czerwca 30, 2018

"Jurassic World. Ilustrowana opowieść"

"Jurassic World. Ilustrowana opowieść"

Oglądaliście kiedyś film Jurassic Park? Pamiętam pierwszą wersję opowieści o tych niezwykłych stworach w reżyserii Stevena Spielberga - to była prawdziwa rewolucja w kinematografii, a historia zyskała sobie wielu wiernych fanów. Teraz w kinach mamy kolejne wersje przygód prehistorycznych ssaków. Tymczasem Wydawnictwo Egmont przygotowało książkową wersję "Upadłego królestwa".

Minął już jakiś czas, od kiedy park rozrywki Jurassic World został zdewastowany przez dinozaury i zamknięty. Isla Nublar jest dziś opuszczona przez ludzi, a dinozaury, które przetrwały, próbują poradzić sobie w dżungli. Tymczasem uśpiony dotąd wulkan budzi się do życia. Na wyspę wyrusza grupa ratunkowa, a w jej szeregach Owen i Claire, którzy chcą za wszelką cenę uratować pozostałe przy życiu stwory. Owenowi najbardziej zależy, aby odnaleźć Blue, zaginionego raptora, którego wychował.

Książka jest bardzo ładnie wydana. W środku znajdziecie ilustracje, przeplatane zdjęciami z filmu. Język jest na tyle przystępny, że spokojnie mogą sięgnąć po nią dzieci w wieku wczesnoszkolnym, ale i nieco starsi czytelnicy z zainteresowaniem poznają tę historię. 
Podsumowując:

Jeśli wasze dzieci lubią dinozaury i przygody, to ta książka jest dla nich. To świetna opowieść o odwadze i przyjaźni. Może być wstępem do obejrzenia filmu lub po prostu dobrą zabawą w świecie tych niesamowitych stworzeń.

Książkę możecie zamówić tutaj ➡ "Jurassic World. Ilustrowana opowieść"
 
Tytuł: "Jurassic World. Ilustrowana opowieść"
Liczba stron: 64 
Wiek: 8-11 lat
 
 
Ze egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu EGMONT.

https://egmont.pl/

czerwca 30, 2018

"Jurassic World. Fantastyczne zadania"

"Jurassic World. Fantastyczne zadania"
Lubicie zagadki logiczne i labirynty? Ja, jako dziecko uwielbiałam łączenie kropek. W sumie to niewiele się zmieniło, bo nadal chętnie podebrałabym synowi tego typu łamigłówkę. Problem w tym, że on też je lubi. A jeżeli wasze dzieci także, a do tego kochają dinozaury, to to jest propozycja dla nich.

Z książeczką przenosimy się do świata tych olbrzymich ssaków, jednocześnie bawiąc się podczas znajdywania różnic czy wychodzenia z labiryntów. Na dzieci czekają aż 32 strony zadań ze świata Jurassic World! Z "Fantastycznymi zadaniami" wyruszą na wyspę Isla Nublar, pełną dzikich stworzeń. 
Zagadki są opatrzone świetnymi ilustracjami, z których patrzą na nas przeróżne dinozaury: mozazaur, stegozaur, T.rex i inne. W środku najmłodsi znajdą także grę planszową, do której mogą zaprosić przyjaciół. 
Podsumowując:

"Jurassic World. Fantastyczne zadania" to propozycja dla miłośników dinozaurów i łamigłówek. To sposób na nudę w czasie deszczowych, letnich dni i wieczorów w domu. Dzięki zamieszczonym w książeczce zagadkom, dzieci nie tylko będą dobrze się bawić przy ich rozwiązywaniu, ale także poszerzą wiedzę z zakresu dino-świata. 

Książkę możecie zamówić tutaj ➡ "Jurassic World. Fantastyczne zadania"
 
Tytuł: "Jurassic World. Fantastyczne zadania
Liczba stron: 32
 
Ze egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu EGMONT.

https://egmont.pl/



 


czerwca 29, 2018

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO NR 2 - "KŁOPOTY MNIE KOCHAJĄ"

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO NR 2 - "KŁOPOTY MNIE KOCHAJĄ"
Czas na ogłoszenie wyników drugiego urodzinowego konkursu. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia. Wasze odpowiedzi były bardzo ciekawe i ciężko było wybrać jedną z nich. 
A jednak zwycięzca może być tylko jeden. Skoro "Kłopoty mnie kochają" to komedia, dlatego wygrywa osoba, której odpowiedź najbardziej mnie...rozbawiła. A jest nią...

Pani Beata Owczarczyk

Jak się kochana babunia zdenerwuje to zawsze są kłopoty i nie pomaga dziadek i jego zaloty.
Serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie adresu do wysyłki w wiadomości prywatnej.

czerwca 29, 2018

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO NR 1 - "UCZUCIA ZAKLĘTE W KAMIENIU"

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO NR 1 - "UCZUCIA ZAKLĘTE W KAMIENIU"
Czas na ogłoszenie wyników pierwszego urodzinowego konkursu. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia. Wasze skojarzenia z domem były unikatowe i ciężko było wybrać jedną odpowiedź. A jednak zwycięzca może być tylko jeden. Wygrywa ...

Pani Janina Filus

Dom rodzinny kojarzy mi się z czasem, gdy była jeszcze z nami moja mama. Świadomość, że mogłam w każdej chwili przyjechać do domu, podzielić się z nią zmartwieniami, które jakoś w magiczny sposób potem stawały się jakby mniejsze, ale też, do niej biegłam pochwalić się kolejnymi osiągnięciami moich dzieci. Gdy Jej zabrakło, poczułam, że utraciłam swój azyl.

Serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie adresu do wysyłki w wiadomości prywatnej. 

 

czerwca 29, 2018

"Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" - Melania Kapelusz

"Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" - Melania Kapelusz
Mitologia to zbiór opowiadanych w danej społeczności lub literacko uporządkowany zbiór opowieści o bóstwach i istotach nadprzyrodzonych, a także nauka zajmująca się zbieraniem, analizą, klasyfikacją i interpretacją mitów. Większość z nas zna mitologię Greków i Rzymian, ale czy słyszeliście kiedyś opowieści Słowian?
 
Pozwólcie, że zacznę nietypowo. Ostatnio bardzo głośno jest o serii książek, które nawiązują właśnie do słowiańskich wierzeń. Mamy, babcie zaczytują się w historii, gdzie jedną z głównych ról odgrywają tacy bogowie jak: Weles, czy Swarożyc. I teraz jest także wersja dziecięca, która umożliwi najmłodszym czytelnikom, wejście w ten niesamowity i ciekawy świat. A to wszystko za sprawą książki "Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" z serii ART Wydawnictwa  EGMONT. 
We wszystkich wierzeniach istnieje mit o stworzeniu świata. Również tutaj znajdziecie słowiańską wersję. Będzie tu Weles i Perun i nauka, że razem można stworzyć wiele, a zazdrość i zachłanność nie popłacają. Nie chcę wam zdradzać fabuły wszystkich mitów, bo wolę, abyście sami mogli wejść w ten magiczny, fascynujący, a czasem przerażający świat.

Książka jest PRZEPIĘKNIE wydana. Nietuzinkowe ilustracje idealnie oddają klimat panujący w poszczególnych historiach. Ponadto znajdziecie w niej szablon, który można wyjąć i samemu stworzyć niezwykłe obrazy, nawiązujące do kultury Słowian. Dzięki tej książce na nowo odkryjecie znaczenie zjawisk przyrody. Mity sprawią, że poznacie kolejną wizję stworzenia świata. Waszą ciekawość na pewno rozbudzą opowieści o dawnych rytuałach i przenikaniu się świata boskiego z ziemskim.


Podsumowując:

"Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" to niezwykle ciekawa i magiczna książka. Zainteresuje zarówno najmłodszych, jak i nieco starszych czytelników. Przedstawione w niej historie zabiorą was w magiczną podróż do świata naszych przodków. Jej ważnym elementem jest język, który jest na tyle przystępny, że mogą po nią sięgnąć dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Spróbujcie, a nie pożałujecie. Polecam!

Książkę możecie zamówić tutaj ➡ "Mitologia. Przygody słowiańskich bogów"
 
Tytuł: "Mitologia. Przygody słowiańskich bogów" 
Liczba stron: 80
Autor:
Melania Kapelusz
Ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło

 
Ze egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu EGMONT.

https://egmont.pl/



czerwca 29, 2018

"TO JEDNO ZDJĘCIE" - DOROTA MILLI

"TO JEDNO ZDJĘCIE" - DOROTA MILLI

Niektórych rzeczy nie dało się wytłumaczyć. Sen czy nie, przeżyła cudowną przygodę. Gen dziecka wciąż się w niej tlił i nie zamierzała, mimo upływu lat, z niego rezygnować. Za dużo emocji, radości by straciła. Kto powiedział, że nie można być dorosłym z radością dziecka, które każdego dnia rozpoczynało nową przygodę?"
Interesowaliście się kiedyś światem mody? Ale tym "od kuchni", którego nie widać podczas spektakularnych pokazów. Świata młodych kobiet, które wiele poświęcają, aby realizować swoje marzenia o zostaniu top model... 

Eni, a właściwie Eugenia Lipiec, wie czego chce. Dlatego bez wahania przyjmuje propozycję swojej koleżanki Florki, aby zamieszkać w Londynie. Dla dziewczyny to idealne miejsce, aby rozwinąć skrzydła w zawodzie modelki. Eni jest zdeterminowana, aby wspiąć się na sam szczyt. Nie przewidziała jednak, że droga, którą postanowiła podążyć, nie jest usłana różami...
Znacie bajkę o "Piotrusiu Panu"? O chłopcu, który nigdy nie chciał dorosnąć? Pytam o to nie bez powodu. François Mauriac powiedział: "W chwili, w której umiera w nas dziecko, zaczyna się starość." Jak wiele prawdy zawiera się w tych słowach. W końcu każdy z nas chciałby zachować młodość. Pielęgnować w sobie wewnętrzne dziecko i odnaleźć swoją NIbylandię. Niestety takie plany weryfikuje życie. Rzeczywistość ogranicza nas w pewnym stopniu sprawiając, że niestety kiedyś musimy dorosnąć. Dlatego tak ważne jest, aby znaleźć złoty środek i nie pozwolić, aby dziecięca radość życia gdzieś się zatraciła. We wszystkim trzeba jednak zachować umiar. Główna bohaterka "To jedno zdjęcie" jest takim żeńskim odpowiednikiem Piotrusia. Beztroska, uśmiechnięta, bierze z życia pełnymi garściami. I niby nie ma w tym nic złego, jednak jej zachowanie i podejmowane decyzje, mają zgubny wpływ na jej otoczenie i na nią samą... 

Tak wiele się słyszy o kuluarach pracy w modelingu. Najczarniejsze scenariusze mówią o kobietach, które głodzą się aby zachować idealne proporcje. I chociaż świat mody kusi swoją wyjątkowością, to pogoń za sławą ma również swoje czarne oblicze. W najnowszej książce Dorota Milli poruszyła właśnie ten temat. Ukazała proces przez jaki przechodzi potencjalna modelka. Nie bała się obnażyć bezlitosnych praktyk stosowanych przez największe agencje. Walka o kontrakty, zdjęcie okładkowe, czy pokaz u najlepszego projektanta, to marzenie każdej modelki. Ile są w stanie poświęcić, aby je zrealizować? I dokąd prowadzi ta ślepa chęć znalezienia się na szczycie? Przekonała się o tym Eni, główna bohaterka. Czy udało jej się w porę zrozumieć, co tak naprawdę jest w życiu ważne? Jeśli jesteście ciekawi, to sięgnijcie po książkę "To jedno zdjęcie". 
Podsumowując:

Dorota Milli oddała w ręce czytelników ciekawą historię z odrobiną magii. Uświadamia ona, że w życiu zawsze należy zachować umiar i spełniać swoje marzenia, nie zapominając przy tym o zdrowym rozsądku. To także opowieść o miłości, która potrafi pokonać wszystkie przeszkody. Jedyne co nieco odciągało moją uwagę od lektury, to niektóre zbyt rozbudowane opisy i dialogi, które w moim odczuciu nie były kluczowe dla fabuły. Nie zmienia to faktu, że "To jedno zdjęcie" to świetnie napisana książka, która umili wam letnie wieczory. Przeniesie was do świata mody, który mimo wad, jest niezmiennie barwny i fascynujący.  

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia i ONA CZYTA. 

https://www.facebook.com/DorotaMilliPisarz/
https://www.facebook.com/WydawnictwoFILIA/

https://www.facebook.com/ONACZYTA/

czerwca 27, 2018

KARTKA Z KALENDARZA - LIPIEC

KARTKA Z KALENDARZA - LIPIEC
Jak co miesiąc, zapraszam was na najciekawsze, moim zdaniem, zapowiedzi wydawnicze.

04-07-2018
AGATA PRZYBYŁEK - W PROMIENIACH SZCZĘŚCIA [patronat NIEnaczytana]

Kiedy Łucja znajduje porzucone dziecko, jej życie diametralnie się zmienia. Ponieważ dziewczynka jest chora i żadna rodzina nie decyduje się na adopcję, Łucja postanawia wziąć za nią odpowiedzialność. Niestety, otwierając się na miłość, musi porzucić swoje marzenia i plany. Czy będzie gotowa  na tyle poświęceń?

Justyna leczy się z powodu depresji. W młodości podjęła niewłaściwe decyzje, przez które teraz nie potrafi w pełni cieszyć się życiem. Tkwi w marazmie i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek zazna jeszcze miłości.

04-07-2018
AGNIESZKA LIS - HUŚTWKA [patronat NIEnaczytana]
Małgorzata ceni sobie w życiu porządek. Całkowicie poświęca się pracy na uczelni, relaks traktując jak stratę czasu. Stara się realizować swój plan kariery, nakreślony lata temu. Nie może jednak wiedzieć, że życie przygotowało dla niej zupełnie inny scenariusz. Nagle, w spokojny i przewidywalny świat Małgorzaty z impetem wkraczają szalone i lekkomyślne decyzje jej córki, a matka wyjawia skrywany latami sekret rodzinny, który wywraca wszystko do góry nogami. Na dodatek siostra wyrusza w podróż do Indii w poszukiwaniu szczęścia. W opanowaniu sytuacji nie pomaga mąż, którego Małgorzata podejrzewa o zdradę. Pojawiają się również poważne problemy zdrowotne… Jak poradzić sobie z tym wszystkim?

To opowieść o trzech pokoleniach kobiet, na pozór tak różnych, a jednak połączonych wspólnymi doświadczeniami i rodzinną miłością. Czy uda im się przetrwać trudne chwile? Czy popełnione błędy da się cofnąć? Jak wiele można wybaczyć w imię miłości?

04-07-2018
MARIKA KRAJNIEWSKA - OCH, ELVIS! [patronat NIEnaczytana]
Przyjaciółki, które ukradły urnę i zniknęły!
Chociaż Joanna jest już po trzydziestce, wciąż mieszka z matką i ciągle słyszy, że powinna wreszcie znaleźć męża. Od lat cały swój wolny czas poświęca podopiecznym domu spokojnej starości, w którym pracuje. Nie jest tam jednak tak spokojnie, jak mogłoby się wydawać. Gdy jedna ze staruszek umiera, jej szalone przyjaciółki chcą wykraść urnę i spełnić ostatnie marzenie Alicji – zabrać ją na grób Elvisa w Memphis. Policjanci ignorują sprawę, więc Joanna musi sama odnaleźć siwowłose złodziejki. Pomaga jej wnuk Alicji, którego gryzą wyrzuty sumienia, bo nie zdążył spędzić z babcią zbyt wiele czasu. Trzeba mu tylko wytłumaczyć, dlaczego Joanna nie upilnowała urny…

Czy miłość do Elvisa zwycięży, a żywiołowym staruszkom uda się zrealizować zwariowany plan? Przekonaj się, do czego można być zdolnym po siedemdziesiątce!
  
04-07-2018
ANNA  HERBICH - DZIEWCZYNY Z WOŁYNIA. PRAWDZIWE HISTORIE

Dzieci przetrwały rzeź. Teraz opowiadają historię zamordowanych rodziców i dziadków.
Rozalia miała osiem lat, gdy schowana w piwnicy słyszała ostatnie słowa umierającej matki i siostry.
Zofia pamięta złowieszczą przestrogę – „Jutro ma was tu nie być. Będą mordowali". Tak ostrzega ich wiejska położna, Ukrainka. Nikt w to nie wierzy. Pogrom przetrwa jedynie garstka.
Teodora uczestniczyła we mszy, kiedy Ukraińcy zaatakowali kościół w Kisielinie. Uratowała się z płonącej dzwonnicy. To jest jej pierwsze spotkanie z banderowcami. Niestety nie ostatnie. W 1939 roku sielskie życie na Wołyniu się kończy. Polska upada, zmieniający się okupanci sieją postrach. Jednak największe zagrożenie przychodzi ze strony, z której nikt się tego nie spodziewał. Sąsiadów. Kumów. Ukraińców. Wiedzeni banderowską wizja Ukrainy zaczynają mordować Polaków. Wołyńskie dziewczęta były jeszcze dziećmi, gdy rozpoczął się pogrom. Widziały śmierć rodziców, braci, sióstr i rzeź całych wsi. Słyszały błagania bezbronnych ofiar opętanych szałem mordu Ukraińców. Z dnia na dzień straciły nie tylko najbliższych, ale również swoją ojcowiznę.

04-07-2018
FIONA MITCHEL - POKÓJ SŁUŻĄCEJ

Głęboko poruszająca i pięknie napisana opowieść o kobietach, które postanowiły walczyć z dyskryminacją i niewolnictwem.
Dolly i Tala – dwie siostry pochodzące z Filipin pracują w Singapurze jako pomoc w domach brytyjskich imigrantów. Mieszkają w pokoikach bez okien, usługują, sprzątają i wychowują dzieci swoich pracodawców. Są na każde zawołanie. Dolly zostawiła na Filipinach malutką córkę i żyje nadzieją, że kiedyś ją zobaczy. Tala jest niespokojnym duchem – pewnego dnia odkrywa popularnego wśród zamożnych mieszkańców metropolii bloga z poradami, jak traktować służące i jak wymusić na nich posłuszeństwo. Dziewczyna postanawia walczyć o prawa swoje i innych kobiet. Zakłada konkurencyjnego bloga z detalami opisującego okrutne traktowanie pomocy domowej.
Jak potoczą się losy dwóch sióstr? Czy zbuntowane służące odkryją, kto w internecie je szkaluje?

05-07-2018
WERONIKA WIERZCHOWSKA - CÓRKA KUCHARKI 

Lucyna Ćwierczakiewiczowa była kobietą wielkiego formatu. Jako autorka bestselerowych książek kucharskich, poradników i kalendarzy odniosła niebywały sukces i stała się najbardziej rozpoznawalną Polką drugiej połowy XIX wieku. Słynęła nie tylko z umiejętności kucharskich, ale też z hardego charakteru i niezwykle ostrego języka. Do pełni szczęścia brakowało jej tylko jednego – upragnionego dziecka, którego jednak mieć nie mogła.
Przygarnęła zatem sierotę i wychowała ją, traktując jak wszystkich wokół – surowo i bez pobłażania. Jak wyglądało życie zdominowanej przez niezwykłą matkę Tosi Ćwierczakiewiczówny? Jak wyjść z cienia legendy, odnaleźć się i pokochać mężczyznę, którego na męża wybrała surowa matka? Czy Tosia kiedyś zazna prawdziwego, rodzinnego ciepła i dorówna mistrzyni kuchni?
Oto historia jej losów, życie mieszczan i wielka Lucyna oglądane oczami skromnej sieroty, która znalazła się na salonach i w najsłynniejszej polskiej kuchni.

18-07-2018
GABRIELA GARGAŚ - LATO UTKANE Z MARZEŃ


W małym bieszczadzkim miasteczku czas płynie leniwie. W ogrodzie przy Różanym Pensjonacie rozkwitają róże, a serce Michaliny tęskni za mężczyzną, którego pokochała pewnego zimowego wieczoru. Jej wybranek jednak odwiedza ją zdecydowanie zbyt rzadko, przez co ich miłość zostaje wystawiona na próbę.
Sielską atmosferę zburzy przybycie tajemniczego Przemka, który spróbuje oczarować Michalinę i skraść jej serce. Czy uda mu się sprawić, że dziewczyna zapomni o ukochanym?
W malowniczej scenerii goście pensjonatu przeżyją niezapomniane chwile, a ich los się odmieni i dostaną od życia drugą szansę.

18-07-2018
ALLNUTT LUKE - NIEBO NA WŁASNOŚĆ


Jack jest oczkiem w głowie rodziców, źródłem ich szczęścia i rodzinnej harmonii. Gdy ma trzy lata, zaczyna zachowywać się niepokojąco. Pojawiają się problemy z utrzymaniem równowagi i mówieniem. Nieśmiałe podejrzenia zmieniają się wkrótce w diagnozę – Jack ma złośliwy nowotwór mózgu. Rozpoczyna się dramatyczna walka o życie dziecka. Zdesperowani i wyczerpani rodzice powoli oddalają się od siebie i kłócą, zamiast wspierać.
Wyjątkowa powieść o uczuciach wystawionych na próbę. Poruszający obraz tego, jak bolesne doświadczenia najpierw doprowadzają do rozpaczy, a potem dają nadzieję, by ponownie zrzucić w otchłań cierpienia. Jednak nawet w najbardziej zdruzgotanym sercu może odrodzić się nadzieja.





czerwca 27, 2018

"W PROMIENIACH SZCZĘŚCIA" - AGATA PRZYBYŁEK [PRZEDPREMIEROWO] - PATRONAT MEDIALNY NIENACZYTANA

"W PROMIENIACH SZCZĘŚCIA" - AGATA PRZYBYŁEK [PRZEDPREMIEROWO] - PATRONAT MEDIALNY NIENACZYTANA
Każdej, nawet największej miłości trzeba czasem pomóc. Każda powinna mieć swojego dobrego ducha."
Przyznam się wam, że bardzo czekałam na kolejny tom tej serii autorstwa Agaty Przybyłek. Dla mnie jest ona niezwykła. To trochę tak jakby książka przejawiała ludzkie cechy: z jednej strony jest subtelna i delikatna, a z drugiej silna i z charakterem... 

Życie Łucji zmieniło się diametralnie pewnego dnia. Wszystkie dotychczasowe plany stanęły pod znakiem zapytania i to w miejscu dosyć niezwykłym, jak na początek tak pięknej historii - na śmietniku. Podjęła samotną walkę o szczęście maleńkiej Glorii, która od pierwszej chwili stała się jej oczkiem w głowie i sensem jej życia...
Czy zastanawialiście się kiedyś, czy bylibyście w stanie pokochać cudze dziecko? Co więcej, porzucić dla niego wszystkie plany i marzenia? Zawieść nadzieje pokładane w was przez rodzinę? Zacząć wszystko od nowa i zmagać się każdego dnia z szarą rzeczywistością? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Co innego poświęcenie dla własnego dziecka... Jednak bohaterka "W promieniach szczęścia" podjęła to wyzwanie. Dała się poznać jako kobieta wytrwała i zdeterminowana, potrafiąca strawić czoła problemom dnia codziennego. A to wszystko w imię miłości - matczynej miłości... 

"W promieniach szczęścia" nie jest cukierkową historią o miłości. To opowieść o trudnych, czasem dramatycznych kobiecych wyborach, które mają znaczący wpływ na przyszłość. Dla jednych stają się losem wygranym na loterii, nagrodą, która objawia się każdego dnia i jest ukryta w uśmiechu dziecka, czy spojrzeniu ukochanej osoby. Dla innych staje się karą, za popełnione grzechy, piętnem odciśniętym raz na zawsze, które nie pozwala zapomnieć o przeszłości, aby zacząć 'oddychać pełną piersią'.

Gdybym miała powiedzieć, co czuję po lekturze najnowszej książki Agaty Przybyłek, to powiedziałabym, że jestem zauroczona. Ta historia, styl, miejsce zdarzeń, tematyka - wszystko to składa się w piękną opowieść, która urzeka od pierwszych stron. Podczas czytania słychać szum morskich fal, śmiech małej Glorii pędzącej za latawcem. Autorka opisała wszystko w taki sposób, że przenosimy się na plażę, aby poczuć piasek pod stopami i być obserwatorami rodzącego się uczucia. 

Podsumowując:

"W promieniach szczęścia" jest jak nadmorska bryza. Otula nas ciepłem uczuć, a jednocześnie orzeźwia trudną tematyką, podjętą przez autorkę. Nie można się od niej oderwać, a podczas lektury ma się wrażenie, że ta opowieść narodziła się w głowie Agaty Przybyłek tak... po prostu. Abyśmy mogli ją poznać i pokochać szczerą, prawdziwą miłością. W moim odczuciu jest to najlepsza seria autorki. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że najbardziej przypomina ją samą. Nie wiem czy mam rację, ale czuję, że jest ona wyjątkowa i bliska jej sercu, A teraz także i mojemu. 

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania oraz objęcia książki patronatem medialnym, dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Czwarta Strona. 


https://www.facebook.com/przybylekagata/
https://www.facebook.com/czwartastrona/


 

czerwca 26, 2018

"MIŁOŚĆ MA TWOJE IMIĘ" - ILONA GOŁĘBIEWSKA

"MIŁOŚĆ MA TWOJE IMIĘ" - ILONA GOŁĘBIEWSKA
(...) w naszym życiu ciągle pojawiają się ludzie. Jedni są tylko na chwilę, drugich nawet nie zauważamy, jeszcze inni zostają z nami na zawsze."
Ilona Gołębiewska zamknęła moje serce w starym domu w Pniewie. Dlatego kiedy pojawiła się informacja, że spod jej pióra wyszła kolejna książka, byłam bardzo ciekawa, czy uda się jej po raz kolejny mnie uwieść...


Anna wcześnie straciła mamę, która zginęła w nieszczęśliwym wypadku. Rodzina dziewczyny rozpadła się, a ona po wyjeździe najbliższych za granicę, musiała się zmierzyć z zastaną rzeczywistością i bardzo szybko dorosnąć. Czy przeprowadzka do domu rodziny Gebertów okaże się przełomowa? Czy dziewczyna odnajdzie spokój i miłość, o której skrycie marzy?
Macie czasem tak, że potrzebujecie lektury, która was wyciszy? Która zabierze was w świat, gdzie czas zwalnia bieg, gdzie nie liczy się pogoń za nieuchwytnym, ale celebrowanie każdej chwili? Taka jest właśnie najnowsza książka Ilony Gołębiewskiej. 

"Miłość ma twoje imię" to historia o kobiecie, która wychodzi ze swojej 'skorupy', w której utknęła po utracie ukochanej mamy. Samotna, pełna żalu i poczucia odtrącenia przez najbliższych, oddaje się swojej pracy i pomocy w fundacji. Czy jest to sposób na samotność. Być może. Anna próbuje pogodzić się z przeszłością i otworzyć na to co nowe i nieznane. 
To także opowieść o mężczyźnie, który odciął się od życia jednym, zdecydowanym ruchem, gdyż stwierdził, że nie jest nic wart. Pogubił się w poszukiwaniu siebie i brnął w nieokreślonym kierunku. Przeznaczenie postawiło ich na swojej drodze. Niczym dwa zagubione, dryfujące statki, które pewnego dnia zaczynają płynąć w jednym kierunku. Ta historia to bardzo wnikliwa analiza emocji i uczuć ludzi, którzy czują się samotni w tłumie, którzy niepewnie stąpają po kruchym lądzie rodzącego się uczucia. 
Książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, i chociaż nie jestem miłośniczką tej formy przekazu, to w tym przypadku jest ona użyta jak najbardziej zasadnie. Dzięki niej możemy niejako wejść w skórę Anny, a nade wszystko w jej myśli i emocje. To sprawia, że doskonale rozumiemy rozterki i wątpliwości, jakie nią targają. 

Podsumowując:

"Miłość ma twoje imię" to opowieść, której fabuła rozwija się nieśpiesznie. Nie znajdziecie w niej wartkiej akcji, jednak w zamian za to otrzymacie piękny, refleksyjny opis rodzącego się uczucia. To książka, która daje nadzieję na to, że zawsze można zacząć od nowa, że należy zamknąć drzwi przeszłości, aby otworzyć się na przyszłość i to co ze sobą niesie. I chociaż czasem los rzuca nam kłody pod nogi, to warto przełamywać swoje lęki i obawy, aby zyskać o wiele więcej. Bo nic w życiu nie jest jednoznaczne i jeżeli tylko zechcemy, możemy być jego kreatorami. Tak kierować swoim losem, aby odnaleźć sens naszego istnienia. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu MUZA SA. 

https://www.facebook.com/golebiewska.ilona.pisarka/

https://www.facebook.com/wydawnictwo.muza.sa/

czerwca 24, 2018

"SMERFUŚ" - PEYO

"SMERFUŚ" - PEYO
  
Kto nie zna Smerfów? To kultowa bajka o małych, niebieskich stworzeniach, wykreowanych przez belgijskiego rysownika komiksowego Pierre’a Culliforda, tworzącego pod pseudonimem Peyo. Pamiętam jak dziś, jak z wypiekami na twarzy zasiadałam przed telewizorem, aby obejrzeć dobranockę z udziałem niebieskich bohaterów i oczywiście Gargamela, który "tak nie cierpi Smerfów". 
Komiks z serii "Przygody Smerfów" Wydawnictwa EGMONT zawiera kilka opowieści. W pierwszej z nich głównym bohaterem jest Smerfuś, który pewnego dnia zostaje w tajemniczych okolicznościach, przyniesiony do wioski przez bociana. Szturmem zdobywa serca wszystkich Smerfów z Marudą na czele. 

Kolejne historie opowiadają o malowaniu w wiosce Smerfów, wynalazku Pracusia oraz zabawie w wiosce. Pojawia się znany wszystkim czarodziej Gargamel, który przy pomocy farby, która daje niewidzialność, próbuje schwytać Smerfy.
Podsumowując:

"Smerfuś" to wspaniała zabawa dla małych i dużych. To kolorowe obrazki i postacie, które na trwałe wpisały się w historię szklanego ekranu. Uczą, bawią, a nade wszystko są bardzo przyjazne co sprawia, że kochają je kolejne pokolenia.

Książkę możecie zamówić tutaj ➡ "Smerfuś"

Tytuł: "Smerfuś"  
Liczba stron: 48
Autor: Peyo


Ze egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu EGMONT.

https://egmont.pl/

czerwca 23, 2018

Dziewczyny kodują. Przyjaciółki rządzą - Deutsch Stacia

Dziewczyny kodują. Przyjaciółki rządzą - Deutsch Stacia
Czy myślicie, że dziewczyny mogą zajmować się programowaniem? No właśnie. Zazwyczaj komputery i wszystko co się z nimi wiąże, łączymy z płcią męską. Jednak ta książka udowadnia, że dziewczyny też mogą ... kodować.

Dziewczyny rządzą to drugi tom serii Stacii Deutsch, który opowiada o przyjaciółkach  ze szkolnego klubu kodowania, które uwielbiają wspólnie spędzać czas. Omawiają wtedy nie tylko nowe projekty, ale też plotkują, jedzą pyszne ciasteczka i wygłupiają się. W tej części przygotowują się do hakatonu, czyli maratonu, w którym zamiast biegania jest kodowanie.
Całodniowe zawody mają nauczyć uczestników współpracy, umożliwić wymianę doświadczeń, a ukoronowaniem wspólnie spędzonego czasu ma być zaprogramowanie robota. Główną bohaterką w tej części jest Sophia, której pasją jest także piłka nożna. Ma dwie siostry, a wśród nich Lolę, która ma Zespół Aspergera, czyli spektrum autyzmu. Jednak jej starsza siostra nie traktuje jej inaczej. Dla niej Lola, to po prostu Lola, a to druga z sióstr - Pearl sprawia, jej zdaniem, więcej problemów wychowawczych. 
Jak pójdzie przyjaciółkom na hakatonie? Czy problemy związane z obowiązkami powierzonymi Sophie przez rodziców, przekreślą ich udział w maratonie?
Powiem wam, że tak książka mimo że pozornie wydaje się błaha, porusza kilka ważnych kwestii. Wśród nich stereotypy związane z podziałem zainteresowań, czy umiejętności pomiędzy płcie: damską i męską. Udowadnia ona, że dziewczyny też mogą zajmować się programowaniem z takim samym powodzeniem jak chłopcy, a co więcej - mogą mieć z tego prawdziwą frajdę. Drugim z tematów ukazanych w "Dziewczyny kodują" jest wspomniany wyżej wątek Zespołu Aspergera. Pokazuje ona, w sposób przystępny dla czytelnika w tym wieku, że nie jest to nic niezwykłego. Ponadto książka jest fajnym wprowadzeniem do "świata programowania" i może stanowić zachętę dla dzieci, które przejawiają zainteresowania w tym zakresie.

Podsumowując:

"Dziewczyny kodują" to bardzo fajna opowieść, traktująca o dziewczęcej przyjaźni. Są plotki, śmiech i ciasteczka, a dodatkowo komputery. Polecam jej lekturę dzieciom w szkole podstawowej. Myślę także, że również my dorośli możemy sięgnąć po nią aby zobaczyć, jak wygląda świat naszych dzieci "od środka". 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Wilga.
https://www.gwfoksal.pl/dziewczyny-koduja-tom-2-dziewczyny-rzadza.html

czerwca 22, 2018

"Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją" - Joakim Palmkvist

"Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją" - Joakim Palmkvist
Jak zapewne się domyślacie czytając moje dotychczasowe recenzje, moim ulubionym gatunkiem jest literatura obyczajowa. Jednak książka Joakima Palmkvista zaintrygowała mnie opisem. Czy spełniła moje oczekiwania?

W 2014, dwa lata po zgłoszeniu zaginięcia Görana Lundblada, bogatego, szwedzkiego właściciela ziemskiego, którego majątek wyceniano w momencie zniknięcia na 5 mln euro, jego zwłoki zostają odnalezione na polu niedaleko należącej do niego posiadłości na południu Szwecji. Tropy prowadzą do ludzi z jego najbliższego otoczenia, ujawniając wieloletnie rodzinne spory, konflikty z sąsiadami i walki o przejęcie ziemi.

Kiedy zaczęłam czytać "Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją" nie wiedziałam nic na temat tej sprawy. Stwierdziłam, że to akurat dobrze, bo śledząc kolejne wydarzenia, nie będę się sugerować tymi opisywanymi do tej pory w zagranicznej prasie. Jesteście ciekawi jak wypadło moje pierwsze spotkanie z reportażem kryminalnym? Mogę wam z całą pewnością powiedzieć, że nie zawiodłam się. Autor bardzo sprawnie buduje napięcie, które wprawdzie nie jest może tak "spektakularne" jak w fikcyjnym powieściach kryminalnych, jednak z równie wielką ciekawością przewraca się kolejne karty książki. Palmkvist niczym wprawny obserwator, w sposób drobiazgowy opisuje przebieg śledztwa przyciągając tym samym uwagę czytelnika. 
Nie sposób nie wspomnieć także o kluczowej postaci tego dochodzenia, a mianowicie Therese Tang, szefowej oddziału organizacji Missing People, która aktywnie włączyła się w proces rozwiązania zagadki zaginięcia szwedzkiego milionera, a która to ostatecznie dostarczyła prokuraturze "brakujące elementy układanki". W moim odczuciu autor oddał jej absolutnie laur w kategorii wnikliwości i nieustępliwości, ukazując ją jako kobietę zdeterminowaną, która całą sobą oddaje się temu co robi.

To co podobało mi się najbardziej, co ciekawiło mnie pod kątem mojego zamiłowania do psychologii, to opis relacji w rodzinie Lundbladów. Dzięki autorowi wkraczamy w świat zależności, związanych z pomnażaniem majątku, gdzie pieniądze odgrywają rolę nadrzędną. Wszystko to determinuje życie członków tej rodziny i staje się niejako 'schematycznym działaniem' przekazywanym kolejnym pokoleniom. Toksyczny wpływ "żądzy pieniądza" jest tutaj o tyle przerażający, że podczas lektury książki cały czas pamiętamy o tym, że opisana w niej historia, wydarzyła się naprawdę ...

Podsumowując:

Książka Joakima Palmkvista to w moim odczuciu bardzo dobry reportaż kryminalny. Jego wielopłaszczyznowość sprawia, że z jego lektury będą zadowoleni zarówno miłośnicy powieści kryminalnych, jak i thrillerów psychologicznych. I chociaż zapis wydarzeń jest moim zdaniem bardziej relacją z całego postępowania w sprawie zaginięcia Görana Lundblada, to historia ukazana oczami Palmkvista, wciąga równie bardzo jak książki o typowo fabularnym charakterze. Autor nie boi się ukazania nawet najbardziej mrocznych tajemnic tej sprawy - od rodzinnych relacji, po niedociągnięcia i słabe strony pracy policji. Jeśli lubicie tego typu historie, to polecam wam sięgnąć po "Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją". 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.

https://www.facebook.com/burdaksiazki/


"Jeremi Przybora małoletnim i stuletnim"

Wasze pierwsze skojarzenie kiedy słyszycie nazwisko Przybora? Dla mnie to jasne - Kabaret Starszych Panów. Chociaż ten autorski program te...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger