"Miejsce w sercu" - Natalia Bieniek - patronat medialny
Niektórym sprawom po prostu trzeba troszkę pomóc, by ułożyły się po naszej myśli.
Dla wszystkich kobiet, które choć raz pomyślały, że to już koniec, a jednak znalazły w sobie siłę, by powiedzieć: „Nie, to dopiero początek!”.
Czasem jeden sekret wystarczy, by przewrócić czyjś świat do góry nogami…
Monika ma czterdzieści lat i po śmierci męża próbuje poskładać swoje życie na nowo. Z pozoru silna i opanowana, w środku wciąż jest rozdarta i zagubiona. Gdy przypadkiem trafia na trop, który podważa wszystko to, w co dotąd wierzyła, rozpoczyna prywatne śledztwo. Prawda, którą odkryje, okaże się trudna, ale też wyzwalająca.
Towarzyszą jej trzy niezwykłe kobiety: Teresa – teściowa, która długo żyła cudzym życiem i dopiero teraz odkrywa, że chciałaby spełniać własne marzenia; Adrianna – artystka z głową w chmurach, która po latach rozczarowań znajduje miłość, choć szczęście wcale nie okazuje się proste; a także Marysia – czternastoletnia buntowniczka, która szukając swojego miejsca, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję.
Ich losy splatają się w poruszającej, pełnej emocji opowieści o stracie, przebaczeniu i dawaniu drugiej szansy. Czy Monika zdoła wybaczyć i pozwoli sobie na nowe uczucie? Czy Teresa spełni swoje marzenie, a Ada wyjdzie w końcu za mąż? I czy Marysia wybrnie z tarapatów, w które wpadła na własne życzenie?
„Miejsce w sercu” to pokrzepiająca powieść o czterech kobietach, które muszą zmierzyć się z przeszłością, by odzyskać siebie. O miłości, która przychodzi nie wtedy, gdy jej szukasz, lecz wtedy, gdy jest na nią miejsce.
Czasami trafiam na książki, które mają w sobie to przysłowiowe coś, co akurat w tym danym momencie mnie porwie. To nie musi być nawet przysłowiowa eksplozja literackich fajerwerków, wszak na otulającym spokoju można zbudować historię, która trafi prosto do czytelniczego serca. I tak było w przypadku powieści Natalii Bieniek, która swoim kojącym klimatem, mimo że przetykanym trudnymi emocjami, zyskała w moich oczach.
Autorka oddaje w swojej książce miejsce kobietom. Bohaterkom, które dźwigają swój bagaż doświadczeń i z nim niejako w ręce starają się uporządkować swój świat. Ten, w którym kogoś zabrakło, ten, który daje szansę na zmianę, która choć cieszy, to się jej obawiamy. Dzięki temu Natalia Bieniek tworzy portret, a raczej mozaikę portretów postaci w różnym wieku, dając przestrzeń na różne emocje, często takie, których sami doświadczamy. To wszystko sprawia, że opowiedziana przez nią historia staje się wielowymiarowa. Jest niczym kalejdoskop kobiecych uczuć, które każda z nas próbuje okiełznać i dzieje się tak niezależnie od wieku.
Na pierwszy plan zdaje się wysuwać strata. A ta boli. Tym bardziej, jeśli w parze z nią idzie tajemnica, która burzy spokój… Autorka odsłania ją niespiesznie, próbując jednocześnie nie opowiadać się po żadnej ze stron, a raczej obrazuje to, jak bohaterki stawiają jej czoła. Jak determinuje ona ich decyzje i dalszą codzienność, która zyskuje zupełnie nowy smak.
„Miejsce w sercu” to także powieść o wybaczeniu, która zdaje się jedną z najtrudniejszych materii, jakie bierzemy w życiu na tapet. Zwłaszcza kiedy osoba, której chcemy, przede wszystkim dla samych siebie wybaczyć, już odeszła. Kiedy nie ma szansy na konfrontację i zadanie kluczowego pytania: dlaczego? W tym ujęciu literackim staje się to zatem ciekawe obserwować, jak radzą sobie z wybaczeniem bohaterki. To stanowczo jedna z takich historii, która stawia na emocje, relacje, kłębiące się w sercu uczucia, aniżeli na spektakularne tempo akcji. I to w moim odczuciu stanowi plus tej opowieści, zyskuje ona bowiem na głębi.
Podsumowując:
Nowa powieść Natalii Bieniek to opowieść, która niesie ukojenie, nadzieję i niesłabnącą wiarę, że koniec nie musi stanowić stricte końca, a wręcz przeciwnie – może być nowym początkiem. Innym, bo okupionym dotychczasowymi doświadczeniami, czasem bólem rozczarowania, ale za to dającym nam do ręki czystą kartkę, którą można zapisać. I tylko od nas zależy, jaką historię stworzymy. To książka, która obrazuje kobiece emocje i wybory, które niosą towarzyszące im konsekwencje. A te stają się kolejnym życiowym wyzwaniem. Opowieść o samotności, tęsknocie, o miłości, która zaskakuje nas w najmniej oczekiwanym momencie, a także o relacjach, które czasami muszą dojrzeć, ale nie jest to możliwe bez wzajemnego zrozumienia. Powieść o drugiej szansie, którą daje los, lecz by ją przyjąć, musimy rozliczyć się z przeszłością. Bo tylko wówczas znajdzie się na nią miejsce w naszym sercu. Polecam miłośniczkom książek obyczajowych z emocjonalną głębią, w której „tafli” możemy przejrzeć się niczym w lustrze.

Komentarze
Prześlij komentarz