"Pierwsza taka Gwiazdka" - Karen Schaler


Nie możesz się nauczyć ducha świąt, to coś, co trzeba poczuć".

Czy klimatyczna okładka zawsze skrywa klimatyczną lekturę?

Haley nie chciała tam jechać. Wyjazd na Gwiazdkowy Obóz wydawał się jej kompletną stratą czasu. Przecież musi przeprowadzić świąteczną kampanię reklamową dla ważnego klienta! I wreszcie dostać ten upragniony awans!
Bo Haley – chociaż zamiast zielonego futra nosi szpilki – jest damską wersją Grincha. Najchętniej wysłałaby te całe święta w kosmos! Ale skoro szef stawia ultimatum – albo dziewczyna poczuje ducha świąt, albo nici z kampanii – Haley rusza do ukrytego w górach pensjonatu.
Widok majestatycznych jodeł, mieniących się kolorowych lamp i wieńców z gałązek ostrokrzewu wywołuje w jej sercu nieznane ciepło. Haley spotka tu małżeństwo, które przypomni jej, czym może być miłość, ale i mężczyznę, który utracił ukochaną osobę.
A gdy magia świąt zacznie działać, na horyzoncie pojawi się jeszcze ktoś…
Czy ta wyjątkowa – pierwsza taka w jej życiu – Gwiazdka przysienie dziewczynie szczęście?

 
Wydawać by się mogło, że okres Bożego Narodzenia to taki wyjątkowy czas w roku, kiedy każdy czuje tę szczególną magię i klimat. Że duch świąt jest wszechobecny. A jednak nie. Przedstawicielką takiego postrzegania Bożego Narodzenia jest Haley, główna bohaterka powieści "Pierwsza taka Gwiazdka". To taki rodzaj Grincha w spódnicy, na wysokich obcasach, choć nie do końca. Bo kobieta wprawdzie wierzy w święta, ale już dawno zapomniała, co w nich jest naprawdę ważne. Los jednak postanawia spłatać jej psikusa i zostaje postawiona przed wyzwaniem zaliczenia "Gwiazdkowego Obozu". Nie spodziewała się, że dla niej, osoby przebojowej i przedsiębiorczej, nie będzie to łatwe zadanie. A stawka jest bardzo wysoka.

Karen Schaler stworzyła uroczą historię rodem z amerykańskiego filmu świątecznego. Pełną śniegu, ozdób choinkowych i życzliwych bohaterów, na różnych etapach swojego życia, którzy chcą poczuć prawdziwą magię Bożego Narodzenia. I choć całość może się wydać trochę przesłodzona i przewidywalna, to jej lektura na pewno wprowadzi was we właściwy klimat. Poczujecie zapach choinki, domowych wypieków, oczami wyobraźni zobaczycie piękne, tematyczne pokoje z pensjonatu Bena i sami zapragniecie uciec od codziennego zgiełku, aby wziąć udział w takim wyjątkowym obozie. "Pierwsza taka Gwiazdka" to zabawna opowieść o tym, że święta naprawdę mają magiczną moc a ich przeżywanie całym sobą, może być remedium na tęsknotę za tymi, których nie ma obok nas. 


Podsumowując:

Jeśli szukacie ciepłej, refleksyjnej i zwyczajnie ujmującej pozycji na nadchodzące Święta, to "Pierwsza taka Gwiazdka" powinna stanowczo znaleźć się na waszej czytelniczej liście. Pełna uroku opowieść o tęsknocie, miłości i pasji, jaką dla niektórych może być pomoc innym w odnalezieniu ducha świąt, zwłaszcza tym, którzy w codziennym zabieganiu zdążyli go zgubić. Idealna na ten czas, niosąca uśmiech historia, która uświadamia, że czasem trzeba zwolnić, aby móc wyruszyć w kolejną podróż, tym razem we właściwym kierunku.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.

https://www.facebook.com/WydawnictwoZnak/



Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana