"Hiszpańska córka" - Katarzyna Nowosielska

 

(...) ważne, by nie bać się zaufania, nawet jeśli droga bywa wyboista
1863 rok. Powstanie. Miłość. Wybory, które zmieniają wszystko.

Alicja – lekarka w szeregach powstańców styczniowych – ratuje życie rannym żołnierzom, choć sama rozpada się w środku. Wyjechała z Warszawy na prowincję, aby wspierać brata i innych partyzantów,ale każda opatrzona rana przypomina jej o mężu, który zaginął gdzieś w Hiszpanii. Gustavie. Miłości jej życia. Czy powinna go szukać, czy walczyć o wolność ojczyzny? Gdy wybór staje się nie do udźwignięcia, ratuje się na różne sposoby
W Warszawie, pod opieką ciotki, dorasta jej córka – dziecko porzucone przez los, pozbawione obojga rodziców. Nie wie, że jej ojciec żyje.
1854 rok. Więzienie w Hiszpanii.
Gustavo przetrwał tylko dzięki jednemu – wspomnieniu twarzy żony i córki. Z pomocą dawnego towarzysza broni ucieka i rusza w desperacką podróż na poszukiwanie rodziny. Nie wie, że Alicja dawno go pogrzebała. Że ułożyła sobie życie na nowo. Że wyszła za mąż po raz drugi.
To opowieść o wielkich wyborach – między miłością, rodziną a powinnością wobec ojczyzny i więzów rodzinnych. O kobietach, które walczą o prawo do decydowania o własnym losie w świecie rządzonym przez mężczyzn.
O ich zapomnianym wsparciu w bitwach, wojnach, bez którego niekiedy mężczyźnie nie byliby w stanie walczyć o wolność. stanie walczyć o wolność.
Wreszcie o Polakach, w których potrzeba wolności i pielęgnowania swojego języka, kultury, obyczajów była tak silna, że nie chcieli się podporządkować zaborcom.


Kobiety. Silne, nawet w chwilach załamania. Nawet wówczas, gdy zabraknie ukochanej osoby u boku. Walczące. Ramię w ramię, z ukrycia, nie na pierwszej linii frontu, ale na pozycji równie ważnej, bo podyktowanej sercem. Trwają. W oczekiwaniu na powroty, w zadumie i cichej nadziei na to, że świat się odmieni, że jeszcze będzie pięknie. Wojowniczki, które, choć niepozbawione wad, starają się spełniać w tak wielu rolach i w każdej z nich dają z siebie wszystko… 
Lubię powieści, które są mariażem prawdy i fikcji literackiej. Takie, które nie tylko dostarczają mnogości emocji, ale również dają obraz zdarzeń, które ożywają na ich kartach, konfrontując czytelnika z wyborami, których dokonują bohaterowie. I taką właśnie opowieścią jest „Hiszpańska córka”. 
Niech cię nie zwiedzie obietnica ciepłych, turystycznych krajobrazów, bo, choć autorka zabiera nas do tego pięknego kraju, to odmalowuje jego obraz jako tło ważnych wydarzeń historycznych, ale także scenerię, na której pierwszym planie rozgrywają się ludzkie dramaty, na światło dzienne wychodzą skrywane przez lata tajemnice, ale także miłość, która uśpiona na dnie serca ma możliwość wybuchnąć na nowo, mimo bagażu doświadczeń dwóch kochających serc. To miejsce staje się metaforą wolności i wyobcowania zarazem. Bezpieczną przystanią pełną wspomnień, ale i niebezpieczną areną walki o własne przekonania. 
Katarzyna Nowosielska prowadzi narrację dwutorowo, zabiera nas do walczącej Polski i pełnej niepokojów Hiszpanii. Portrety obu krajów uwikłanych w polityczne rozgrywki są nakreślone niezwykle barwnie. Nie sposób uciec od trudnych emocji oraz prywatnych rozgrywek bohaterów, których losy śledzimy ze ściśniętym gardłem, autorka nie szczędzi bowiem momentów trzymających w napięciu, które sprawiają, że akcja czasem zbacza na nieoczekiwane tory, dostarczając czytelnikowi zaskakujących wrażeń. 
„Hiszpańska córka” to jednak nie tylko powieść o ludziach wrzuconych w wir historii, ale także opowieść o miłości. O tej, która każe trwać i wierzyć, że można odbudować swoje życie po jej stracie, o uczuciu do ojczyzny; o tej, która staje się obsesją niosącą zniszczenie, ale także tej, która łączy matkę i dziecko. Nowosielska tworzy jej wielowymiarowy obraz, pokazując jej blaski i cienie oraz niejednoznaczność. Tworzy kalejdoskop uczuć, które determinują decyzje bohaterów, stawiając ich niejednokrotnie twarzą w twarz z wyborami z serii tych najtrudniejszych. 
Nie sposób nie wspomnieć także o świetnie nakreślonej głównej postaci kobiecej. Bohaterki, która zmaga się z własnymi demonami, jest wewnętrznie rozdarta, ale jednocześnie stara się aktywnie uczestniczyć w pomocy powstańcom, ale także nieść oparcie i lekarską wiedzę tam, gdzie jest potrzebna. Mimo społecznego zniechęcenia i odrzucenia kobiety, która w białym kiltu stanowi ówczesne odstępstwo od normy.

Podsumowując:

„Hiszpańska córka” to powieść trzymająca w emocjonalnym napięciu. Mariaż historii oraz fikcji, która nasączona mnogością zdarzeń i uczuć stanowi niezwykle wciągającą opowieść o miłości, tożsamości, poszukiwaniu spokoju i spełnienia, a także budowaniu siebie i swojego życia na nowo, mimo rozterek, które potrafią rozdzierać serce. To wreszcie opowieść o kobiecie, która żyje „pomiędzy”. Pomiędzy miłością a poczuciem obowiązku, własną siłą i kruchością oraz pomiędzy tęsknotą za krajem a chęcią odzyskania utraconego życia. Ale jednocześnie o nadziei dla świata, który upragniony, dopiero miał się odrodzić, jak również dla ludzi, którzy poranieni przez los, odnaleźli siebie na nowo i wierzyli, że mogą zbudować lepsze jutro dla swojej rodziny. Bo dopóki trwa miłość, dopóty warto walczyć. 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[wpis we współpracy reklamowej z autorką] 


 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana