"Adela" - Ewa Popławska

 

(…) ludzie bywają źli, nie dlatego, że tak wybrali, czasem nawet nie są świadomi, że kogoś ranią. Czasem po prostu noszą w sobie głębokie pokłady cierpienia i jest ono jedyną wartością, którą są zdolni się podzielić ze światem.

Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję?

Jest koniec 1929 roku. Gdański przestępca Adam Jabłoński wraca do miasta po dwunastu latach nieobecności. Tu jego drogi krzyżują się z Adelą Kramer, która ledwie wiąże koniec z końcem, opiekując się niewidomą matką i dużo młodszą siostrą, a w dodatku musi spłacić dług, który zaciągnęła przed rokiem.

Adela zostaje kochanką Adama, za co dostaje zapłatę. Wkrótce jednak uświadamia sobie, że  zaczyna się w nim zakochiwać. Czy człowiek tak zimny jak Jabłoński mógłby poczuć do niej coś więcej? Dlaczego nie chce mówić o swojej przeszłości i jaki jest powód jego powrotu do Gdańska?

Czy ta znajomość ma szansę na szczęśliwe zakończenie, czy przyniesie im tylko więcej cierpienia?

 

 

Zemsta to uczucie, które potrafi na długo zakorzenić się w naszym sercu. Być może na zawsze, a na pewno do momentu, kiedy nie zdołamy jej dokonać. Dopóty, aż nie znajdziemy ujścia dla nagromadzonych w nas emocji, kiedy ten, do kogo nią pałaliśmy, zapłaci za swoje winy. Czy zatem można zaprzestać zemsty, jeśli nie jesteśmy w stanie jej dopełnić? Czy można odciąć się odeń grubą kreską i zacząć nowe życie z czystą kartą? 
Bardzo lubię powieści Ewy Popławskiej. Nie tylko za ciekawe historie, które przelewa na papier, ale także za jej styl. Za tę skrupulatność w odmalowaniu tła wydarzeń, za piękny język i dbałość o każdy szczegół. Począwszy od kreacji wiarygodnych bohaterów, przez umiejscowienie w czasie i nadanie opowieści realnego wydźwięku, a na samej fabule skończywszy. Pozostając zatem w temacie akcji książki – „Adela” może wydawać się opowieścią niespieszną. Ot, romans niczym w „Kopciuszku”. On – tajemniczy, bogaty, który ratuje ją z opresji. Ona – walcząca z trudną rzeczywistością, biedą i strachem, oddaje mu swoje ciało i… serce. Jednak im bardziej zagłębiamy się w tę historię, zaczynamy dostrzegać, iż ta nieoczywista miłosna opowieść jest jedynie przykrywką dla obnażenia ludzkiej psychiki. A tej autorka poświęca wiele uwagi, biorąc na tapet wiwisekcję obojga z bohaterów, którzy, choć pozornie różni, zdają się mieć ze sobą poniekąd wiele wspólnego. 
Autorka portretuje w niezwykle wnikliwy sposób przede wszystkim postać męską. Osobę, która wydaje się pewna siebie, odważna, potrafiąca stawić czoła wszystkiemu. A jednak Adam skrywa pewną tajemnicę, która jest niczym jego pięta Achillesa. I to właśnie ów sekret determinuje jego czyny i uczucia, nad którymi czasem nie potrafi zapanować, ściągając na siebie kłopoty. Dla kontrastu czytelnik ma okazję obserwować tytułową Adelę, która przechodzi nieoczekiwaną metamorfozę. To kobieta, która, niespodziewanie dla samej siebie, odnajduje w sobie duże pokłady siły. Stawia czoła nie tylko przeciwnościom losu, odrzuceniu, ale także w tym wszystkim zaczyna dostrzegać, iż to ona jest w całej tej plątaninie uczuć najważniejsza. To wszystko sprawia, że bohaterka może początkowo wywoływać ambiwalentne odczucia u czytelnika. Jeśli jednak spojrzy on na nią całościowo, dostrzeże clou jej postawy. 
Ludzkie dramaty, tajemnice z przeszłości, miłość, nienawiść i… zemsta. A ta w powieści Ewy Popławskiej nie tylko gra pierwsze skrzypce, ale i jest niezwykle gorzka. Jest niczym trucizna, która dawkowana przez lata, stopniowo zatruwa organizm, przejmując niejako nad nim kontrolę. To wątek o tyle ciekawy, że skłania do refleksji nad tym, gdzie leży jej granica? Czy zemstę można porzucić, jeśli niszczy ona nas samych? Czy jesteśmy w stanie zacząć od nowa, bez jej piętna, nawet wówczas, kiedy nie mamy pewności, czy dane nam będzie jej dokonać? Sądzę, że sposób, w jaki autorka przedstawiła temat zemsty, stawia jej opowieść wyżej w hierarchii w stosunku do innych z tym motywem, które miałam okazję przeczytać.

Podsumowując:

To z całą pewnością jedna z tych powieści, które serwują nam nieoczekiwany zwrot wydarzeń, zostawiają w osłupieniu i z szeregiem refleksji na temat zachowania bohaterów, zwłaszcza męskiej postaci. Ewa Popławska stworzyła opowieść, która pod woalką nieco mrocznej historii o zemście i zawiłości uczuć, skrywa kruchość ludzkich charakterów. A ta zdaje się wynikać z życiowych doświadczeń. Autorka zatem nie tylko tworzy niezwykły klimat Gdańska lat 30. XX wieku, ale także pokazuje, jak bardzo przeszłość może wpływać na nasze życie, a jednocześnie – jak wiele zależy od nas. Bo to wszak od nas zależy, czy będziemy wciąż w niej zakotwiczeni, gnani chęcią zemsty lub rozczarowania, czy też stawimy życiu czoła i znajdziemy swoją drogę, która da nam szansę na codzienność bez cienia minionych lat na nią padającego. Nietuzinkowa powieść z historią w tle, która nie tylko intryguje i zaskakuje, ale także zachwyca stylem autorki. 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[wpis sponsorowany przez wydawnictwo PASCAL]
 
 
 

 

 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana