"Obsesja" - B.A. Paris
(...) oczekiwanie często bywa ważniejsze od samego wydarzenia, tak jak lęk przed śmiercią może być gorszy od niej.
Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.
„Jakie to
uczucie wiedzieć, że umrzesz? W głębi serca musisz sobie zdawać sprawę,
że twoja śmierć jest nieuchronna. Czy obsesyjnie zastanawiasz się nad
tym, jak to się stanie: czy użyje rąk, by odebrać ci oddech, czy noża,
żeby wykrwawić cię na śmierć?”
Nell Masters jest przekonana, że
ktoś ją śledzi. W drodze do pracy czuje na sobie czyjś wzrok, w biurze
odbiera głuche telefony, pod drzwiami domu znajduje bukiet zwiędłych
kwiatów – bez bileciku – od nieznanego nadawcy… Nell skrywa straszną
tajemnicę – nie zdradziła jej ani swoim nielicznym przyjaciołom, ani
mężczyźnie, którego kocha – ma więc powód, by oglądać się za siebie.
Dwanaście
lat wcześniej, kiedy jeszcze nazywała się Elle Nugent, była świadkiem,
jak studentka Bryony Sanders wsiadła do samochodu nieznajomego. Gdy
dziewczyna została znaleziona martwa, Elle obsesyjnie poszukiwała
sprawcy. Była przekonana, że zabójcą jest Brett Parker, mężczyzna,
którego tego dnia widziała w pobliżu, Jej obsesja na punkcie Bretta
doprowadziła do tragedii.. Teraz Nell próbuje przekonać samą
siebie, że niepokojące uczucie bycia obserwowaną jest tylko wytworem
wyobraźni. Bezskutecznie. Najwyraźniej ktoś odkrył jej nową tożsamość i
próbuje ją ukarać za błędy przeszłości. Chyba że w grę wchodzi coś
innego, bardziej złowieszczego?
.png)
B.A. Paris dała się poznać jako autorka wciągających thrillerów. I chociaż różnie bywało, miała lepsze powieści i te, które były po prostu dobre, to nie można odmówić jej umiejętności budowania napięcia wokół tematu, który staje się fundamentem snutej przez nią opowieści. Tym razem bierze ona na tapet obsesję, która w jej książce jawi się jako niszcząca siła, która może zaprowadzić na skraj krawędzi…
Autorce udało się zbudować gęsty, niemal lepki klimat, który oscyluje w głównej mierze wokół życia w permanentnym strachu. Kiedy cały czas się czegoś boimy, mamy poczucie, że ktoś nas śledzi, nigdy nie czujemy się bezpieczni. B.A. Paris serwuje czytelnikowi taką właśnie historię, sprawiając, że poczucie hermetycznej bańki, w której, jakkolwiek to brzmi, została, a raczej zostaje zamknięta główna bohaterka, udziela nam się z każdą przewracaną stroną. Zwłaszcza że owa bańka wydaje się kurczyć, odbierając przestrzeń do życia Nell.
Bardzo szybko dowiadujemy się o tym, co w przeszłości wydarzyło się w życiu głównej postaci. To powoduje, że niejako, paradoksalnie, zaczynamy rozumieć, że ów lęk nie bierze się z niczego, że nie tylko stanowi on realne zagrożenie dla jej bezpieczeństwa, ale jest jednocześnie namacalną pętlą wyrzutów sumienia, która zaciska się coraz bardziej na jej szyi… Przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć, rzucając cień na teraźniejszości kobiety, doprowadzając ją niemal na skraj wyczerpania nerwowego. I jest to o tyle uciążliwe, że mimo wszystko liczyła na to, iż uda się jej zacząć od nowa. Czy jeśli jest wina, musi być i kara? Czy stare błędy mogą zostać zapomniane? I czy na pewno istnieje ktoś, kto chce, by Nell za nie zapłaciła?
Podsumowując:
„Obsesja” to powieść o życiu w strachu, który zaczyna dominować naszą codzienność. B.A. Paris buduje napięcie stopniowo, zamykając nas w bańce permanentnego lęku, którego doświadcza główna bohaterka. To opowieść o błędach z przeszłości, które czasem, nawet jeśli niecelowe, wciąż rzucają się cieniem na naszą teraźniejszość, pozwalając, by zdominowały nas wyrzuty sumienia. Historia, która uświadamia, że nie da się zacząć od nowa, zbudować nowych relacji, jeśli nie rozliczymy się z tym, co było. A także o obsesji, która przybiera upiorną twarz, która przejmuje nad nami kontrolę, co może doprowadzić do tragedii. To jedna z tych powieści, które nie tyle koncentrują się na rozwiązaniu zagadki, ile na mrocznym obliczu obsesji, która niszczy wszystko wokół, w tym, a może przede wszystkim, nas samych.

Komentarze
Prześlij komentarz