyśmy poczuli się jak pisarz? Dzięki temu zabiegowi sami możemy pokierować dalszym losem bohaterów i dać im szansę, aby mogli zacząć wszystko od nowa.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Filia. 
https://www.facebook.com/gargasgabriela/

https://www.facebook.com/WydawnictwoFILIA/

KARTKA Z KALENDARZA - MAJ

Jak co miesiąc zapraszam was na moją "KARTKĘ Z KALENDARZA". Szykuje się prawdziwy urodzaj perełek wydawniczych, a znając mnie...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger