stycznia 31, 2018

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - AGNIESZKA KRAWCZYK - "TYLKO DOBRE WIADOMOŚCI"

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - AGNIESZKA KRAWCZYK - "TYLKO DOBRE WIADOMOŚCI"
Pani ulubione miejsce do pisania to ...?

No cóż, pewnie powinnam mieć jakieś wspaniałe biurko w wiśniowym kolorze, najlepiej z blatem pokrytym szklaną szybą, pod którą mogłabym przechowywać pocztówki i zasuszone kwiaty… I powiem szczerze – marzę o czymś takim, ale mam bardzo małe mieszkanie. Zatem namiastkę imponującego stanowiska pracy muszą mi zapewnić stół w kuchni i kanapa. Ale żeby nie było tak całkiem trywialnie, to powiem, że mam do pisania piękną lampę ze wspaniałym szklanym abażurem. Nie wyobrażam sobie bez niej pracy – wieczorami musi być zapalona.
 
Podczas pisania „podręczny must have” to … ?

Od razu przychodzi mi na myśl kubek z kawą lub herbatą. A może jeden z kawą, a drugi z herbatą? Kiedy się pisze, trzeba dużo pić, nie wiem jak to działa, ale to dobrze robi na natchnienie. Od niedawna zawsze towarzyszy mi pluszak mojego syna, czyli Mistrz Yoda. Mówi się, że Yoda „idzie do pracy” – siedzi na oparciu kanapy i zagląda mi przez ramię; czasami ciągnę go za ucho (wiem, że nie powinnam, ale ma takie fajne uszy). Poza tym zawsze mam pióro/długopis i jakieś karteczki. Wiem, że mogę notować używając aplikacji komputerowych, ale wolę tak. 
Na czym najczęściej notuje Pani swoje pomysły dotyczące książek ?

Lubię te małe karteczki samoprzylepne, bo się tak nie gubią oraz kalendarze. Mam różne notesy, ale rzadko z nich korzystam. Teraz najczęściej zapisuje pomysły w notatniku na komórce, ale zdarzyło mi się i na odwrocie rachunku ze sklepu, wygrzebanym z torebki. Natomiast chyba nigdy niczego nie zapisałam na serwetce w kawiarni, chyba muszę to zrobić. Najbardziej nietypowa rzecz? Chyba kora brzozy, po której pisałam ołówkiem.
Moje natchnienie czerpię z … ?

Górnolotnie mówiąc – z życia, ale chyba tak po prostu jest. Lubię spacerować, obserwować, jak toczy się wokół mnie życie, jak ludzie reagują, jak sobie dają radę. Jestem bardzo wrażliwa na piękno przyrody, uważam, że przynosi nam odprężenie i spokój. Umiem się cieszyć pięknem codzienności, zachwycić drobną rzeczą, ulotną chwilą. Natchnienie czerpię ze świata i życia w jego różnorodnych przejawach.

Najczęściej piszę … ?

Mój syn idzie do szkoły, a ja (i Mistrz Yoda) zasiadamy do pracy. Lubię pracować przed południem, kiedy słońce wędruje mi od okna do okna. Wyglądam sobie wówczas na zewnątrz, patrzę jak wyglądają drzewa, ptaki. Mimo iż mieszkam w środku miasta, nawet tutaj można znaleźć enklawy zieleni. Potem wracam do pisania jeszcze wieczorem. Staram się być w swojej pracy systematyczna, nie robię tego zrywami, mam ściśle opracowany plan działania.

Proszę w kilku słowach opowiedzieć o swojej nowej książce.

„Tylko dobre wiadomości” mają być lekarstwem na zimę. Takim promieniem słońca, kiedy do wiosny daleko. Ta książka ma przynieść odprężenie, radość i powiew optymizmu. Opowiada o dwóch przyjaciółkach: dziennikarce i tłumaczce, które stają przed wyzwaniem podźwignięcia z upadku niezbyt dochodowego czasopisma. Po drodze przytrafia się im mnóstwo zaskakujących rzeczy: odkryją rodzinną tajemnicę, może znajdą miłość? Nie wiadomo, co nas czeka za rogiem, trzeba walczyć o swoje szczęście. Polecam na Walentynki i nie tylko.
 
Dziękuję za rozmowę. 
 
https://www.facebook.com/ag.krawczyk/
 
 
 "Tylko dobre wiadomości" 
 
Wszyscy kochamy powieści o miłości…
Dziennikarka Izabela Oster z dnia na dzień rzuca pracę w telewizji. Nie wszystko jednak toczy się po jej myśli. Nowe oferty pracy nie spływają, a pracodawcy nie pukają do jej drzwi. Na szczęście przyjaciółka, Kamila Rudnicka-Clement, składa jej propozycję nie do odrzucenia.
Kobieta odziedziczyła bowiem podupadające pismo dla pań, natomiast Izabela ma jej pomóc w odzyskaniu dawnej świetności magazynu.
Muszą tylko przeprowadzić się do Krakowa…
Obydwie przyjaciółki stają przed bardzo trudnymi decyzjami. Ale właściwie dlaczego miałyby nie podjąć wyzwania?
Życie pisze różne scenariusze, a do odważnych świat należy.
Kobiety rzucają się w wir pracy. Los przygotował dla nich wiele niespodzianek: porywającą wenecką podróż, odzyskaną przyjaźń, wiosenny Kraków odkrywany na nowo, a wreszcie miłość…
Bo wszystko jest możliwe, tylko trzeba chcieć i odważnie spoglądać w przyszłość.
Romantyczna opowieść, która zabierze Was do klimatycznego miasta nad Wisłą, pięknej, słonecznej Wenecji, i wszędzie tam, gdzie warto się zakochać.  
 
/źródło: Wydawnictwo Filia/

stycznia 31, 2018

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - NATASZA SOCHA - "TROJE NA HUŚTAWCE"

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - NATASZA SOCHA - "TROJE NA HUŚTAWCE"
Dziś premiera najnowszej książki Nataszy Sochy - "Troje na huśtawce". Z tej okazji zapraszam was na wywiad z autorką, z którego dowiecie się między innymi: co stanowi jej podręczny "must have" podczas pisania i skąd czerpie inspirację. 

Twoje ulubione miejsce do pisania to ...?
W zasadzie najczęściej piszę przy własnym biurku, w maleńkim pokoiku, który początkowo miał być garderobą. Ale przyjrzałam mu się z bliska i doszłam do wniosku, że jednak bardziej pasuje na kącik do pisania. Mam z niego cudowny widok na pola, na którym latem pasą się owce. Ten pokoik to moje ulubione miejsce, bo mogę zamknąć drzwi i wtedy wszyscy wiedzą, że mama jest w trybie „tworzenia” ☺ i wolno jej przeszkodzić tylko w najważniejszych sprawach świata. Dla Filipa było to ostatnio pytanie – mamo, czy jak dorosnę mam sobie kupić mini coopera czy raczej jeepa?
Podczas pisania „podręczny must have” to … ?
 
Najczęściej jestem obłożona książkami i materiałami, które są mi potrzebne do pracy. Ale mam też pochowane słodycze, o których nikt nie wie. Zazwyczaj są to pralinki albo pierniki.
Na czym najczęściej notujesz swoje pomysły dotyczące książek ?
 
Zawsze noszę ze sobą notesy, właśnie na wypadek, gdyby coś niespodziewanie wpadło mi do głowy. Ostatnio Lilka Fabisińska przysłałam mi dwanaście świeżych, nowiutkich notesów i zastanawiałam się nawet czy w związku z tym nie powinnam napisać dwunastu nowych książek w 2018. Obie z Lilką uwielbiamy zresztą ładne zeszyty i z każdej podróży przywozimy ich tony. Mój ulubiony jest z muzeum d’Orsay w Paryżu – w nenufary Moneta. Chyba nigdy go nie użyję. ☺ 
A najbardziej nietypowa rzecz, na której coś zanotowałam? Banknot dwudziestozłotowy, recepta i wstyd przyznać – świadectwo dziecka. Było pod ręką. ☺ 
Moje natchnienie czerpię z … ?
 
Z życia po prostu. Każde słowo, każda historia, każde spotkanie z kimś może być zalążkiem do nowej powieści. Ostatnio przyłapałam się na tym, że wszystko oceniam pod kątem przydatności do książki. Ktoś opowiada mi o swoim psie, który zjadł ptasie mleczko z zapakowanego kartonika, a ja zastanawiam się czy mogę tego psa wykorzystać literacko. Jakiś czas temu koleżanka przysłała mi pewien wzruszający film, a ja go obejrzałam i w ciągu pół godziny rozpisałam szkic powieści świątecznej.
Najczęściej piszę … ? 
 
Zawsze rano, bo wtedy dzieci są w szkole. Piszę od ósmej do czternastej, niemal bez przerwy. Potem odbieram swoje potwory, robię obiad, idę na spacer z psami i wykonuję inne codzienne rytuały typu pranie, zakupy i rozwożenie dzieci po zajęciach dodatkowych. Czasem zdarza mi się jeszcze popisać po południu, chociaż najczęściej układam wtedy w głowie ciąg dalszy tego co powstanie jutro od ósmej do czternastej. ☺
Opowiedz proszę w kilku słowach o swojej nowej książce.
 
Historię wymyśliłam już jakiś czas temu, ale ciągle jakaś inna opowieść stawała mi na drodze. Teraz przyszedł w końcu czas na syna przyjaciółki – taka był roboczy tytuł książki. Koniec końców mamy „Troje na huśtawce” – czyli nietypowy trójkąt z dwiema kobietami i synem jednej z nich. Główna bohaterka Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami – wspomnianego syna najlepszej przyjaciółki. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on właśnie się rodził. Książka jest historią tego związku i próbą odpowiedzi na pytanie co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? I czy naprawdę trzeba wybierać? Ta powieść to taki współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, ale opowiedziany z dystansem, bez zbędnego lukru i ckliwych momentów.
Dziękuję za rozmowę.
 „Troje na huśtawce”

Koralia ma czterdzieści dwa lata i czterdzieści dwa powody, by zmienić swoje życie. Oraz jeden dodatkowy, który wywraca jej świat do góry nogami. Tytus jest osiemnaście lat młodszy. Kiedy ona zdawała maturę, on własnie się rodził. I jeszcze jedno – jest synem jej najlepszej przyjaciółki. Co w życiu jest ważniejsze? Przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? „Troje na huśtawce” to współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.
Jeśli przyjmiemy, że życie jest windą, która zatrzymuje się na każdym piętrze, a potem jedzie dalej, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Piętro z napisem małżeństwo zostało przeze mnie opuszczone, a ja znowu przesuwam się w górę.
Obecnie wysiadłam na poziomie „romans z młodszym”.

stycznia 31, 2018

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - KAROLINA WILCZYŃSKA - "PERFORMENS"

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - KAROLINA WILCZYŃSKA - "PERFORMENS"
Z okazji premiery wznowienia debiutu "Performens", moje zaproszenie do cyklu NIEnaczytana przyjęła autorka - Karolina Wilczyńska. Jest to dla mnie wywiad wyjątkowy, bo patronacki. ☺

Twoje ulubione miejsce do pisania to ...? 

Zapewne dobrze byłoby, gdybym napisała, że mam wspaniałe biurko (może nawet zabytkowe), nad nim tablicę korkową, na której przypinam karteczki z rozpisaną fabułą kolejnej powieści, a pisząc patrzę na zdjęcia rodzinne. Hmmm, tak naprawdę mam biurko, ale takie zwyczajne – blat na metalowej nodze, mam tablicę korkową, ale na niej same karteczki z bzdurkami i moje zdjęcia z foto-budek. A taka „najprawdziwsza prawda” jest taka, że piszę… w łóżku. Nic na to nie poradzę, że najlepiej pisze mi się pod ciepłą kołderką, z laptopem na kolanach i poduszką pod głową. W związku z tym, że łóżka pokazywać raczej nie wypada, na zdjęciu jest tylko napis, który wisi nad nim. Taka myśl przewodnia mojego życia. 

Podczas pisania „podręczy must have” to … ? 
 
Już wspomniałam o kołderce ☺ A do tego, na nocnej szafce musi być dzbanek z herbatą, coś słodkiego na chwile zwątpienia (najchętniej biała czekolada albo misie-żelki) oraz papierosy. Bez dwóch pierwszych rzeczy mogłabym się obejść, bez tej ostatniej – absolutnie nie wyobrażam sobie pisania. I bardzo proszę – oszczędźcie mi komentarzy o szkodliwości mojego nałogu. Wiem doskonale co i jak, ale na razie nic w tej kwestii nie zmienię.
 
Na czym najczęściej notujesz swoje pomysły dotyczące książek ?

Nie notuję. W każdym razie nie w sposób tradycyjny. Zapisuję wydarzenia i inspiracje w pamięci, a najczęściej w sercu. Bo ja piszę emocjami. Potem przymykam oczy, odcinam się od rzeczywistości i przywołuję te moje „uczuciowe” notatki.

A jeśli chodzi o bardziej trwałe nośniki, to czasem zdarza mi się, że „notuję” telefonem – po prostu robię zdjęcie, najczęściej krajobrazu albo budynku.  
Moje natchnienie czerpię z … ?

Z tego samego, co chęć do działania w ogólności. Inspirują mnie ludzie – rozmowy, obserwacje tego, co robią, poznawanie ich motywacji, historii, celów i codzienności. Drugim źródłem, które daje mi siłę i inspirację jest przyroda. Kontakt z lasem, łąką, morzem, obserwowanie roślin i zwierząt – to mnie wycisza, pozwala zebrać myśli, nazwać emocje, poukładać wszystko w głowie. Wygląda na to, że moim natchnieniem jest… cały świat ☺
 

Najczęściej piszę … ? 

Najczęściej piszę, kiedy zbliża się deadline ☺ Taka jest prawda. I wtedy pora roku czy dnia nie ma znaczenia. Gdy już zacznę – nie ma mnie dla nikogo i pracuję po kilkanaście godzin na dobę, z krótkimi przerwami na jedzenie i sen. Moje Czytelniczki doskonale o tym wiedzą, więc kiedy przez jakiś czas nie odzywam się w naszej facebookowej grupie – czekają spokojnie aż powrócę z nową historią ☺

Opowiedz proszę w kilku słowach o swojej nowej książce.
Moja nowa powieść, to właściwie stara powieść. „Performens” jest wznowieniem mojego debiutu, który miał miejsce prawie dwanaście lat temu. To, co mnie samą zaskoczyło, to fakt, że przez ten czas moja opowieść wcale się nie zestarzała. Jest tak samo aktualna, jak wtedy, gdy ją pisałam.

Co w niej znajdziecie? Hmmm, jak to u mnie – życie we wszystkich odcieniach. Miłość, trudności i radości, różnorodne ludzkie charaktery, dobro i zło, trochę tajemnicy – może być? ☺

Zapraszam wszystkich do przeczytania, bo nadal jestem pewna, że każdy może mieć swój performens. I wierzę, że nie powinno się porzucać marzeń. 

Dziękuję bardzo za rozmowę. 

https://www.facebook.com/WilczynskaK/
 

stycznia 30, 2018

"DZIEWCZĘTA Z AUSCHWITZ" - SYLWIA WINNIK

"DZIEWCZĘTA Z AUSCHWITZ" - SYLWIA WINNIK
Słysząc słowo 'Auschwitz' większość ludzi kojarzy je z obozem koncentracyjnym w Oświęcimiu. Dla ”Dziewcząt”, bohaterek książki Sylwii Winnik, jest synonimem piekła, jakie przeżyły. A dla mnie? Oświęcim to dom, miejsce w którym mieszkam …

Kiedy usłyszałam, że debiutancka książka Sylwii Winnik będzie opowiadać losy byłych więźniarek obozu Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Przyznam się, że trudno było mi zrecenzować tę książkę. Bo przecież nie jest to typowa pozycja wydawnicza: z ciekawą lub nudną fabułą, z barwnymi lub przewidywalnymi bohaterami. To w końcu historia, którą napisało samo życie.
Pierwsze strony przewracałam z drżeniem rak. Miałam łzy w oczach, nie potrafiłam ukryć emocji jakie mną targały. Przecież nie tylko sama jestem kobietą i matką, ale również mieszkanką Oświęcimia … Nie wiem czy to w jakiś sposób miało wpływa na mój odbiór. Przecież przeczytałam już kilka książek na ten temat, co roku przyglądam się Marszowi Żywych, który podąża tą samą 'Drogą Śmierci'. I chociaż mogłoby się wydawać, że w jakiś sposób znam tą tematykę, to po lekturze „Dziewcząt z Auschwitz” wiem, że nie da się jej poznać tak do końca...


Sylwia Winnik przedstawiła historię dwunastu kobiet, które przeżyły piekło nazistowskiego obozu. Trafiły do niego: w ciąży, jako młode dziewczęta lub dzieci. Każda z nich potwierdza, że pobyt w Auschwitz odcisnął piętno na ich życiu, i nie chodzi tutaj bynajmniej o obozowy tatuaż. Nie będę wam opisywać szczegółowo poszczególnych historii. Myślę, że sami powinniście je przeczytać. Niemniej jednak, zaznaczyłam sobie kilka fragmentów, które zapadły mi w pamięć, a które to, w moim odczuciu pokazują, jak wygląda życie i walka z demonami przeszłości „Dziewcząt z Auschwitz”:

Irena Wiśniewska - „Czas nie zaleczył ran z przeszłości, ale nauczyłam się z nią żyć w zgodzie. Czy mogłam zrobić coś innego?”

Urszula Koperska - „Dziś w domu zawsze muszę mieć chleb. Nawet jeśli jest go zbyt dużo, nawet jeśli nie zjem. Musze mieć pewność, że chleba nigdy nie zabraknie.” 

„Dziś wspominam tamte okrutne czasy w trwodze, że świat znów spotka ten sam los. Że wcześniej czy później ponownie ludzie zostaną podzieleni na lepszych i gorszych. Zresztą, czy już się tak nie dzieje?”

Seweryna Podbioł - „ Wspominając Polkę Stenię i Niemkę z fabryki, stwierdzam dziś, że pozory naprawdę mogą mylić. Nie wolno oceniać ludzi, nie znając ich lub biorąc pod uwagę tylko narodowość i wygląd. Może okazać się, że dobro jest tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.”

„Dziś świat pędzi, ciągle gdzieś gna, gubiąc to, co ważne – miłość, radość z prostych rzeczy. Czy aby ludzie nie są więźniami XXI wieku, owładniętego przez pieniądze? Może warto się zatrzymać na chwilę i zastanowić, co dobrego mogę zrobić dla kogoś innego?”

Barbara Doniecka - „Niech każdy zamknie oczy i wyobrazi sobie nic, nieprzeniknioną czerń, którą rozjaśniają tylko światła reflektorów ustawione nad drutami i czerwone lampki na drutach przypominające, że płynie w nich śmiertelne napięcie. Nieprzerwana cisza i wolność ludzi zamknięta w klatce z drutów kolczastych.”

Sabina Nawara - „Cóż mogę powiedzieć … O czym marzyłyśmy w Auschwitz? O tym, aby coś zjeść i umrzeć.”

„Nie żałuję swoich decyzji. Żal mi tylko straconych la życia w niemieckim obozie rozłąki z rodziną i śmierci tylu istnień ludzkich.”

Podsumowując:

Sylwia Winnik oddała w ręce nas - czytelników, świadectwo okrucieństwa tamtych czasów. Jednak wyjątkowe, bo widziane oczami kobiet. Autorka wybrała bardzo trudny temat na debiut. Podziwiam, że potrafiła wysłuchać i spisać tak przerażające historie. Zrobiła to w sposób niezwykle subtelny i wyważony. I chociaż można by powiedzieć, że o Auschwitz trzeba mówić dobitniej, aby podkreślić ogrom ludzkiego bestialstwa, to sposób przekazania historii przez Sylwię Winnik, jest równie dobry. Autorka opisała historię kobiet, z delikatnością i wrażliwością właściwą dla kobiety.

Polecam lekturę tej książki każdemu, bowiem: „O Auschwitz trzeba mówić, trzeba pisać. Jesteśmy świadkami historii, kiedy my odejdziemy, książki zostaną.” 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Sylwii Winnik oraz Wydawnictwu MUZA SA. 

https://www.facebook.com/winniksylwia/
https://www.facebook.com/wydawnictwo.muza.sa/

stycznia 28, 2018

KARTKA Z KALENDARZA - LUTY

KARTKA Z KALENDARZA - LUTY
"Idzie luty, niesie buty futrzane
Gdy dorosnę i ja takie dostanę.”

Ten wierszyk z dzieciństwa kojarzy mi się niezmiennie z tym miesiącem. A która z propozycji wydawniczych okaże się równie zapadająca w pamięć? Poniżej książki, które jak co miesiąc, wypatrzyłam dla was, a które sama chętnie bym przeczytała:

07-02-2018  
POŚRÓD ŻÓŁTYCH PŁATKÓW RÓŻ - GABRIELA GARGAŚ - WZNOWIENIE
Życie zaskakuje nas nieustannie, plącząc i tak już zagmatwane ścieżki naszych losów.
Czy zawsze udaje się nam dokonać właściwych wyborów? Czy mamy prawo osądzać innych, skoro nigdy nie znajdziemy się na ich miejscu, nie poznamy motywów ich działań?
Jedno jest pewne – każdy wybór pociąga za sobą konsekwencje. I te dobre, i te złe. Ideały okazują się fałszywe, miłość nie zawsze zwycięża, a namiętności potrafią doprowadzić nas do zguby.
Lecz takie jest życie, każdego z nas z osobna i wszystkich razem. Jednak na szczęście, pośród płatków róż, każdy z nas może odnaleźć szczęście.

http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/260
14-02-2018
SZAROŚĆ MIEJSKICH MGIEŁ - EDYTA ŚWIĘTEK  

Czwarty tom sagi Spacer Aleją Róż przenosi czytelników do przełomu lat 60. i 70. 
Tym razem do głosu dochodzi młode pokolenie, które urodziło się i wzrastało w socjalistycznych realiach. Zbuntowana młodzież kontynuuje walkę rozpoczętą przez rodziców. Studenci żądający zwiększenia swobód obywatelskich ścierają się z oddziałami ZOMO oraz jednostkami Milicji Obywatelskiej. Powietrze znowu szczypie w oczy od gazu łzawiącego, który spowija miasto.
W atmosferze ciągłych niepokojów wychodzą na jaw niektóre z mrocznych sekretów rodzinnych. Kłamstwa z przeszłości pociągają za sobą lawinę niespodziewanych zdarzeń. Mimo to Szymczakowie oraz Pawłowscy z uporem podążają naprzód, nie poddając się przeciwnościom losu.

http://replika.eu/ksiegarnia/szarosc-miejskich-mgiel-spacer-aleja-roz-t-4/




15-02-2018 ŻONA NA PEŁEN ETAT – AGATA PRZYBYŁEK – PATRONAT MEDIALNY NIEnaczytana
 
Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się po „…i żyli długo i szczęśliwie”?
Zuzanna i Ludwik zaczynają starać się o dziecko. Chcą na dobre przegonić czarne chmury, które jakiś czas temu zawisły nad ich małżeństwem. Nie jest to łatwe, gdy do ich sypialni ciągle zaglądają zaaferowani domownicy!
Mieszkańcy Jaszczurek plotkują o rzekomej ciąży Zuzanny. Podobno też ojcem domniemanego dziecka nie jest jej mąż…
„Żona na pełen etat” to przezabawna opowieść o najbardziej zwariowanej mężatce, jaką znacie!

http://czwartastrona.pl/zona-na-pelen-etat/


15-02-2018
DZIEWCZYNA Z WARKOCZAMI – ANNA HARŁUKOWICZ-NIEMCZYNOW 

Paulina, studentka medycyny, ma dobry, ciepły dom, wspaniałych rodziców i cudownie zapowiadającą się przyszłość. Nie podejrzewa, że najbliżsi skrywają przed nią tajemnicę. Kiedy poznaje starszego od siebie Mikołaja, jej życie zmienia się diametralnie. Przygoda, która miała być tylko przerwą w życiu, staje się całym jej światem. Dziewczyna nie ma pojęcia, że siłą jej uczucia kieruje ktoś, kogo już dawno nie ma na tym świecie.

Kim jest dziewczyna z warkoczami, którą wspomina Mikołaj, rodzice Pauliny i ona sama? Jak mocno pamięć może wpływać na teraźniejszość? I czy kocha się tylko raz? Piękna opowieść o pamięci, miłości i losie, który chociaż zależy od nas, to został już raz zapisany w gwiazdach. My musimy tylko właściwie odczytywać znaki.

http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/259

15-02-2018
Z OTCHŁANI – MARTYNA SENATOR


Po poruszającej powieści „Z popiołów” przyszedł czas na zapierające dech „Z otchłani”.
Kolejna odsłona świetnie zapowiadającej się serii Martyny Senator.
W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.

Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.
http://czwartastrona.pl/z-otchlani/

15-02-2018
TO NIE JEST TWOJE DZIECKO - MAŁGORZATA FALKOWSKA

Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich.

"To nie jest twoje dziecko" jest mroczną opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym.
 

źródło opisu: http://wydawnictwolira.pl/to-nie-jest-twoje-dziecko
 

15-02-2018
NA DNIE DUSZY – ANNA SAKOWICZ 

Trzy pokolenia kobiet żyjących w różnych czasach. Mają swoje rodziny, domy, codzienność. Każda z nich ma też swoje emocje, pragnienia, radości… Kiedy ich marzenia zderzają się z rzeczywistością, myślą, że tak musi być, że takie jest życie, że jest to, co jest.
Jednak z biegiem lat zauważają, że jest o wiele więcej. To, co naprawdę ważne, jest głęboko ukryte na dnie każdej duszy… Często zostaje tam na zawsze. A czasem trzeba je znaleźć i wydobyć za wszelką cenę i ze wszystkich sił. Nieważne bowiem, ile błędów popełniliśmy, ale że wciąż chcemy je naprawiać.
Pozornie zwyczajna historia, jakich wiele, a jednocześnie pełna niespodziewanych zwrotów akcji, dawnych tajemnic i zaskakujących wyborów.


27-02-2018
UKŁADANKA - NATALIA NOWAK – LEWANDOWSKA


Julianna Różańska, dziennikarka lokalnej gazety, to kobieta, która ma za sobą trudną
przeszłość − uzależnienie od narkotyków, śmierć ukochanego. Brat bliźniak Julianny, Jakub, pomógł jej stanąć na nogi, kiedy rodzice się od niej odwrócili. Wspólnie wyjechali z Łodzi do Katowic, żeby rozpocząć nowe życie. Jakub jest policjantem, dzięki czemu Julianna zawsze pierwsza otrzymuje informacje o ciekawych zdarzeniach w ich regionie.
W Lesie Murckowskim przypadkowy spacerowicz znajduje kości. Eksperci potwierdzają, że są to ludzkie zwłoki. Rozpoczyna się śledztwo. W identyfikacji zwłok pomaga specjalista w dziedzinie antropologii sądowej, choleryk, awanturnik, który nienawidzi Julianny. Współpraca będzie wyzwaniem dla nich obojga.

http://replika.eu/ksiegarnia/ukladankateoria-gier/


27-02-2018
ZA STARE GRZECHY - IZABELA FRĄCZYK


Witaj w Śnieżnej Grani! Pozwól sobie na lampkę grzanego wina przy kominku i spotkaj się z
bohaterami wciągającej sagi.
Pełna humoru i wzruszeń opowieść o miejscu, gdzie mógłbyś być gościem, ale najchętniej zostałbyś na dłużej…
Rodzina Stachowiaków od wielu lat zarządza stacją narciarską na Podhalu. Rozległe interesy idą świetnie do czasu rodzinnego nieszczęścia. Cała rodzina musi stawić czoła nowej rzeczywistości, a do tego każdemu mocno komplikuje się życie osobiste. A to wszystko na tle wymagających troski interesów, czyli ukochanego pensjonatu Szarotka oraz popularnej stacji narciarskiej Śnieżna Grań.
Czy młodym i niedoświadczonym dzieciom uda się przejąć interesy rodziców? Jak od kuchni wygląda prowadzenie dużego pensjonatu? I czy wśród codziennych obowiązków uda się przystanąć, żeby zobaczyć to, co naprawdę ważne?

http://www.izafraczyk.pl/
28-02-2018
NAPISZ DO MNIE - LIDIA LISZEWSKA, ROBERT KORNACKI

Jeden list może zmienić wszystko…
On – dziennikarz radiowy o zniewalającym głosie, którym uwodzi kolejne kobiety.
Ona – romantyczna i zmysłowa malarka, która chce od życia czegoś więcej.
Oboje mają po czterdzieści lat i zaczynają dostrzegać, że do ich dotychczasowych związków wdarły się rutyna i fałsz.
Ich znajomość zaczyna się od słów. Gdy On znajduje w kawiarni list zgubiony przez Nią, zaintrygowany postanawia Jej odpowiedzieć. Na kartach papeterii powoli rodzi się uczucie. Choć nie są już beztroskimi nastolatkami, jeszcze zdążą zmienić w swoim życiu wszystko.
Doskonała powieść iskrząca się ogniem namiętności i prawdziwymi emocjami.

http://czwartastrona.pl/napisz-do-mnie/

28-02-2018
WILLA POD KASZTANEM. TOM 2. ŚWIATŁO O PORANKU – KRYSTYNA MIREK


W willi pod kasztanem pachnie drożdżowym ciastem, mrugają woskowe świece. Kalina
wstaje o poranku, by ugościć wszystkich, których kocha. Ma pełne ręce roboty, bo życie nie rozpieszcza jej bliskich. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową. Antek poszuka nowego zajęcia. Bianka wróci do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota postanowi wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.
Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji ? A może szczęście znajduje się gdzie indziej ?



28-02-2018
PRZYTULAJKA


Lubisz się przytulać? Autorki najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyły
opowiadania pełne miłości do domowych pupilów. Przygotuj kubek herbaty, ciepły koc i wtul się w nasze rozgrzewające historie.
„Przytulajka” to trzynaście chwytających za serce opowieści, w których psy, koty i inni czworonożni przyjaciele namieszają w życiu swoich właścicieli. Zwierzaki pomagają zatrzymać się w codziennej gonitwie i dostrzec serdeczność innych ludzi. Może miłość czeka bliżej, niż myślisz?
Ciche mruczenie, miękkie futerko, merdający ogonek i oklapnięte uszko zawsze wywołują uśmiech na twarzy.
Autorki: Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Małgorzata Kalicińska, Karolina Wilczyńska, Agata Przybyłek, Natalia Sońska, Agnieszka Lis, Agnieszka Olejnik, Joanna Szarańska, Magdalena Wala, Izabela M. Krasińska, Joanna Gawrych-Skrzypczak, Małgorzata Mroczkowska

http://czwartastrona.pl/przytulajka/
28-02-2018
LISTY I SZEPTY - AGNIESZKA OLEJNIK


Urokliwe miasteczko na zachodzie Polski, a w nim malownicza kamienica z mansardowym
dachem, pod którym toczą się pogmatwane losy jej mieszkańców. Jak to w życiu, spotkamy na jej korytarzach namiętności i sekrety, marzenia i obawy, małe zwycięstwa i klęski.
Lena, dziewczyna pełna optymizmu i wiary w ludzi, nadal opiekuje się schorowaną babcią. Czy uda jej się odkryć jej tajemnicę z przeszłości? Czego szuka na krańcach Europy Borys, tajemniczy pisarz zamieszkujący poddasze? Jak potoczą się losy małżeństwa Markiewiczów i ich zbuntowanej córki? I czy Francesca zdoła odzyskać wiarę w miłość?
Zajrzyj raz jeszcze do Kamienicy pod Aniołami, które po cichutku czynią swoje cuda. Zanurz się w świecie pełnym sąsiedzkiej serdeczności, kobiecej przyjaźni i cichej, bezinteresownej dobroci.


http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/257


stycznia 27, 2018

ZAPOWIEDŹ - NATALIA NOWAK - LEWANDOWSKA - "UKŁADANKA"

ZAPOWIEDŹ - NATALIA NOWAK - LEWANDOWSKA - "UKŁADANKA"
Już za miesiąc premiera najnowszej książki Natalii Nowak-Lewandowskiej. "Układanka" to książka, która bardzo mnie intryguje i jestem jej bardzo ciekawa.

Julianna Różańska, dziennikarka lokalnej gazety, to kobieta, która ma za sobą trudną przeszłość − uzależnienie od narkotyków, śmierć ukochanego. Brat bliźniak Julianny, Jakub, pomógł jej stanąć na nogi, kiedy rodzice się od niej odwrócili. Wspólnie wyjechali z Łodzi do Katowic, żeby rozpocząć nowe życie. Jakub jest policjantem, dzięki czemu Julianna zawsze pierwsza otrzymuje informacje o ciekawych zdarzeniach w ich regionie.
W Lesie Murckowskim przypadkowy spacerowicz znajduje kości. Eksperci potwierdzają, że są to ludzkie zwłoki. Rozpoczyna się śledztwo. W identyfikacji zwłok pomaga specjalista w dziedzinie antropologii sądowej, choleryk, awanturnik, który nienawidzi Julianny. Współpraca będzie wyzwaniem dla nich obojga.
źródło: Wydawnictwo Replika 

PREMIERA - 27 LUTEGO 2018 

stycznia 27, 2018

"MIŁOŚĆ W KOLORZE BIELI" - MAGDALENA TRUBOWICZ

"MIŁOŚĆ W KOLORZE BIELI" - MAGDALENA TRUBOWICZ

Czy zastanawialiście się kiedyś jak funkcjonuje salon sukni ślubnych „od kuchni”? Jeśli nie macie swojej wizji, to polecam wam tą przedstawioną przez Magdalenę Trubowicz w książce „Miłość w kolorze bieli”.

Po przeczytaniu „Kącika zagubionych serc”, czekałam z ciekawością na kolejną część przygód Wandy, właścicielki biura matrymonialnego „Kupidyn w spódnicy”. I jakież było moje zaskoczenie, kiedy to w najnowszej książce autorka okroiła jej wątek do minimum. Początkowo czułam się zawiedziona, ale to uczucie szybko minęło, bowiem Magdalena Trubowicz porwała mnie w kolejną humorystyczną podróż, tym razem w świat właścicielek salonu 'Embarras'.

Laura, Elka i Kaja to tercet doskonały. Biznes rodzinny kwitnie, a to za sprawą tej specyficznej mieszanki kobiecych charakterów. Seniorka rodu jest tradycjonalistką i chociaż już dawno miała przejść na emeryturę i oddać salon córce i wnuczce, nie potrafi zrezygnować z pełnej kontroli nad nim i nad swoją rodziną. Elka jest samotną matką już dorosłej córki, nieco postrzeloną, stale poszukującą miłości. Do tej zacnej grupy zalicza się również najmłodsza z pań – Kaja, która ma niezwykły talent, a jej projekty sukien ślubnych zachwycają kolejne klientki. Nie mogło zabraknąć również głównego męskiego bohatera, którym jest Tolek – szwagier Laury, a jej młodzieńcza miłość … no cóż … nie całkiem ”zardzewiała”.

Co mogę wam powiedzieć o tej książce? Po raz kolejny Magdalena Trubowicz stanęła na wysokości zadania. I chociaż liczyłam pierwotnie na kontynuację losów bohaterów „Kącika ...” to po przeczytaniu „Miłości w kolorze bieli” stwierdzam, że dobrze się stało, iż autorka wybrała jednak inną drogę. Dzięki temu udało jej się zachować świeżość formuły oraz tematyki, na którą się zdecydowała, pisząc tę książkę.

Ponownie mamy do czynienia ze świetnie napisaną komedią, można powiedzieć – romantyczną, gdyż miłość wybija się tutaj stanowczo na prowadzenie, jeśli chodzi o tematykę. Mamy zatem miłość dojrzałą, która próbuje „rosnąć w ciemności”. Miłość po przejściach i próbę ponownego zaufania mężczyźnie oraz miłość młodzieńczą. A wszystko to zgrabnie wplecione pomiędzy manekiny, ustawione w salonie sukni ślubnych.
Zaiste – jaki to paradoks, że panna młoda ubrana jest zwykle na biało, a pan młody występuje najczęściej w czerni. A mimo wszystko, gdy budują swoje życie i szczęście, szukają wciąż nowych odcieni. Nieważna jest płeć, wiek, pochodzenie czy zdrowie. Najważniejsza jest wiara w prawdziwą miłość, która prędzej czy później zawsze nas odnajdzie.”

Podsumowując:

Jeżeli lubicie dobrze napisane, humorystyczne książki, to „Miłość w kolorze bieli” jest dla was lekturą obowiązkową. Barwne postacie, ciekawy pomysł na fabułę, zabawne dialogi – wszystko to składa się na parę godzin doskonałej rozrywki. Teraz pozostaje mi już tylko czekać na kolejną część. Jestem bardzo ciekawa co dla swoich czytelników szykuje Magda Trubowicz …? Polecam z czystym sumieniem. 😊

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję autorce. 
https://www.facebook.com/magdalenatrubowicz/

stycznia 24, 2018

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - SYLWIA WINNIK - "DZIEWCZĘTA Z AUSCHWITZ"

TU DZIEJE SIĘ MAGIA, czyli moje miejsce do pisania - SYLWIA WINNIK - "DZIEWCZĘTA Z AUSCHWITZ"

Twoje ulubione miejsce do pisania to ...?

Najczęściej piszę przy jadalnianym stole - to wynika z konieczności korzystania z wielu książek i papierów, które są rozłożone dookoła. Najchętniej jednak jeśli mogę, wybieram naszą zieloną sofę przy dużym oknie w salonie. Mogę pisać wygodnie i spoglądać w każdej chwili na las, co bardzo lubię i widok ten działa kojąco.
 
2. Podczas pisania „podręczy must have” to … ?

Tradycyjnie herbata - ale w ulubionym kubku z kotem. Koniecznie z pomarańczą, miodem i imbirem.

3. Na czym najczęściej notujesz swoje pomysły dotyczące książek ? 

Najczęściej notuje w notesie. Zazwyczaj jest to specjalny, wyjątkowy notes kupiony na tą okoliczność. A najbardziej nietypowa rzecz na której zapisałam bardzo ważne hasło, aby mi nie umknęło ? Chyba kredką do oczu po lusterku.
4. Moje natchnienie czerpię z … ?

Z natury. Z ludzi. Z obserwacji świata. Staram się dostrzegać to co ważne i piękne.
 
5. Najczęściej piszę … ?

Nocą.

6. Proszę opowiedz w kilku słowach o swojej nowej książce.

„Dziewczęta z Auschwitz” to wspomnienia kobiet, które przeżyły niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. Każda z historii jest inna. Te wspomnienia ukazują wiele cierpienia i bez ogródek obnażają obozowe życie z perspektywy kobiety. To jest dramatyczne. Ale pokazują też siłę woli, chęć życia, bezinteresowną pomoc drugiemu człowiekowi - i to jest piękne. Wszystkie kobiety z którymi rozmawiałam były Polkami, ale bohaterki niejednokrotnie wskazują też na okrutny los Żydów, a także innych narodowości. Choć we wspomnieniach czytelnicy odnajdą wiele smutnych, przerażających opisów, książka jest napisana niczym powieść wojenna, dzięki czemu nieco łagodzi odbiór najbardziej dramatycznych wątków. Dla mnie historia to ludzie. I przez pryzmat człowieka starałam się przekazać wspomnienia kobiet, żywych świadków historii.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

https://www.facebook.com/winniksylwia/

stycznia 21, 2018

WIZERUNEK SENIORA W POLSKIEJ LITERATURZE OBYCZAJOWEJ

WIZERUNEK SENIORA W POLSKIEJ LITERATURZE OBYCZAJOWEJ

Słowo 'babcia' i 'dziadek' na pewno kojarzą się większości z nas przyjemnie. To osoby, które były obok kiedy byliśmy dziećmi, pomagali rodzicom w naszym wychowaniu, niejednokrotnie wspierając ich dobrą radą i mądrością życiową. Dlatego też w dniu ich święta chciałabym odwołać się do literackich postaci seniorów.

Kiedy myślę sobie o książkowej babci, od razu pojawia się w mojej głowie jedno imię – Róża! To moja ukochana bohaterka w tym „przedziale wiekowym”. Chodzi oczywiście o staruszkę znaną z serii książek Karoliny Wilczyńskiej „Stacja Jagodno”. Babcia Róża od razu kojarzy mi się z dzieciństwem. Z drożdżowym ciastem i wakacjami na wsi. To wspomnienia, to przepis na ulubione konfitury i nalewkę z czarnego bzu ... To taki "archetyp ciepła", serce domowego ogniska.
Wykreowana przez Karolinę Wilczyńską postać i jej dom, stały się nie tylko dla mnie, ale również dla wielu czytelniczek symbolem oazy, miejsca, do którego można uciec przed codziennymi problemami, w którym czeka na nas mądre słowo i … konfitura z fiołków.
W wielu książkach występuje postać seniorki, która często jest barwną postacią.
Jest nią z pewnością Zofia - babcia Zojki – bohaterki książki Joanny Szarańskiej „Kłopoty mnie kochają”, która swoją premierę będzie miała 31 stycznia. To nietuzinkowa postać, która nijak nie przypomina spokojnej seniorki rodu. Wręcz przeciwnie: tryska energią i sypie „złotymi myślami” jak z rękawa, a ich źródło szuka w … programach śniadaniowych. Nie będę wam za wiele zdradzać, ale polecam waszej uwadze tę nieszablonową staruszkę.

W życiu książkowych bohaterów bywa różnie. Często to właśnie babcie są obok nich, kiedy zabraknie rodziców. To one są dla nich głównym autorytetem, wspierają w trudnych chwilach i zastępują zarówno mamę, jak i przyjaciółkę. Taką postać znajdujemy w książce Gabrieli Gargaś „Wieczór taki jak ten”. Po śmierci mamy Michalina została z młodszym bratem sama. Ojciec nie uczestniczył w życiu rodzeństwa, a tej młodej dziewczynie przyszło się zmierzyć z prawdziwym życiem i szarą rzeczywistością. Na szczęście Miśka miała obok siebie „anioła stróża” - babcię. Zofia to silna kobieta. Wiele przeszła, a mimo to nie straciła wewnętrznego optymizmu oraz blasku, jaki roztacza w swojej cukierni „Cynamonowe serca”. Jej wypieki są iście magiczne, wkłada w ich przygotowanie mnóstwo serca, a to wszystko sprawia, że cukiernia zyskała sobie wielu stałych klientów. To ona niczym opoka, dała siłę swojej wnuczce i pomogła zmierzyć się z trudnościami.
Wiele jest babć w książkach polskich autorów. Na myśl przychodzą mi m.in. Halina z książi „Grzechu warta” Agaty Przybyłek, która symbolizuje apodyktyczną babcię, kontrolującą swoją wnuczkę; Serafina – znana miłośnikom Doroty Gąsiorowskiej z książki „Melodia zapomnianych miłości”, która stoi na straży tajemnic z przeszłości; kolejna Zosia z książek Beaty Majewskiej „Konkurs na żonę” oraz „Bilet do szczęścia”, która zdaniem głównego bohatera Hugo jest: „jedną z najmądrzejszych osób jakie zna”, a która to wychowała jego ukochaną Łucję. I wiele innych.
Jeśli jednak mówimy o dziadku, to moim absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o książki jakie przeczytałam w ostatnim czasie, jest z całą pewnością Jan, z książek Ilony Gołębiewskiej „Powrót do starego domu” oraz „Tajemnice starego domu”. Jego postać jest tak przedstawiona, że chciałabym się do niego po prostu ... przytulić. I chociaż autorka zgotowała mu trudny los – piekło związane z wojną i przebywaniem w obozie – to jego mądrość, miłość do wnuczki Alicji oraz ta szczególna więź jaka go z nią łączy, jest wręcz namacalna i bardzo widoczna podczas lektury tej książki.

Nie sposób wymienić wszystkich ciekawych postaci dziadków i babci w książkach polskich autorów. W większości przypadków można stwierdzić, że grają rolę drugoplanową, ale jeśli przyjrzeć się z bliska, bez tej roli „szarej eminencji”, książki w których występują, straciłyby na wartości. Ich mądrość życiowa jest nieodłącznym elementem, który spaja fabułę i nie raz ratuje młodych bohaterów z opresji. 


***
W ich dniu, jeśli mamy tę możliwość i są nadal z nami, to powiedzmy im jak bardzo ich kochamy i jak są dla nas ważni. Bo bez nich nie bylibyśmy tymi, kim jesteśmy. To oni mieli swój udział w kształtowaniu naszej osobowości, wycierali potoki łez i godzili nas z rodzicami. Niech poczują, że są dla nas wyjątkowi. Nie tylko od święta. 




"PRZEPYTYWAJKA" - MARTA RADOMSKA

Dziś premiera książki Marty Radomskiej - "Biegiem po miłość". Z tej okazji autorka przyjęła moje zaproszenie do "Przepyt...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger