"Pamięć drzewa" - Tina Valles [PRZEDPREMIEROWO]


(…) wiesz, co robię z tym, czego nie chcę zapomnieć? – Co? – Zamiast w głowie zachowuję to w sercu, bo tej pamięci nigdy nie stracę.


„Kiedy wychodzimy, dziadek ściska mocno moją dłoń i każe mi czytać nazwy wszystkich ulic. Chce, żebym nauczył się wszystkich tras, które wspólnie przemierzamy, bo podobno jestem już dorosły i wkrótce będę chodził sam po tym świecie. A mnie wtedy aż zatyka, bo dziadek mówi to z dziwnie szklistymi oczami, jakich nigdy przedtem u niego nie widziałem…”.

Gdy do domu Jana i jego rodziców wprowadzają się dziadkowie, ośmiolatek nie potrafi ukryć radości. Dziwne tylko, że rodzice wydają się bardziej zmartwieni niż szczęśliwi, a dom wypełnia się niezrozumiałym napięciem.

Jan i jego dziadek mają jednak swój własny świat – pełen spacerów, rozmów i drzew, które skrywają niesamowite historie. Każda wspólnie spędzona chwila splata się w mozaikę wspomnień, z których rodzi się niepowtarzalna więź.

Pamięć drzewa to poruszająca powieść, pozwalająca spojrzeć na świat oczami dziecka. To historia o wspomnieniach, które tworzymy, pielęgnujemy i czasem tracimy. O tym, jak ważna jest pamięć i bliskość, nawet wtedy gdy w każdej chwili możemy je utracić



Pamięć. Jest jak szkatułka wspomnień. Momentów, które chcemy zachować na zawsze lub przeciwnie – które czasem niechciane tkwią w naszej głowie. Czasami to właśnie pamięć jest tym, co zostaje, gdy ktoś odchodzi. Sposobem na celebrację minionych chwil spędzonych w jego towarzystwie. Pamięć jednak bywa ulotna, a wraz z nią tracimy część siebie… 
Ależ to była piękna historia! Niby zupełnie prosta, bo widziana oczami dziecka, a niosąca ze sobą tak wiele emocji. Zamknięta w krótkich rozdziałach, które w sposób niewypowiedziany wprost, zawierały wszystko to, co ważne. Co chcielibyśmy zachować w swej pamięci po jej przeczytaniu. 
Każdy kiedyś musiał się z kimś pożegnać. Ktoś wyjeżdżał, odchodził z naszego życia, umierał… I nie zawsze było nam dane, by dostać od życia czas, by oswoić tę myśl, że tego kogoś zabraknie… „Pamięć drzewa” to nie tylko pięknie pokazana relacja wnuczka i dziadka, ale także opowieść o próbie pogodzenia się z tym, że ktoś, kogo tak bardzo kochamy, się zmienia. Że pamięć, a raczej – niepamięć zaczyna zabierać nam coś, co było tak ważne, burzy relację, która zbudowana na silnych fundamentach, nigdy już nie będzie taka sama… 
Książka jest mozaiką emocji. Tych dziecięcych, nieco naiwnych oraz tych, które często szeptem wybrzmiewają u dorosłych członków rodziny. Na pierwszy plan jednak wysuwają się te pierwsze przemyślenia, rozważania nad zmianami, które dostrzega Jan, które nieuchronnie zmierzają ku niepamięci… Chłopiec stara się zrozumieć sprawy dorosłych, którzy zdają się wiedzieć, ale nie od razu dzielą się z nim tym, co nieuchronne. To on z pomocą dziadka – osoby, która także musi zmierzyć się z tym, czego doświadcza, maluje w swym sercu obraz, który na zawsze zachowa w pamięci, kiedy zabraknie bliskiej mu osoby… Czytelnik jest tym samym cichym towarzyszem w odchodzeniu, w tym swoistym pożegnaniu i tym, o co Jan przecież nie pytał, ale musiał usłyszeć… To niezwykle przejmujące doświadczenie, które porusza do głębi i skłania do refleksji nad tym, jak kruche jest życie, jak wraz z niepamięcią możemy stracić siebie…

Podsumowując:

„Pamięć drzewa” to nakreślona z wielką wrażliwością i delikatnością opowieść o przemijaniu, odchodzeniu, ale przede wszystkim o pamięci, która jest czymś niezwykle ulotnym. Dlatego powinniśmy celebrować wspomnienia, przechowywać je w sercu, by nigdy ich nie stracić. Wielobarwny od emocji obraz wyjątkowej relacji dziadka i wnuczka. Relacji, która ma w sobie coś tak naturalnego, a jednocześnie zachwycającego, że nie sposób, by nie poruszyła nas ona, zwłaszcza w perspektywie tego, z czym przyjdzie się jej zmierzyć… To kwintesencja słów, że minimum słów może nieść ze sobą maksimum treści – i tak jest w przypadku tej historii. Ona cicho wybrzmiewa między wierszami, zapadając w serce, bo choć czasami boli, to fakt, iż autorka pokazała tę opowieść oczami dziecka, zdaje się łagodzić to, co trudne. Piękna i wyjątkowa – polecam miłośnikom książek, które z jednej strony poruszają, a z drugiej otulają nas swoim ciepłem.
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[wpis sponsorowany przez wydawnictwo ZNAK]
 

 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana