grudnia 30, 2017

CYTAT DNIA - 31.12.2017

CYTAT DNIA - 31.12.2017

grudnia 30, 2017

Podsumowania nadszedł czas ...

Podsumowania nadszedł czas ...


Mija znów kolejny rok,
Czas do przodu robi krok.
To jest moment podsumowania
Przyszedł czas podziękowania ...


Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się niewiele ponad pół roku temu. Wcześniej siedziałam na urlopie macierzyńskim i szczerze - szukałam pomysłu na siebie. Miałam wiernego kibica, który mnie bardzo wspierał - moją koleżankę Anię. I tak, zupełnie przez przypadek, zdecydowałam się żeby spróbować blogowania. Początki były trudne. Nie do końca wiedziałam "czym  to się je" :) Ale jakoś "poszło". Cały pomysł na siebie ciągle się krystalizował. Na początku działałam w chaosie, ale z każdym dniem, było coraz łatwiej.

Nie ukrywam, że moim "narzędziem" jest jednak przede wszystkim strona na facebooku. Niemniej blog jest jej fundamentem, tutaj pojawiają się recenzje czy wywiady. 
W mijającym roku przeczytałam wiele książek, nie wszystkie zostały zrecenzowane. Bardzo szybko życie zweryfikowało mój pomysł na siebie. Z założenia blog recenzencki, stał się stroną gdzie można znaleźć także: newsy, ciekawostki, wywiady czyli wszystko to co w moim odczuciu, kojarzy się z książką. Rok 2017 kończę z takim oto stanem konta:

* 15300 wyświetleń bloga
* 1558 polubień na facebooku
* 197 followersów na Instagramie 
* 27 "PRZEPYTYWAJEK"
* 180 cytatów dnia
* 14 wywiadów w ramach cyklu "Szczęśliwa 12-tka czyli Gwiazdy na Gwiazdkę"
* 36 recenzji
* 9 "KARTEK Z PRZEPIŚNIKA"

I wiecie co? To nieważne ile tych recenzji powstało ... Dla mnie wartością największą są ludzie. Dzięki stronie/blogowi poznałam wiele cudownych osób ! I tutaj, korzystając z okazji, chciałam ich wyróżnić i podziękować. 😘❤

Zacznę od osób prowadzących strony czytelnicze oraz blogerów, których podziwiam za ich pracę, uczę się od nich, z zaciekawieniem obserwuję i sama, jako czytelnik, odwiedzam z przyjemnością (kolejność przypadkowa):

Przystanek Szczęścia
Kraina książką zwana
Przeczytanki
Nie oceniam po okładkach
PrzeCzytajka
Na regale u Marty Mrowiec
Rude recenzuje
Papierowe Strony
Ruda Czyta
Czytaninka
Poligon Domowy
Lustro Rzeczywistości
Literacki Świat Cyrysi
My fairy book world
Nowalijki 
ONA CZYTA
Kobiece recenzje 
Kanapa Literacka
i także dziewczyny: Aga Balcerska, Ania Piotrowska, Ania Kasprzak, Agnieszka Średnicka.


Cieszę się, że udało mi się nawiązać z wieloma z nich świetny kontakt. Liczę, że zaowocują one w przyszłości przyjaźniami :) Jeśli kogoś nie wymieniłam to z pewnością dlatego, że tak wiele osób udało mi się poznać podczas mojej "książkowej podróży". :)

Teraz chciałabym podziękować autorom, którzy mi zaufali i dali możliwość pokazania się od tej najlepszej strony. 
Dziękuję Gabrieli Gargaś, że dostrzegła mnie "malutką" :) Za każde miłe słowo i wsparcie.
Szczególne podziękowania kieruję również do Ani Dąbrowskiej - Ty wiesz dlaczego 😘❤
Dziękuję Asi Szarańskiej i Magdzie Majcher za to, że nie bały się oddać w moje ręce swoich grup fanów. Dziękuję Ilonie Gołębiewskiej za wszystkie nasze rozmowy i inspirację. Podziękowania składam również wszystkim autorkom, które wzięły udział w moich wywiadach i cyklach. 😘❤

Chciałam też szczególnie wyróżnić trzy dziewczyny: Beatę Owczarczyk, Agatę Legun i Natalię Kapela - za to, że są, że kibicują mi i że są najlepszymi ambasadorkami NIEnaczytanej.  😘❤

Dziękuję Wam WSZYSTKIM. Za to, że moja pasja ma swoich fanów, że macie ochotę na odwiedziny na mojej stronie, za wszelkie komentarze i polubienia. 😘❤ Mam nadzieję, że zobaczymy się 2018 roku! 

Korzystając z okazji pragnę złożyć wam serdeczne życzenia noworoczne. Aby rok 2018 był lepszy od tego, który mija. Aby obfitował w kolejne świetne nowości wydawnicze. A moim kochanym autorom życzę samych bestsellerów. 
I cóż ... do siego roku! 

grudnia 29, 2017

CYTAT DNIA - 29.12.2017

CYTAT DNIA - 29.12.2017

grudnia 29, 2017

"KARTKA Z PRZEPIŚNIKA" - SYLWIA TROJANOWSKA

"KARTKA Z PRZEPIŚNIKA" - SYLWIA TROJANOWSKA

Niedługo Sylwester . Wielu z was zapewne spędzi go w domu, dlatego pomyślałam, że podzielę się z wami kolejnym przepisem. Tym razem swoją niezwykłą sałatkę zaproponuje Sylwia Trojanowska.

Na stronie autorskiej na FB znalazłam takie zdanie:
"Pisanie to dla mnie dar, dzięki któremu tworzę świat, jakim chcę go widzieć!". Z innych informacji znalezionych w internecie dowiedziałam się również, że Sylwia jest trenerem biznesu i coachem. Kocha Szczecin, muzykę filmową oraz Italię.
Jest autorką powieści obyczajowych oraz sztuk teatralnych.
Dotychczas ukazał się 3 tomowy jej cyklu książek pt. Szkoła latania: "Szkoła latania", "Blisko chmur" oraz "Szept wiatru".
Jeżeli chcecie bliżej poznać autorkę, to zapraszam na jej stronę autorską na FB i Instagramie oraz do grupy fanów: https://www.facebook.com/groups/274983242930256/

Przepis w wersji kopiuj/wklej:
Sałatka o najbardziej zaskakującym smaku
Ta sałatka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Połączenie zaskakujących składników przyniosło wspaniały rezultat! Jak ją wobec tego zrobić? Bardzo łatwo.
Ugotuj i pokrój w kostkę 20 dag buraków i 40 dag ziemniaków, dodaj 30 dag pokrojonej kiszonej kapusty i 1 cebulę. Dodaj majonez lub jogurt naturalny oraz sól i pieprz, według uznania. I już!

grudnia 28, 2017

MIA ASHER - ARSEN

MIA ASHER - ARSEN





Arsen to książka o stracie, zdradzie i pożądaniu. Czy można przejść obok niej obojętnie …?


Łatwo zakochać się w nieodpowiedniej osobie. Jeszcze łatwiej zakochać się we właściwej osobie. Najłatwiejsze jest jednak zakochanie w bratniej duszy.
Cathy jest szczęściarą. Tak myślę, że na pewno nią jest. Ma dobrą pracę, ale przede wszystkim kochającego męża. Ben świata poza nią nie widzi. To się nazywa bratnia dusza. A jednak Cathy nie widzi tego co ma. Z jednej strony nie ma się jej co dziwić, gdyż niedawno poroniła … kolejny raz. Ale czy to wystarczające wytłumaczenie, aby zaniedbać związek i szukać szczęścia poza nim? I czy to naprawdę jest szczęście, czy możne jedynie ułuda?

O czym właściwie jest ta książka? Kiedy zaczęłam ją czytać myślałam, że będzie to ciekawa pozycja wydawnicza, trudny temat utraty dziecka. Jednak z przykrością muszę przyznać, że się zawiodłam. Przez większość książki męczyłam się czytając o kolejnych „rozterkach” głównej bohaterki, skoncentrowanych głównie na seksie. Owszem temat poronienia jest poruszony kilkukrotnie, jednak zdecydowana większość to rozważania niedojrzałej emocjonalnie Cathy, która w moim odczuciu sama nie wie czego od życia tak naprawdę chce... Uważam, że kluczowe jest ostatnie 50 stron, które są tak naprawdę kwintesencją całej fabuły.

Podsumowując:

Książka mnie nie porwała, a główna bohaterka irytowała. Jeśli na początku jej współczułam, tak w miarę zagłębiania się w lekturę, moja niechęć wobec niej rosła. Jednak zostawiam pewną furtkę … Myślę, że ostatecznie można odebrać tę książkę dwojako. Z jednej strony można uznać, że to historia kobiety, która pogrążona w rozpaczy po utracie dziecka, podążyła drogą, którą nie powinna. Jednak dla mnie bliższa jest opinia, że to opowieść o niedojrzałej emocjonalnie egoistce, która zamiast walczyć o to co ma, wolała położyć na szali szczęście swoje i swojego męża. Czy ryzyko jakie podjęła w imię tzw. miłości się opłaciło? O tym przekonacie się jeżeli sięgniecie po książkę „Arsen” Mii Asher.



Za możliwość zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł. 

grudnia 28, 2017

CYTAT DNIA - 28.12.2017

CYTAT DNIA - 28.12.2017


grudnia 27, 2017

KARTKA Z KALENDARZA - STYCZEŃ

KARTKA Z KALENDARZA - STYCZEŃ



Zapraszam Was na styczniowe perełki wydawnicze, na które szczególnie czekam:

10-01-2018
Jedwabne rękawiczki RENATA KOSIN - FILIA
Laura wiedzie spokojne życie na ostatnim piętrze przedwojennej warszawskiej kamienicy, gdzie mieszka wraz mężem i córkami. Czuje się tam szczęśliwa i bezpieczna, do czasu, gdy znajduje na podłodze salonu amarantowy koralik ze strzępkiem srebrnej nici. Intuicja podpowiada jej, że jest on ważny, podobnie jak zdjęcie dziewczynki z lalką ukryte za obwolutą starego albumu, listy wypchane strzępkami znalezionych pod podłogą papierzysk oraz jedwabna rękawiczka z wyhaftowanym tajemniczym symbolem.

Chęć wyjaśnienia tajemnicy zaprowadzi Laurę do maleńkiego francuskiego miasteczka i domu z zamkniętymi okiennicami. Wewnątrz czekają na nią zarówno odpowiedzi, jak i nowe pytania.
Powieść o tajemnicach przeszłości, i cenie jaką trzeba zapłacić za ich poznanie.
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/245

17 - 01 - 2018
Miłość w kolorze bieli - MAGDALENA TRUBOWICZ - CZWARTA STRONA


Dla kogo zabiją  dzwony kościelne?
Salon sukien ślubnych „Embarras” to miejsce jedyne w swoim rodzaju. To właśnie tutaj przeplatają się radości i smutki przyszłych panien młodych, co przyprawia o niejeden ból głowy jego właścicielki: Laurę, Elę i Kaję, które prowadzą rodzinny biznes.
Do salonu przychodzi właścicielka biura matrymonialnego „Kupidyn w spódnicy”, Wanda, w towarzystwie  Barbary – narzeczonej swojego byłego męża. Mają wspólnie wybrać suknię dla Barbary, która szykuje się do ślubu. Sprawa może wydawać się dziwna, ale tylko na pierwszy rzut oka, „Embarras” gości bowiem tylko osobliwych klientów. Oprócz nich, w pobliżu uroczych bohaterek kręcą się różni, szczerze zainteresowani nimi kawalerowie.
Druga część humorystycznej serii obyczajowej, która nie szczędzi czytelnikowi uśmiechów i wzruszeń.
http://czwartastrona.pl/milosc-w-kolorze-bieli/ 

17-01-2018
Latawce - AGNIESZKA LIS - CZWARTA STRONA


Grzegorz ma kilka lat, gdy jego ojciec opuszcza rodzinę. Chłopiec został z matką, z którą z każdym rokiem coraz trudnej mu się porozumieć. Ojciec był mistrzem i autorytetem, matka jest łatwowierną, kochającą, uległą kobietą. Ona wybacza kolejne błędy, Grzegorz przekracza kolejne granice.
Myliłby się jednak ten, kto by uznał, że to zwyczajna opowieść o konflikcie pokoleń, toksycznych relacjach i braku zrozumienia. Bo „Latawce” to próba nieustannego poszukiwania wolności, tęsknota za nią. Ale czy Grzegorz  ją odnajdzie, czy też da się oszukać jej złudzeniu? W pewnej chwili chłopak dotkliwie się przekona, że jednak człowiek nie ma skrzydeł…
Agnieszka Lis w tej wspaniałej i wzruszającej książce udowadnia, że jest niezrównaną mistrzynią formy. Nielinearna konstrukcja, element zaskoczenia niemal na każdej stronie i oczywiście nieszablonowe zakończenie sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać.
http://czwartastrona.pl/latawce/


17-01-2018
Z jednej gliny - LILIANA FABISIŃSKA- FILIA

Piękna opowieść o przyjaźni i podejmowaniu trudnych wyborów.
Nora zajmuje się organizacją zajęć z ceramiki, choć właściwie za bardzo się na tym nie zna. Ma tylko warsztat, w którym pracował jej zaginiony w tajemniczych okolicznościach mąż. Teraz kobieta musi jakoś zarobić na utrzymanie pięciorga dzieci po tym, jak została zupełnie sama…
Dołączają do niej trzy kobiety, Lena, Gośka i Marta. I każda z nich ma własne problemy do pokonania.

Pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej udanych. Z czasem jednak kobiety przekonują się, że kłopoty łatwiej pokonać, gdy ma się obok siebie życzliwe osoby. A przyjaźń to nie wytarty frazes lecz wartość, dzięki której wszystko staje się łatwiejsze.
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/246 
17-01-2018
Wszystkie pory uczuć.Zima - MAGDALENA MAJCHER - PASCAL

Rodzinna tajemnica i skomplikowane siostrzane relacje.
Wciągająca opowieść na długie zimowe wieczory.
Róża całe życie poświęciła innym. Wychowankowie w domu dziecka i niepełnosprawna siostra zajmowali ją bez reszty. Teraz ma szansę odmienić swoje życie – wychodzi za mąż. Czy wreszcie będzie szczęśliwa?
Nie daje jej spokoju pewna niewyjaśniona sprawa sprzed lat …
Czy Róża znajdzie w sobie odwagę, by rozliczyć się z przeszłością?
Czy złamie obietnicę złożoną przed laty?
Wszystkie pory uczuć Magdaleny Majcher to cykl powieści poruszających ważne życiowe tematy. Miłość i nienawiść, trudne życiowe wybory, przeciwności losu i w końcu upragnione szczęście i spokój. Wszystko w rytmie czterech pór roku.

18-01-2018
Batawe - AUGUSTA DOCHER - WYDAWNICTWO BIS

Annie znów grozi niebezpieczeństwo. To z powodu Księgi stała się celem Wędrowców z plemienia Habbatum. Dziewczyna jednak z każdym dniem jest coraz bardziej świadoma swojej mocy i wspierana przez ukochanego Leo przybliża się do odczytania własnego przeznaczenia. Czy obojgu wystarczy sił, by wypełnić swój los? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Alisha i jaki jest jej związek z Brianem? Czy Eperu zdołają powstrzymać plemię Habbatum przed przejęciem władzy nad Wędrowcami, a nawet światem? Skomplikowane losy bohaterów, nieoczekiwane sploty zdarzeń, dramaty i chwile szczęścia – wszystko to sprawia, że lektura ostatniej części „Wędrowców” dostarczy czytelnikom wielu wrażeń. 

http://www.wydawnictwobis.com.pl/product.php?id=1183

30-01-2018
Wilcze kobiety - HANNA GREŃ - REPLIKA

Wilki zniknęły tak nagle, jakby rozwiały się w powietrzu, i gdyby nie ślady łap, wyraźnie widoczne na gładkiej powierzchni śniegu, gotowa by uznać ich widok za halucynację.

Komisarz Daniel Laszczak i komisarz Roman Then pracują nad zdekonspirowaniem przestępczej grupy działającej w Bielsku-Białej. Jej szef czeka już w areszcie na rozprawę, jednak dowody, które policjanci zebrali przeciwko niemu, mogą się okazać niewystarczające. Tym bardziej teraz, kiedy jeden z ich głównych świadków został brutalnie zamordowany, a drugi – Una, była kochanka gangstera – zniknął. Co więcej, wszystkie ślady wskazują, że to właśnie Una zamieszana jest w morderstwo – miała motyw oraz okazję do zemsty, kto by z niej nie skorzystał? W dodatku w Wiśle policjanci trafiają na ciało kolejnej ofiary, która przed śmiercią była bestialsko torturowana. Czy zimna, ukrywająca emocje Una naprawdę jest aż tak bezwzględna, aby jeden po drugim pozbywać się tych, którzy jej zagrażają?
Kolejny tom kryminalnego cyklu W Trójkącie Beskidzkim! 
31-01-2018
Kłopoty mnie kochają - JOANNA SZARAŃSKA - CZWARTA STRONA
TOP NIEnaczytana
  
Zojka jest początkującą dziennikarką i marzy o tym, żeby wreszcie zainteresowała się nią redakcja jakiejś popularnej gazety. Ale nie jako podejrzaną o zabójstwo!
Pędząc na pociąg, tylko na chwilę spuszcza z oka torebkę, a potem znajduje w niej osobliwy dowód zbrodni wciśnięty do ciasta z kremem. Zojka ląduje na pierwszym miejscu listy podejrzanych i musi czym prędzej wyplątać się z tej afery. Niestety, wyjątkowo irytujący redaktor lokalnej gazety już zwęszył sensację…
Jakby tego było mało, Zojka musi jeszcze zażegnać konflikt z przystojnym, choć gburowatym sołtysem i przekonać kuzynkę, że wcale nie zamierzała podrywać jej narzeczonego.
Joanna Szarańska wzruszyła i rozbawiła tysiące czytelników „Czterech płatków śniegu”. Teraz powraca z nową serią komedii romantyczno-kryminalnych. Zojka i jej niefart gwarantują błyskawiczną poprawę humoru!


31-01-2018
Troje na huśtawce - NATASZA SOCHA - EDIPRESSE KSIĄŻKI 

Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on własnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? „Troje na huśtawce” to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.
"Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę.
Obecnie wysiadłam na poziomie „romans z młodszym”. 
https://www.facebook.com/nataszasocha73/photos/a.312318138892546.1073741829.312187772238916/720438564747166/?type=3&theater 

31-01-2018
Tylko dobre wiadomości - AGNIESZKA KRAWCZYK - FILIA

Wszyscy kochamy powieści o miłości…
Dziennikarka Izabela Oster z dnia na dzień rzuca pracę w telewizji. Nie wszystko jednak toczy się po jej myśli. Nowe oferty pracy nie spływają, a pracodawcy nie pukają do jej drzwi. Na szczęście przyjaciółka, Kamila Rudnicka-Clement, składa jej propozycję nie do odrzucenia.
Kobieta odziedziczyła bowiem podupadające pismo dla pań, natomiast Izabela ma jej pomóc w odzyskaniu dawnej świetności magazynu.
Muszą tylko przeprowadzić się do Krakowa…
Obydwie przyjaciółki stają przed bardzo trudnymi decyzjami. Ale właściwie dlaczego miałyby nie podjąć wyzwania?
Życie pisze różne scenariusze, a do odważnych świat należy.
Kobiety rzucają się w wir pracy. Los przygotował dla nich wiele niespodzianek: porywającą wenecką podróż, odzyskaną przyjaźń, wiosenny Kraków odkrywany na nowo, a wreszcie miłość…
Bo wszystko jest możliwe, tylko trzeba chcieć i odważnie spoglądać w przyszłość.
Romantyczna opowieść, która zabierze Was do klimatycznego miasta nad Wisłą, pięknej, słonecznej Wenecji, i wszędzie tam, gdzie warto się zakochać.
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/250 

31-01-2018
Baśnik - BEATA MAJEWSKA - KSIĄŻNICA


 Nigdy nie jest za późno, by szukać szczęścia.
Trzydziestokilkuletnia Barbara mocno przeżywa niedawny rozwód. Nie poddaje się jednak i próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Za namową przyjaciółki postanawia zająć się zarządzaniem klubu fitness, który pozostawił jej były mąż. Wprowadza twórcze zmiany i zatrudnia nowych pracowników. Jednym z nich jest Marcin – młody fizjoterapeuta i instruktor, który zakochuje się w swej szefowej. Basia wciąż nie potrafi zapomnieć o nieudanym małżeństwie i obawia się związku z młodszym mężczyzną. Czy zdoła odbudować swoje poczucie wartości i otworzy się na nową miłość?
https://publicat.pl/ksiaznica/oferta/literatura-wspolczesna/basnik

31-01-2018
TOP NIEnaczytana

Performens - KAROLINA WILCZYŃSKA - CZWARTA STRONA

Gdy w 2006 roku w sieci ukazał się e-book nieznanej autorki, nikt nie spodziewał się tak spektakularnego sukcesu. „Performens” to długo oczekiwane wznowienie debiutu pisarki, która jest dziś jedną z najpopularniejszych polskich autorek powieści obyczajowych. Jej bestsellerową sagę „Stacja Jagodno” pokochały tysiące Polek, a najnowszy cykl zatytułowany „Rok na Kwiatowej” podbija serca kolejnych czytelniczek. Karolina Wilczyńska rozumie kobiece emocje, a w swoich książkach często porusza tematy bolesne i bliskie każdej z nas.
„Performens” to słodko-gorzka opowieść o kobiecie, która zrezygnowała z życia w dużym mieście. Jednak ucieczka na wieś zamiast przynieść wytchnienie, postawiła przed Nadią nowe wyzwania. Brzmi jak znany scenariusz? Tym razem akcja potoczy się zupełnie inaczej!
http://czwartastrona.pl/performens/

grudnia 27, 2017

CYTAT DNIA - 27.12.2017

CYTAT DNIA - 27.12.2017


grudnia 24, 2017

CYTAT DNIA - 24.12.2017

CYTAT DNIA - 24.12.2017

grudnia 23, 2017

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - ALEKSANDRA TYL - "ANIELSKA ZIMA"

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - ALEKSANDRA TYL - "ANIELSKA ZIMA"
Tradycja mówi, że na stole wigilijnym powinno być 12 potraw. A jak było w Pani domu rodzinnym?
Zawsze było i jest tradycyjnie, 12 potraw, dodatkowe nakrycie dla gościa, wyglądanie pierwszej gwiazdki, prezenty. W dzieciństwie uwielbiałam te rytuały, razem z siostrą liczyłyśmy potrawy, upewniając się, że na pewno jest właściwa ilość.

Czy kontynuuje Pani tę tradycję u siebie w domu?
Oczywiście, w temacie Świąt Bożego Narodzenia nie mam potrzeby wprowadzania rewolucji i zmian. Lubię klimat świąt, spotkania rodzinne, kolędy.

Jaka jest Pani ulubiona potrawa wigilijna?


Pierogi kapustą i grzybami.

Jaka jest Pani ulubiona tradycja kojarzona z Bożym Narodzeniem ?


Lubię wszystko, co jest związane z Bożym Narodzeniem, każdy element jest ważny.

Czy jako dziecko czekała Pani na „pierwszą gwiazdkę” ?

No pewnie, że tak. I bywało że czułam rozczarowanie, kiedy niebo zaciągnięte było w tym czasie chmurami.


Zdania na temat tego kto przynosi prezenty pod choinkę są podzielone. Aniołek, Mikołaj, Gwiazdor w Poznaniu. A jak jest u Pani ?

U mnie Mikołaj.

Jaki byłby Pani wymarzony prezent pod choinką? A może już Pani taki dostała?

Mikołaj chyba mnie lubi, bo zazwyczaj znajduję pod choinką wymarzone prezenty. Są wśród nich książki, płyty, czasem biżuteria czy jakiś sprzęt elektroniczny, na przykład czytnik do książek. Nie zdarzyło się jeszcze, żebym rozstała rózgę lub coś nietrafionego. Wychodzi na to, że Mikołaj nie tylko mnie lubi, ale też dobrze zna.

Co jest w Pani odczuciu najważniejszą rzeczą w czasie Świąt?

Spotkania z bliskimi przy jednym stole, życzenia, dobre myśli. Święta to czas szczególny, magiczny, pełen ciepła i spokoju. W Boże Narodzenie ważne jest tu i teraz. Ważni jesteśmy my. Nikt nie zaprząta sobie głowy pracą, nie dzwonią służbowe telefony, nie trzeba się nigdzie spieszyć. To czas wyciszenia i cieszenia się sobą nawzajem.

Czy lubi Pani przygotowania do Świąt? Dekoracje, ozdoby, czyli wszystko to co tworzy ten szczególny nastrój?

Bardzo lubię. Uwielbiam wręcz. Niestety, z braku czasu nigdy nie udaje mi się zadbać o dekoracje wcześniej, wszystko robimy na ostatnią chwilę, dwa dni przed Wigilią, a czasem w dzień Wigilii. Bywa, że lampki świąteczne wiszą potem nad wejściem do domu aż do wiosny… Co roku obiecuję sobie, że następnym razem zadbam o wszystko odpowiednio wcześniej. Może teraz się uda…


Czy wykonuje Pani samodzielnie jakieś ozdoby choinkowe lub dekoracje świąteczne?

Ubolewam nad tym, że brakuje mi czasu na takie zajęcia, bo naprawdę bardzo je lubię. Zdarza się jednak, że pomagam moim dzieciom wykonać tego typu ozdoby na kiermasz świąteczny w szkole. Wtedy wszyscy mamy frajdę.

Co sprawiło, że zdecydowała się Pani napisać książkę w świąteczno-zimowym klimacie?

Cykl „Cztery Pory Roku”, który zapoczątkowało „Magiczne lato” opiewa właśnie cztery pory roku. Było już lato, potem jesień. Przyszedł więc czas i na zimę.

Którego bohatera ze swojej najnowszej świątecznej książki lubi Pani najbardziej i dlaczego?

Bardzo lubię jednego z drugoplanowych bohaterów, Karola, ponieważ reprezentuję tę szczerą, prawdziwą dziecięcą naiwność, której nam, dorosłym, czasem brakuje. Karol ma 9 lat, więc jest już w tym wieku, w którym dzieci powoli zatracają wiarę w Mikołaja. On jednak wciąż wierzy i w Mikołaja, i w dobre anioły. Bo chce wierzyć. Ta wiara napędza go do działania, dodaje siły i pozwala przetrwać gorsze chwile. Karol nie wie, bo przecież skąd mógłby to wiedzieć, że jego postawa i jego determinacja wpłynie też na życie główniej bohaterki i uświadomi jej rzeczy, które wcześniej od siebie odsuwała.

Dziękuję bardzo za udział w wywiadzie. 

https://www.facebook.com/Aleksandra-Tyl-314567801888667/
 
/baner: strona autorska na FB/


grudnia 22, 2017

ZAPOWIEDŹ - Ogród Zuzanny. Tom 1. Miłość zostaje na zawsze - Bednarek Justyna, Kaczanowska Jagna

ZAPOWIEDŹ - Ogród Zuzanny. Tom 1. Miłość zostaje na zawsze - Bednarek Justyna, Kaczanowska Jagna

Przedstawiam wam zapowiedź książki, która swoją premierę będzie miała 31 stycznia 2018 roku. "Ogród Zuzanny" od Wydawnictwa W.A.B. to urzekająca opowieść o uczuciach przekazywanych za pomocą sekretnego języka kwiatów.
Zuzanna i Adam poznali i pokochali się na studiach, jednak nie dane było im być razem. Adam wyjechał na studia za granicę, po jakimś czasie ożenił się i przejął zarząd nad majątkiem teściów. Zuzanna zaś rzuciła studia, krótko była mężatką, a od lat samotnie wychowuje dziecko.
Jednak los jest przewrotny i – po trzynastu latach – spotykają się na nowo. Adam zamawia projekt ogrodu, którym zajmować się ma właśnie Zuzanna. Kobieta postanawia przekazać mu wiadomość ukrytą w roślinach. W końcu nie od dziś fascynuje ją wiktoriański język kwiatów, często pisze w ten sposób wiadomości do swoich bliskich. Czy Adam zdoła zrozumieć ukryte przesłanie?
"Ogród Zuzanny" to powieść o szczególnej atmosferze, z wyrazistymi, interesującymi bohaterami (także tymi drugoplanowymi, na dwóch czy czterech… łapach), pełna ciepła i humoru.
Polecam waszej uwadze te właśnie książkę.

grudnia 22, 2017

KAROLINA WILCZYŃSKA - ZAMARZNIĘTE SERCA

KAROLINA WILCZYŃSKA - ZAMARZNIĘTE SERCA
W swojej najnowszej książce Karolina Wilczyńska zaprasza nas ponownie na ulicę Kwiatową. Czy ogrzeje swoją historią "zamarznięte serca" …?
Dom rodzinny. Jak wiele może kryć się w tym wyrażeniu. O czym myślisz, gdy to mówisz? (...) Albo miejsce, do którego chce się wracać, gdzie żyją ludzie, którzy zawsze cię wspierają, pomagają, rozumieją? A może takie, gdzie możesz się ukryć, kiedy ci źle, masz problemy lub ktoś cię skrzywdzi? Jeżeli tak, to mnie nie zrozumiesz."
„Zamarznięte serca” to drugi tom cyklu książek Karoliny Wilczyńskiej pt. „Rok na Kwiatowej”. Autorka skupia się w nim w główniej mierze na życiu Liliany. Osobom, które czytały „Wędrowne ptaki” kojarzy się ona zapewne z zimną i wyniosłą kobietą, osiągająca sukcesy zawodowej, jednak zamkniętą i niedostępną. Podczas lektury od razu powiązałam ją z tytułowym zmarzniętym sercem (chociaż w tej historii nie brak też innych). I być może mój brak sympatii do tej postaci nadal by pozostał, gdyby nie rozwiązanie tajemnicy z przeszłości bohaterki, która w moim odczuciu, usprawiedliwia jej zachowanie. Autorka zdradza czytelnikom traumatyczny sekret, który ukształtował ją jako człowieka. Niespodziewane, analogiczne problemy kuzynki Liliany - Agnieszki, spowodowały, że pancerz za którym się chowała przez wiele lat, został odrzucony. Chęć pomocy dziewczynie obudziła w Lilianie ciepłe uczucia, o które nawet sama siebie nie podejrzewała.

W kolejnych częściach książki spotykamy pozostałe członkinie „Kapciowego klubu”. Akcja toczy się równolegle i przedstawiana jest z punktu widzenia każdej z nich. Autorka wprowadza nas w świat Róży, zdradzając częściowo jej przeszłość, poprzez pojawienie się tajemniczego mężczyzny. Można domniemywać, że to na jej historii skupi w kolejnej części cyklu. Poznajemy także problemy Wioletty, która zostaje zaskoczona informacją o ciąży … bliźniaczej. Wysłuchujemy rozterek Malwiny związanych z prowadzeniem firmy, relacjami z mamą oraz narzeczonym. A wszystko to opisane lekkim, plastycznym językiem, tak charakterystycznym dla Karoliny Wilczyńskiej.

Podsumowując: 

Najnowszą książkę autorki przeczytałam bardzo szybko. I chociaż nie jestem miłośniczką pierwszoosobowej narracji, to w miarę czytania zrozumiałam celowość zastosowania tego zabiegu. Zaskoczył mnie fakt, iż nie jest to, wbrew temu co myślałam, kolejna świąteczna opowieść, w której królują: choinka, prezenty i piernikowe wypieki. I powiem wam, że to dobrze. To powoduje, że książkę „Zamarznięte serca” można czytać również po Świętach. To uniwersalna historia o trudnościach i codziennych problemach z jakimi muszą borykać się współczesne kobiety. Opowieść o sile przyjaźni, o tym jak wydarzenia z naszego dzieciństwa determinują to kim stajemy się w dorosłym życiu. Polecam lekturę tej książki wszystkim tym, którzy nie boją się trudnych tematów, tym którzy lubią niebanalne historie. 

Wyobraź sobie spotkanie z przyjaciółką. Wspólna kawa, plotki lub poważne rozmowy. Osobę, która cię wysłucha i pocieszy w trudnym momencie. Kogoś na kogo zawsze możesz liczyć... A teraz weź do ręki „Zamarznięte serca” Karoliny Wilczyńskiej i posłuchaj co mają ci do powiedzenia przyjaciółki z ulicy Kwiatowej. 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce i Wydawnictwu Czwarta Strona. 
ZAPRASZAM NA FANPAGE AUTORKI

https://www.facebook.com/WilczynskaK/

grudnia 22, 2017

CYTAT DNIA - 22.12.2017

CYTAT DNIA - 22.12.2017

grudnia 21, 2017

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - NATALIA SOŃSKA - "ZAKOCHAJ SIĘ, JULIO"

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - NATALIA SOŃSKA - "ZAKOCHAJ SIĘ, JULIO"

Tradycja mówi, że na stole wigilijnym powinno być 12 potraw. A jak było w Pani domu rodzinnym?

W moim rodzinnym domu tej tradycji się dotrzymuje. Podczas Wigilii na stole zawsze jest dwanaście potraw (a czasem nawet więcej). Od barszczu z uszkami, przez karpia po pierogi z kapustą. Są te najbardziej znane jak i typowe dla naszego regionu, a także te, które babcia przywiozła ze sobą z kresów, jak na przykład kutia. Co więcej, stare porzekadło głosi, że należy skosztować każdej z potraw, bo w innym przypadku, ominie nas w nadchodzącym roku odpowiednio tyle dobrych rzeczy, ilu potraw się nie spróbowało.

Czy kontynuuje Pani tę tradycję u siebie w domu?

Każdą Wigilię spędzam w domu rodzinnym mojej mamy, u babci, gdzie tę tradycję kultywuje się od lat, ale w przyszłości będę bardzo chciała tę tradycję podtrzymywać. Będę się o to bardzo starać, bo ten zwyczaj jest piękny i przypomina o magii tych wyjątkowych świąt - wszystko jest powtarzalne, ale każdego roku inaczej wyjątkowe.

Jaka jest Pani ulubiona potrawa wigilijna?

Barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i kutia. Nie potrafię się ograniczyć tylko do jednej potrawy.

Jaka jest Pani ulubiona tradycja kojarzona z Bożym Narodzeniem ?

Myślę, że jest to wspólna kolacja, to, ze cała rodzina, w ten wyjątkowy czas zbiera się przy jednym stole, bo spędzić wspólnie czas. Nie zawsze jest okazja, by się spotkać w takim gronie, a święta to właśnie ten czas, kiedy bez względu na wszystko, w tej magicznej atmosferze spokoju i miłości spotykamy wszystkich najbliższych, których kochamy.

Czy jako dziecko czekała Pani na „pierwszą gwiazdkę” ?

Oczywiście! Razem z kuzynami, kiedy stół był już zastawiony, stawaliśmy na krzesłach w kuchni lub w pokoju i usilnie wypatrywaliśmy, aż pierwsza gwiazdka zajaśnieje na niebie. Z perspektywy czasu, uważam, że to takie urocze, kiedy dzieci, nie do końca świadome tego symbolu, wyczekują TEGO znaku, który zapoczątkuje wspólne celebrowanie Bożego Narodzenia.

Zdania na temat tego kto przynosi prezenty pod choinkę są podzielone. Aniołek, Mikołaj, Gwiazdor w Poznaniu. A jak jest u Pani ?
U mnie wygląda to trochę inaczej. Od dziecka wiedzieliśmy, że podarunki pod choinkę przygotowuje rodzina. Każdy coś każdemu ofiarował. Nie zmieniało to jednak faktu, że dorośli starali się ukradkiem zanieść pakunki pod choinkę, my jednak jako dzieci, cieszyliśmy się, gdy mogliśmy ich przyłapać, a kiedy wszystkie prezenty spoczywały już pod drzewkiem, zaglądaliśmy przez dziurkę od klucza, jak wiele ich jest i jak pięknie są zapakowane. To piękne wspomnienia. Teraz, choć jestem już dorosła, nadal cieszy mnie ten widok, a jeszcze bardziej to, ze sama mogę coś pod tą choinką położyć.


Jaki byłby Pani wymarzony prezent pod choinką? A może już Pani taki dostała?

Wiadomo, że pewnie każdy mówi: "liczy się gest", ale to właśnie jest chyba najważniejsze. Jakieś tam marzenia są zawsze, każdy je ma, ale w świętach i tej tradycji obdarowywania się prezentami nie o to chodzi. Najistotniejsza jest pamięć i radość z tego, że ktoś sprawił sobie trud, by coś wybrać, zapakować i podpisać właśnie dla ciebie. Podarować tak od serca. Dlatego uważam, że każdego roku otrzymuję prezent marzeń i za każdym razem niezmiernie mnie cieszy każdy podarek.

Co jest w Pani odczuciu najważniejszą rzeczą w czasie Świąt? 


Myślę, że jest to przede wszystkim ciepła, rodzinna atmosfera, którą wspólnie tworzą najbliżsi. I rodzina. Rodzina, przyjaciele i najbliższe nam osoby, są w ten czas najważniejsi. Są nieodłącznym elementem ich przeżywania, dzięki któremu w pełni możemy poczuć klimat tych świąt. W moim odczuciu są to najbardziej rodzinne święta w naszej tradycji i właśnie rodzina jest w nich najważniejsza.

Czy lubi Pani przygotowania do Świąt? Dekoracje, ozdoby, czyli wszystko to co tworzy ten szczególny nastrój?

Zapytałabym "A kto tego nie lubi?!", ale wiem, że nie każdemu się to podoba. Ja jednak nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia i okresu przygotowywania się do niego bez pieczenia pierników, słuchania kolęd i pastorałek, przystrajania domu, wykonywania ozdób czy nawet spaceru po mieniących się wielobarwnymi lampkami galerii handlowej. To wszystko idealnie nastraja, a dodawszy do tego nasz pozytywny nastrój, tworzy się nam iście bajkowy świat, o którym chyba każdy, nawet nie przyznając się do tego, marzy.
Czy wykonuje Pani samodzielnie jakieś ozdoby choinkowe lub dekoracje świąteczne?

Kiedy byłam młodsza, pamiętam jak z kuzynami i siostrą własnoręcznie kleiliśmy łańcuchy na choinkę z takich kolorowych, papierowych pasków. Mogliśmy nimi później ozdobić choinkę, co sprawiało nam dodatkową radość. Uśmiecham się na samo wspomnienie. Teraz, klejone łańcuchy zastąpiły własnoręcznie przygotowywane pierniczki. Co roku razem z siostrą wypiekamy je kilka tygodni przed świętami, a później ozdabiamy, a w tle zazwyczaj słychać świąteczne melodie. To też jest cudowne, bo przy takiej pracy spędzamy wspólnie czas, rozmawiamy, nie zważając na inne obowiązki (w granicach rozsądku oczywiście :)) 

Co sprawiło, że zdecydowała się Pani napisać książkę w świateczno-zimowym klimacie?

Uwielbiam ten czas. Okres bożonarodzeniowy jest magiczny i wyjątkowy, dlatego stwierdziłam, że chcę to opisać, przelać na papier emocje, które i mi towarzyszą podczas świąt i podzielić się tym z innymi. Być może w pewien sposób też przekonać co niektórych, że warto uwierzyć w magię świąt i moc życzeń. Tak było głównie w poprzednich książkach. Ponadto uwielbiam zimę, jest to moja ulubiona pora roku, dlatego pragnęłam zobrazować, jak najlepiej opisać słowami to, co cieszy moje oczy, i głównie podczas tej pory roku toczy się akcja mojej najnowszej książki. 

Jakiego bohatera ze swojej najnowszej świątecznej książki lubi Pani najbardziej i dlaczego?

Trudno mi, jako autorce stwierdzić, którego bohatera polubiłam najbardziej, bo to ja ich stworzyłam i każdego z osobna darzę wyjątkową sympatią. Jeśli jednak miałabym wybierać, obok Julii, głównej bohaterki, której charakter jest naprawdę godny podziwu, wyjątkowo polubiłam Olę. Jest porywcza, roztrzepana i ma niewyparzony język, a w tym wszystkim jest poważną panią mecenas. Ogień i woda w jednym.


Dziękuję bardzo za udział w wywiadzie.

ZAPRASZAM NA FANPAGE AUTORKI 
https://www.facebook.com/Natalia-So%C5%84ska-Profil-Autorski-876383479119756/
/FOT. BANER - FANPAGE AUTORKI/

grudnia 21, 2017

CYTAT DNIA - 21.12.2017

CYTAT DNIA - 21.12.2017

grudnia 20, 2017

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - ANNA KASIUK - PENSJONAT POD ŚWIERKIEM [ANTOLOGIA]

"SZCZĘŚLIWA 12-TKA CZYLI GWIAZDY NA GWIAZDKĘ" - ANNA KASIUK - PENSJONAT POD ŚWIERKIEM [ANTOLOGIA]

Tradycja mówi, że na stole wigilijnym powinno być 12 potraw. A jak było w Pani domu rodzinnym?
A.K.: Z wielkim sentymentem wspominam Święta Bożego Narodzenia, jakie odbywały się w moim rodzinnym domu. I wcale nie trwały one tylko tych kilka dni, podczas których celebrujemy narodziny Jezusa. Magię Świąt rozpoczynały moje babcie, które przyjeżdżały do domu moich rodziców i obie zabierały się za pomaganie w kuchni. Wtedy my z siostrą raczej nie pomagałyśmy, z reguły delegowano nas do mniej ambitnych zajęć typu przynieś i wynieś. W najlepszym wypadku, podaj. Ale to nie było istotne. Mama mojego taty przyjeżdżała z Podkarpacia, z mojego ukochanego Przemyśla, a mama mojej mamy, przyjeżdżała z oddalonego od nas o jakieś 100 km miasteczka. Na naszym świątecznym stole nie tylko gościło 12 potraw, to były zawsze potrawy zróżnicowane regionalnie i bajecznie pyszne….
Czy kontynuuje Pani tę tradycję u siebie w domu?
A.K.: Niestety nie. Moje dzieci, cóż, mogłabym napisać, że cechuje je nad wyraz wysublimowane podniebienie, ale one po prostu nie lubią dań wigilijnych, stąd ograniczam się nie tylko w ilości, ale i w jakości serwowanych dań. Staram się, by było ich dokładnie tyle ile nakazuje tradycja, ale nie są już tak wykwintne, jak potrawy mojej mamy i babć.
Jaka jest Pani ulubiona potrawa wigilijna?
A.K.: To bardzo podchwytliwe pytanie…. Bo ja lubię jeść. Mnie smakuje absolutnie wszystko! No może poza brukselką, tej po prostu nie znoszę.
Jaka jest Pani ulubiona tradycja kojarzona z Bożym Narodzeniem ?
A.K.: W okresie okołoświątecznym dużą wagę przywiązuje się w moim domu do budowania nastroju. Staramy się okazywać sobie zdecydowanie więcej ciepła, na pewno spędzamy ze sobą więcej czasu. Moje dzieci bardzo lubią ten okres, bo wtedy mają rodziców na wyłączność a żadne z nas nawet nie próbuje siadać do komputera i pracować. Najbliższa mojemu sercu jest kolacja. Zanim zasiądziemy do niej bowiem, zawsze jedziemy na cmentarz, gdzie spoczywa mój tato, i tam spędzamy kilka chwil wyobrażając sobie, że on wciąż jest z nami. Myślę, że dzięki temu łatwiej znosimy te piękne Święta bez niego.
Czy jako dziecko czekała Pani na „pierwszą gwiazdkę” ?
A.K.: Nie. W moim domu nie czekało się na gwiazdkę. Przychodził „ten” moment, kiedy dom lśnił, a mama dawała sygnał, że nadszedł odpowiedni czas… Wtedy zasiadaliśmy do stołu.
Zdania na temat tego kto przynosi prezenty pod choinkę są podzielone. Aniołek, Mikołaj, Gwiazdor w Poznaniu. A jak jest u Pani ?
A.K.: Oczywiście prezenty przynosi święty Mikołaj. Czasami tylko jest wyjątkowo zaganiany i prosi o pomoc zwykłych śmiertelników  :)
Jaki byłby Pani wymarzony prezent pod choinką? A może już Pani taki dostała?
A.K.: Nie mam takiego prezentu. Raczej wolę obdarowywać, niż otrzymywać prezenty. Cieszę się radością innych.
Co jest w Pani odczuciu najważniejszą rzeczą w czasie Świąt?
A.K.: Najbardziej świąteczne wydają mi się nastrój i bliskość tych, którzy są dla nas najważniejsi. Mając obok siebie rodzinę i przyjaciół, odpoczywamy od zgiełku codzienności, przypominamy sobie o tym, co najcenniejsze i najbardziej kruche.

Czy lubi Pani przygotowania do Świąt? Dekoracje, ozdoby, czyli wszystko to co tworzy ten szczególny nastrój?
A.K.: Uwielbiam czas okołoświąteczny! Kocham zapach cynamonu, ciepłej herbaty z pomarańczą. Nawet nie przeszkadzają mi panujący w tym czasie w domu rozgardiasz i porozkładane ozdoby. W tym wyjątkowym okresie, wszystko, co zazwyczaj przeszkadza mi, dostaje dyspensę na znajdowanie się w nieodpowiednich miejscach. To właśnie podczas Świąt Bożego Narodzenia czuję, że odpoczywam z moją rodziną.
Czy wykonuje Pani samodzielnie jakieś ozdoby choinkowe lub dekoracje świąteczne?
A.K.: Kolejne pytanie, które zaliczam do tych z gatunku nietypowe. Cóż, nie jestem ani kulinarnym gigantem, ani tym bardziej nie poświęcam się zbyt gorliwie przygotowywaniu świątecznych ozdób. Owszem mam ich całe mnóstwo, ale z reguły kupuję je. Choć nie! Co roku kleję łańcuchy na choinkę z chłopcami!

Co sprawiło, że zdecydowała się Pani napisać książkę w świąteczno-zimowym klimacie?
A.K.: Właściwie gotowa jestem napisać książkę w każdym innym klimacie, dlatego ten świąteczny nie stanowił dla mnie najmniejszego problemu. I choć moje opowiadania, może niekoniecznie nawiązują do klimatu świąt, to oddają ten ogarniający w tym okresie człowieka zapał do naprawiania i zmieniania swojego życia. A czy to nie jest najważniejsze? Gotowość do naprawiania błędów, szukania w życiu optymizmu i nadziei?
Jakiego bohatera ze swojej najnowszej świątecznej książki lubi Pani najbardziej i dlaczego?
A.K.: Bohaterowie, jakich opisałam w dwóch opowiadaniach znajdujacych się w świątecznej antologii zatytułowanej Pensjonat pod Świerkiem, są postaciami, które mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Opisałam więc prawdziwe historię ludzi. Oczywiście wiele pozmieniałam w ich wyglądzie, zachowaniu tak, by nikomu nie przyszło do głowy doszukiwać się podobieństwa. I chyba dlatego nie przywiązałam się do żadnego z moich bohaterów. Znam ich prototypy i do nich żywię uczucia.

Dziękuję bardzo za udział w wywiadzie.

ZAPRASZAM NA FANPAGE AUTORKI 
https://www.facebook.com/annakasiuk.autor/
/fot. baner - fb autorki/

WYNIKI KONKURSU - "OCH, ELVIS!"

Pora na ogłoszenie wyników konkursu, w którym do wygrania była książka "Och, Elvis!" Mariki Krajniewskiej. Ponieważ został sp...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger