"Cytrynowa sukienka" - Monika Michalik
(…) prawdziwa miłość nie zna pojęcia czasu. Miłość trwa, nawet kiedy serce jest pęknięte.
Kiedy świat Agaty nagle się zatrzymuje, los podsuwa jej bilet w jedną stronę… do słonecznego Bergamo.
Młoda krawcowa przypadkiem trafia na
ogłoszenie o wynajmie zrujnowanego domu we Włoszech. Budynek wymaga
remontu i cierpliwości, ale za trud przywracania go do życia Agatę czeka
nagroda – niezwykła historia jego dawnej właścicielki, która wśród
zapisanych w pamiętniku wspomnień zostawiła projekt wyjątkowej kreacji…
Monika
Michalik zaprasza czytelniczki w pasjonującą podróż do marzeń, które
spełniają się dzięki starej maszynie do szycia, odkryciu poruszającej
historii z przeszłości i przypadkowemu spotkaniu z pewnym przystojnym
Włochem…
Cytrynowa sukienka to melancholijna, pełna włoskich
krajobrazów, smaków i zapachów pogodna opowieść o miłości – i to nie
tylko do włoskiej mody! Idealna lektura na czas wakacji i na każdą
chwilę, kiedy po prostu potrzeba nam odrobiny pozytywnego szaleństwa. Bo
przecież w kobiecej szafie sukienek nigdy za wiele!
.png)
Zauroczyło mnie w tej książce niemal wszystko. Po pierwsze okładka, która wywołała tęsknotę za tym, by kiedyś rzucić wszystko i wyjechać do Włoch, zapowiedź wątku „modowego”, a na samej historii, która wydawała się w moim guście skończywszy. I tak dokładnie było! Dałam się porwać włoskiemu klimatowi, smakom, aromatom, niespiesznej opowieści z bohaterką, która wzbudza sympatię niemal do pierwszych stron.
„Cytrynowa sukienka”, choć urocza i ciepła, nie jest słodką obyczajówką. Autorka porusza w niej temat budowania wiary w siebie, podejmowania ryzyka w imię marzeń, a także stawiania na siebie. Nawet jeśli ktoś, na kogo liczyliśmy, tego nie zrobił... To opowieść pełna otuchy, która uświadamia, że czasami warto postawić na jedną kartę, pokonać wewnętrzne obawy i ruszyć naprzeciw nieznanemu. Wszystko to w imię pragnień, które dopiero wówczas mają tak naprawdę szansę się ziścić.
To jedna z tych historii, które otulają. Które pozwalają wybrzmieć emocjom, które traktują o pasji. A tak dodaje skrzydeł, w które czasami ktoś musi „dmuchnąć”, ale warto rozłożyć je do lotu. To właśnie w tej powieści splata się teraźniejszość z subtelnymi akcentami z przeszłości, co sprawia, że opowieść zyskuje kolejny, jakże ciekawy wymiar, skupiający się wokół miłości, ale także rodzinnej spuścizny. To właśnie ten wątek, który porusza i pokazuje, jak czasami to, co było, może odżyć na nowo w teraźniejszości, by zyskać nowe oblicze.
Powieść Moniki Michalik to historia o miłości, która ma wiele twarzy. O tej romantycznej, która czasem musi pokonać przeszkody, by móc rozkwitnąć; o uczuciu do członków rodziny, którzy wspierają nas nawet w najtrudniejszych momentach, ale także, co jest dużym plusem książki, o miłości do miejsca. Autorka z dużym wyczuciem buduje jego atmosferę, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, że spaceruje wąskimi uliczkami, je lody stracciatella czy najlepszą, lokalną pizzę, rozkoszując się jednocześnie wyjątkowym klimatem Bergamo i Rzymu.
Podsumowując:
„Cytrynowa sukienka” to ciepła, nastrojowa powieść o odwadze, marzeniach i odnajdywaniu poczucia własnej wartości. Opowieść o tym, że czasem jedno przypadkowe zdarzenie może zmienić diametralnie nasze życie i pchnąć nas niejako, byśmy przestali się bać i zaryzykowali w walce o siebie. To historia, która pokazuje, że nie ma jednej recepty na szczęście, ale nie przekonamy się, co nas czeka, jeśli nie zrobimy w jego kierunku pierwszego kroku. Nie sięgniemy po marzenia, nawet jeśli będzie to tożsame z „rzuceniem się na głęboką wodę”. Tytułowa sukienka zdaje się mieć znaczenie symboliczne. Nie jest ona jednak wyłącznie synonimem talentu i pasji, ale dowodem na to, że często to, czego tak bardzo się obawialiśmy, może stać się nowym, pięknym początkiem czegoś jeszcze lepszego. Dlatego zawsze warto walczyć o to, czego pragniemy.

Komentarze
Prześlij komentarz