"Zagubieni w mroku" - Joanna Jax

 

 - Życie jest jedno. Nikt nie podaruje nam innego.

Polska architektka, Ewa Zakrzewska, otrzymuje możliwość odbycia stażu w jednej z najlepszych pracowni projektowych w Berlinie Wschodnim. 

Przed wyjazdem obiecuje przyjaciółce, Helenie, że na miejscu spróbuje zdobyć informacje na temat zbrodniarza wojennego, który może mieć związek z zaginięciem jej brata. Nie spodziewa się jednak, że niewinna prośba koleżanki wrzuci ją w tryby tajemniczej historii pewnej niemieckiej rodziny.

Mimo piętrzących się przeszkód Ewa dociera do prawdy, a ta okazuje się mroczna i skomplikowana. W pewnym momencie nie wie już, komu może ufać, a kto jest jej największym wrogiem. Trudna i bolesna przeszłość kobiety również nie pomaga jej w otwarciu się na nowe uczucie, które nagle pojawia się w jej życiu.


Przeszłość jest niczym towarzyszka, której nigdy nie będziemy w stanie porzucić. Wspomnienie o niej jest cały czas w naszym sercu, w myślach, które zaprzątają nam głowę, nie pozwalając o sobie zapomnieć. Kiedy jednak osnuta jest mrokiem, staje się niczym niechciany cień, który rzucany na naszą codzienność, nie pozwala się od niej odciąć. I będzie tak dopóty, dopóki tajemnice, które przysłania mgła minionych lat, nie zostaną ujawnione… 
Powieści Joanny Jax to dla mnie prawdziwa wisienka na torcie książek z historią w tle. To jedna z tych autorek, która nigdy mnie nie zawiodła, która za każdym razem potrafi mnie czymś zaskoczyć, która tworzy opowieści niezwykle wciągające, angażujące, w których granica między fikcją a prawdą zdaje się zacierać na tyle, że czytając, mamy wrażenie, że wydarzyły się one naprawdę. To wszystko sprawia, że nie sposób odciąć się od emocji, które silnie rezonują nas w czasie lektury. Nie inaczej było w przypadku książki „Zagubieni w mroku”. 
Autorka w niezwykle realistyczny sposób oddała klimat tamtych czasów oraz codzienność w Berlinie Wschodnim. Barwnie odmalowała okres, który najbardziej kojarzył się z szarością. Z życiem w cieniu tajnych służb, rzeczywistości podszytej strachem i inwigilacją, w okowach potencjalnych donosów oraz fałszywych oskarżeń dla „dobra sprawy” i nieskazitelności systemu. Tutaj tło wydarzeń staje się niemal równoprawnym bohaterem, który tak silnie determinuje losy postaci, zupełnie jakby kontrolował je z ukrycia… To wszystko sprawia, że fabuła nabiera rzeczywistego wymiaru, że nie jest wyłącznie fikcyjną opowieścią, ale historią, która mogła wydarzyć się naprawdę, głęboko zakotwiczoną w realiach oraz przeszłości, której oddech czują na plecach nie tylko bohaterowie, ale także my sami. 
To także opowieść o miłości. Nieco poobijanej, niemal z góry skazanej na porażkę. O miłości, która musi rozproszyć mrok, a ten zdaje się gęstnieć z każdą przewracaną stroną, bowiem Joanna Jax nie daje nam gotowej odpowiedzi, nie obiecuje, że doczekamy happy endu – wręcz przeciwnie – zdaje się sugerować, że uczucie będzie musiało poddać się w walce z systemem, że nie ma szans w konfrontacji z brudnymi tajemnicami z przeszłości, które zaczną wychodzić na światło dzienne, obnażając okrucieństwo i czyny, które kiedyś zaważyły na życiu tak wielu osób. Czy miłość będzie w stanie wygrać w tym nierównym starciu?

Podsumowując:

„Zagubieni w mroku” to opowieść o ludziach, którzy żyją wciąż w cieniu przeszłości, a ta nie daje o sobie zapomnieć, przybiera wymiar realnej nadziei na to, że pomimo okrucieństwa, którego doświadczyli, wciąż w oddali dostrzegalny jest wątły płomień szansy na to, by rozświetlić rzeczywistość. A ta końca lat 60. XX wieku jawi się w szarych barwach, zdaje się ciężarem, który muszą nieść na barkach ci, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach pełnych kontrastów. Autorka niezwykle wiarygodnie oddała realia tamtego okresu, zabierając nas w podróż do NRD, byśmy byli świadkami codzienności naznaczonej działalnością Stasi, byśmy mieli okazję zajrzeć za kulisy pracy ludzi, którzy byli w stanie zrobić wszystko, by dopiąć swego. Joanna Jax w nowej powieści zdaje się uświadamiać, że wojna nigdy się nie kończy, że jest wciąż żywa w sercach i pamięci tych, na których zostawiła swoje piętno. Że jest ona w stanie wciąż niszczyć, nawet jeśli już dawno przebrzmiały dźwięki wybuchów z placu boju, a także krzyk rozdzielonych rodzin, nękanych w obozach ludzi i tych, którzy zginęli z rąk oprawców… I chociaż „Zagubieni w mroku” to w głównej mierze opowieść o życiu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, ludziach uwikłanych w sieć tajemnic i zatartych przez czas wspomnień, to jednocześnie to historia o miłości, która, jak to ona, zazwyczaj pojawia się niespodziewanie. Z jednej strony mroczna historia, niezwykle klimatyczna z gęstą atmosferą otulającą nas podczas czytania, z drugiej zaś niosąca pierwiastek nadziei na zadośćuczynienie za wojenną traumę.
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[wpis sponsorowany przez wydawnictwo Videograf]
 

 

 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana