"Ostatni portret" - Anna Rybakiewicz

 

- Nie mogę ci obiecać, że zawsze będzie dobrze (...) - Mogę ci za to przyrzec, że cokolwiek się wydarzy, już nigdy nie będziesz musiała mierzyć się z tym sama.

Przez osiemdziesiąt lat wszyscy patrzyli na obraz. Nikt nie zauważył tego, co skrywał naprawdę… historię miłości, dla której warto było poświęcić wszystko. 

Monachium, rok 1937.
Adele Moll jest córką żydowskiego malarza, którego obrazy naziści usuwają z niemieckich muzeów. Gdy na jej drodze pojawia się Theodor Diesel – historyk sztuki uwikłany w machinę III Rzeszy – wie, że nie powinna mu ufać. Tym bardziej nie powinna nic do niego czuć… Wkrótce Adele musi uciekać do Polski. Z dawnego życia zabiera ze sobą tylko jedno: obraz oprawiony w złotą ramę. Nie wie, że ktoś podąża jej śladem i nie cofnie się przed niczym, by odzyskać to, co uważa za swoją własność.

Nowy Jork, rok 2017.
Życie Mary Lenox rozpada się na kawałki. Ostatnią szansą na ocalenie jej i dzieci przed bankructwem staje się odziedziczony obraz w złotej ramie, który jest wart fortunę. Tuż przed aukcją jego sprzedaż zostaje jednak wstrzymana. Okazuje się bowiem, że dzieło może być zaginioną podczas wojny własnością polskiej rodziny. Aby udowodnić, że obraz należy do niej, Mary musi poznać jego przeszłość. Razem z detektywem Wiktorem Wroną rozpoczyna śledztwo prowadzące ich do odkrycia, którego żadne z nich się nie spodziewało.


Czasem życie niemile nas zaskakuje. Odbiera nam to, co było dla nas najcenniejsze. Uginamy się pod ciężarem trosk i bólu, który wypełnia nasze ciało i umysł tak bardzo, że ciężko nam uwierzyć, że jeszcze kiedyś będzie dobrze. Że to nie koniec pewnego etapu, że podźwigniemy się po upadku silniejsi. Poczucie osamotnienia potrafi zdominować nasze postrzeganie przyszłości, ale jeśli uwierzymy, że nie będziemy musieli stawać twarzą w twarz w pojedynkę, że są obok ludzie, którzy wyciągną ku nam pomocną dłoń, będziemy w stanie pozbyć się strachu, który do tej pory determinował naszą codzienność. 
Wątek malarstwa w literaturze nie jest bardzo często wykorzystywany. A szkoda. Bardzo lubię historie, w które wplecione są akcenty z dziedziny sztuki, bo one nie tylko nadają opowieści nieco tajemniczości, ale są także przyczynkiem do zgłębiania wiedzy na temat dzieł, które odgrywają ważną rolę w fabule powieści. I taką książką, która wciąga nas w wir zagadki pewnego obrazu, jest „Ostatni portret” Anny Rybakiewicz. 
Nie ukrywam, że to właśnie wątek dzieła, które staje się niemym świadkiem ludzkich dramatów, najbardziej przyciągnął moją uwagę. Z zaciekawieniem śledziłam jego historię, badania nad rozpiętą między przeszłością a teraźniejszością siatką powiązań. A ta jest niezwykle splątana i stanowi historię już nie tylko dzieła sztuki, ale także pamiątki po tym, co już nie istnieje. Świadectwem świata, który odszedł… Były momenty, że szala sprawiedliwości się wahała. Z jednej strony tak bardzo chciałam, by Mary mogła odciąć się od bolesnych wspomnień, a obraz stał się dla niej taką szansą. Z drugiej zaś, nie mogłam ominąć motywu kradzionych w czasie wojny zabytków z dziedziny sztuki, co było jawną oznaką bezprawia. Być może właśnie dlatego cała historia wywoływała we mnie ambiwalentne uczucia i z wypiekami na twarzy oczekiwałam na finał opowieści i próbę odpowiedzi na pytanie, kto tak naprawdę ma prawo do czegoś, co przez lata zmieniało właścicieli? Ta historia skłania zatem do refleksji nad tym, jak wiele może człowiekowi odebrać przeszłość. Anna Rybakiewicz pokazuje bowiem, że za utraconym dziełem sztuki często kryły się ludzkie dramaty i skradziona codzienność. Że obraz może być nie tylko cennym przedmiotem, ale także świadectwem czyjegoś życia…

Podsumowując:

„Ostatni portret” to nie tylko historia o miłości z historią w tle. To przede wszystkim opowieść o pamięci, stracie i o tym, że nie wszystko można wycenić. Autorka kreśli poruszającą opowieść, która splata przeszłość z teraźniejszością, by dać nam okazję spojrzenia na losy obrazu i jego właścicieli z szerszej perspektywy. To bardzo ciekawa powieść, która przywołuje bolesne fakty z kart historii, naznaczone wojną i grabieżą dzieł sztuki, które odbierały ludziom nie tylko ich dziedzictwo, ale również tożsamość. To wreszcie opowieść o prawdzie, która nie zawsze jest wyczekiwana, a także o minionych wydarzeniach, których nie można zamieść pod dywan zapomnienia. Idealna pozycja dla miłośników powieści z historią w tle, okraszonych wątkiem detektywistycznym, który stanowi ciekawe urozmaicenie dla emocjonalnej, obyczajowej opowieści o miłości, do której droga bywa długa i kręta, a także o drugich szansach, które czekają tuż za rogiem. Bo choć życie potrafi boleśnie doświadczyć, zawsze pozostaje nadzieja, że jeszcze wszystko może się zmienić. A najważniejsze, by w najtrudniejszych chwilach mieć kogoś, kto nie pozwoli nam przez nie przechodzić samotnie. 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK

 
[wpis sponsorowany przez wydawnictwo Filia]
  



Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana