"Wróbel w getcie" - Kristy Cambron [PRZEDPREMIEROWO]

 

Bywa, że życie upomina się o swoje, i wtedy trzeba się z nim rozliczyć".

Obok takich opowieści nie mogę przejść obojętnie. Czy powieść Kristy Cambron mnie urzekła?

Poruszająca opowieść o miłości i rodzinie w najmroczniejszych czasach
Gdy Kaja Makovsky dowiaduje się, że niemiecki terror dociera do Pragi, opuszcza Wielką Brytanię, żeby ratować swoją żydowską rodzinę. Kiedy jest już u celu, ucieczka okazuje się niemożliwa, a piekło wojny staje się jej bolesną codziennością. Kobieta trafia do getta w Terezinie, gdzie poznaje dziewczynkę, która niespodziewanie odmieni jej życie.
Kilkadziesiąt lat później Sera James i William Hanoverowie, bohaterowie „Motyla i skrzypiec”, w trakcie bajkowego ślubu zostają brutalnie rozdzieleni – mężczyzna zostaje oskarżony o przestępstwo, którego nie popełnił, a teraz grozi mu dziesięć lat więzienia. Sera postanawia zrobić wszystko, aby uratować swojego męża i ich wspólną przyszłość.
Losy dwóch kobiet, które dzielą dziesiątki lat, zostaną niespodziewanie połączone historią tajemniczej dziewczynki ocalonej z Holokaustu.

Po przeczytaniu książki "Motyl i skrzypce" byłam, z wielu powodów, ciekawa jej kontynuacji. I choć powieść "Wróbel w getcie" można czytać niezależnie, to jednak znajomość poprzedniej historii nakreślonej ręką autorki, uzupełniała niektóre wątki poruszone w nowej książce.

Opowieść stworzona przez Cambron dzieje się ponownie w dwóch płaszczyznach czasowych. Współcześnie śledzimy losy Sery James i Williama Hanoverów, którzy na początku swojej nowej drogi życia muszą zmierzyć się z zarzutami, jakie zostają postawione mężczyźnie. I przyznaję, że ten wątek około kryminalny mnie zaskoczył, pozytywnie zaskoczył. Toczący się proces oraz próba odkrycia prawdy były naprawdę wciągające. Podobało mi się to, że autorka nie skupiła się jedynie na wątku romansowym dotyczącym tych dwojga, ale poszła o krok dalej i zaprosiła czytelnika do świata rodzinnych relacji, a także sekretów rodu Hanoverów.

Naprzemiennie dla bieżących wydarzeń przenosimy się do okresu II wojny światowej i poznajemy dzielną Kai Makovsky, która po ucieczce z okupowanej Pragi rozpoczyna walkę o bezpieczeństwo swoje oraz wielu tytułowych wróbelków. Ta niezłomna i odważna kobieta od pierwszych chwil zdobyła moją sympatię. Początkowo krucha i zbuntowana, przeszła wielką przemianę i pokazała, że nawet w najgorszych chwilach siły dodaje wiara, która umacnia i podsyca wątły płomień nadziei.

Książka wciąga od pierwszej strony, a żonglowanie przez autorkę wydarzeniami z przeszłości i teraźniejszości, jest dobrze zbalansowane i wyważone. Jak sama pisze w zakończeniu, jej celem było zwrócenie uwagi na najmłodsze ofiary wojny, które spędziły, w wielu przypadkach ostatnie chwile życia, w obozie koncentracyjnym w Terezinie. I choć nie jest to literatura faktu, a jedynie fikcyjna opowieść inspirowana tamtymi wydarzeniami, to autorce udało się oddać dramatyzm i okrucieństwo, jakie było udziałem ludzi osadzonych w Getcie Teresienstadt.

Podsumowując:

"Wróbel w getcie" to przejmująca opowieść o dwóch kobietach, które połączyła jedna mała dziewczynka ocalona z Holokaustu. Kim była i w jaki sposób los postanowił spleść przeszłość z teraźniejszością? Kristy Cambron w najnowszej książce zaprasza czytelnika w podróż w czasie, która pełna jest skrajnych emocji. Autorka stworzyła wzruszająca opowieść o ludzkim obliczu wojennych oprawców, sile i determinacji, trudnych rodzinnych relacjach oraz miłości, która potrafi wiele zmienić. A także o nadziei, która w tych okrutnych czasach była często najcenniejszym, i jednocześnie jedynym skarbem, jaki posiadali ludzie żyjący w samym środku wojennego piekła. 

Opinia powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak.

https://www.facebook.com/WydawnictwoZnak/

 

 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana