"Nie ma głupich" - Harlan Coben
Prawda może i nie wyzwala, lecz mimo to należy podążać jej śladem.
Rok po wydarzeniach, które miały miejsce w powieści Już mnie nie oszukasz, tajemnica ze studenckich czasów detektywa Samiego Kierce’a powraca, by go prześladować.
Jakby teraźniejszość nie była dla niego
wystarczająco trudna, wygląda na to, że przeszłość jeszcze z nim nie
skończyła...
Sami Kierce, młody absolwent college’u podróżujący z
przyjaciółmi po Hiszpanii, budzi się pewnego ranka pokryty krwią. W
dłoni trzyma nóż. Obok niego leży ciało jego dziewczyny. Anna jest
martwa. Sami zaczyna krzyczeć – a potem ucieka.
Dwadzieścia dwa
lata później Kierce, prywatny detektyw i świeżo upieczony ojciec, łata
domowy budżet, ucząc przyszłych śledczych w nowojorskiej szkole
wieczorowej. Na zajęciach z zaskoczeniem rozpoznaje znajomą twarz. To
bez wątpienia Anna. Ale gdy tylko nawiązuje z nią kontakt wzrokowy,
kobieta ucieka.
Kierce nie ma wyboru. Wie, że musi ją odnaleźć,
skonfrontować się z własną przeszłością i rozwiązać zagadkę, która
prześladuje go od tamtego strasznego dnia. Jego wspomnienia są wyraźne,
ale po tylu latach fakty nie pasują do siebie... czego nie może
zignorować.
.png)
Ponad dwadzieścia lat temu, podczas podróży po Hiszpanii, młody Sami budzi się cały we krwi. W dłoni trzyma nóż, a obok leży ciało jego dziewczyny, Anny. Przerażony ucieka, ale tamten koszmar cały czas mu towarzyszy. Kiedy po latach dostrzega Annę żywą, wszystko to, co wydawało się zamkniętym rozdziałem, wraca ze zdwojoną siłą. Co takiego się wydarzyło w Hiszpanii? Czy kobieta, którą zobaczył, naprawdę jest tą, którą uważał za swoją ofiarę i wielki błąd młodości?
Harlan Coben jak zawsze w formie! W nowej książce zaprasza czytelników do świata tajemnic, kłamstw, manipulacji, intryg i prywatnych dramatów, które niczym niechciane wspomnienia, wciąż są balastem z przeszłości. Autor stopniowo buduje napięcie, splatając nie jedną, a dwie sprawy kryminalne, które być może się w jakiś sposób ze sobą łączą, a być może nie… Czytelnik cały czas próbuje dociec prawdy, gubiąc się w mnogości podrzucanych tropów i domysłach własnych, a także głównego bohatera, który staje się nie tylko walczącym o prawdę, ale jednocześnie ofiarą demonów sprzed lat, które wciąż trzymają go w potrzasku poczucia winy.
To historia, która z jednej strony wciąga w wir kryminalnej zagadki, a z drugiej skłania do refleksji nad sensem prawdy. Do rozważań nad tym, czy zawsze warto podążać jej drogą? Czy może są takie sytuacje w naszym życiu, które popychają nas do czynów szarych moralnie w imię wyższego dobra? Jednocześnie Coben zdaje się także uświadamiać, że nieważne, jak głęboko zakopiemy niechciane wspomnienia, one i tak prędzej czy później wyjdą na światło dzienne. A my, chcąc nie chcąc, będziemy musieli stawić im czoła.
Podsumowując:
„Nie ma głupich” to mariaż trzymającego w napięciu thrillera z rozbudowanym tłem obyczajowym. Autor wiele miejsca poświęca bowiem emocjom, poczuciu winy i konsekwencjom decyzji podejmowanych w młodości. To thriller, który skłania do zastanowienia się nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze teraźniejsze wybory. To historia o pamięci, kłamstwach, winie i sekretach, które nigdy nie odchodzą w zapomnienie. Czasami po prostu cierpliwie czekają, aż będziemy gotowi się z nimi zmierzyć... A także opowieść o prawdzie, która, choć czasem bywa niewygodna, obnaża bolesne decyzje, to zawsze warto podążać jej drogą, zamiast kalkulować ryzyko konsekwencji naszych decyzji.

Komentarze
Prześlij komentarz