"Gwiazdy nigdy nie gasną" - Agnieszka Zakrzewska [PRZEDPREMIEROWO]

 

Niech to, co wydarzyło się w przeszłości, będzie dla nas już na zawsze cenną lekcją i ostrzeżeniem. Ludzie mają różne kolory skóry, przekonania i religie. Nie zawsze takie, jakbyśmy tego chcieli. Pomimo wszystko musimy nauczyć się akceptować swoją odmienność i żyć w zgodzie".


Niezwykła historia oparta na nieznanych faktach z życia najbardziej znanej ofiary Holocaustu – Anne Frank, której Dzienniki przeczytały miliony osób na całym świecie.
 
W 1933 roku Otto Frank wraz z żoną i dwiema córeczkami, Margot i Anne, w obawie przed represjami w ogarniętej nienawiścią do Żydów III Rzeszy podejmuje dramatyczną decyzję o porzuceniu ojczyzny i wyjeździe do Holandii. W Amsterdamie Frankowie szybko odnajdują swoje miejsce na ziemi, a widmo prześladowań wydaje się odległym snem.
W tym czasie kilkuletnia Anne spotyka swoją rówieśnicę, Hannah Goslar. Dziewczynki stają się nierozłączne, razem dorastają, poznają świat i przeżywają swoje pierwsze miłości. Anne jest pyskata, pewna siebie, lubi flirtować i dowodzić w grupie, co ogromnie imponuje nieco nieśmiałej Hannah.
Tymczasem nad Europą gromadzą się czarne chmury. W 1940 roku Hitler wypowiada wojnę neutralnej Holandii. Dwa lata później Frankowie znikają w tajemniczych okolicznościach, a rodzina Hanneli trafia do obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen. Pewnego dnia dziewczynka odkrywa, że tuż obok przebywa ktoś, kto jest jej najbliższy na świecie… 
Przeczytałam wiele książek o II wojnie światowej. Z gatunku literatury faktu, czy inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Mieszkam w Oświęcimiu – mieście, które tętni życiem w cieniu tamtych dni, które na stałe zapisały się na kartach historii świata. Ta pamięć jest wciąż żywa, jest jego nieodłącznym elementem. I choć wiele publikacji przede mną, niektórych z nich nigdy nie będzie mi dane przeczytać, to zawsze podczas ich lektury towarzyszą mi dwa uczucia: ból i niedowierzanie. Wciąż nie potrafię zrozumieć, że człowiek człowiekowi zgotował taki los. Nawet dziś, nawet teraz, kiedy wojna sieje zniszczenie tuż za rogiem…
Sięgając po powieść Agnieszki Zakrzewskiej, byłam pewna, że otrzymam pozycję wyjątkową. Znam pióro autorki i wiem, że pisze sercem. Nie inaczej było w przypadku „Gwiazdy nigdy nie gasną”. Od pierwszych wersów kiełkowało we mnie wzruszenie. I choć spodziewałam się, że piekło wojny, które autorka opisała bez zbędnego upiększania i zamazywania faktów, znów przywoła znajomy ból, to nie sądziłam, że tym razem gorzkie łzy popłyną podczas czytania o ziemniaku, cukrze pudrze i mydle, które pachniało… wolnością.
Agnieszka Zakrzewska kreśli historię niesamowitej przyjaźni. Relacji, która narodziła się zupełnie zwyczajnie między dwoma dziewczynkami. Które miały swoje sekrety, małe radości. Które czasem się kłóciły, ale zawsze mogły na siebie liczyć. Które żyły normalnie, jak żyje dziś wiele im podobnych dzieci. I właśnie tę normalność autorka pokazała w swojej powieści. Nie skupiła się jedynie na wydarzeniach po wybuchu II wojny światowej, znanych tym, którzy mieli już okazję przeczytać Dziennik Anne Frank. To zwyczajne życie zestawiła w opozycji dla ludzkiego bestialstwa. Podłości, która kazała zabijać, okaleczać, niszczyć, odzierać z godności drugiego człowieka. Wojna niczym okrutny potwór wkroczył do życia Anne i Hanneli i odebrał im wszystko. Beztroskę dzieciństwa, wspólne wyprawy na lody, całą codzienność, którą znały. Odebrał im wszystko poza jednym – ich przyjaźnią, która przetrwała całe to piekło.
„Gwiazdy nigdy nie gasną” to przejmująca i poruszająca historia niezwykłej dziewczęcej relacji, której niestraszne były głód i obawa przed utratą życia w miejscu i czasie, w którym niewiele było ono warte. Kradzione chwile, które zamykały się w małym otworze, przez który nawet nie mogły się zobaczyć, były tymi najpiękniejszymi i najbardziej bolesnymi zarazem. I chociaż życiorys Anne Frank jest znany, to mimowolnie podczas lektury pojawiała się w moim sercu nadzieja, że im obu uda się przetrwać...

Podsumowując:

„Gwiazdy nigdy nie gasną” to nie wyłącznie opowieść o losach Anne Frank. To historia o przyjaźni dwóch dziewczynek. Tutaj zarówno jedna, jak i druga są głównymi bohaterkami, tak jak łącząca je więź. To poruszający obraz wojennego piekła, które nie oszczędziło nawet dzieci. I Agnieszka Zakrzewska również nie oszczędza swojego czytelnika, przekazując to, co wówczas się wydarzyło, nie omijając najbardziej brutalnych i naturalistycznych opisów. Choć lektura tej opowieści niesie ze sobą wiele emocji, bólu oraz niemego poczucia bezsilności wobec niesprawiedliwości, jaka spotkała jej bohaterów, to podczas czytania kiełkuje w nas nadzieja, która niczym błękitny motyl z szachownicą biało – czarnych plamek nie pozwoli zapomnieć i porzucić wiary w lepsze jutro. Wierzę głęboko, że ich gwiazda nigdy nie zgaśnie, jak nigdy nie wyblaknie pamięć o Anne i Hannah oraz wszystkich tych, którzy byli ofiarami wojny i tych, którzy ją przeżyli. Polecam! 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK 
 
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem FLOW.

 
 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana