"Dziewczyna w kolorze nadziei" - Magdalena Kordel
(...) nie wolno się poddawać, trzeba iść do przodu z podniesioną głową. Nawet gdy dotychczasowy świat wali się w gruzy.
Natalia przyjechała do Warszawy szukając bezpieczeństwa, spokoju i jakiejś szansy dla siebie.
W końcu znalazła dobrą pracę w firmie
zajmującej się renowacją mebli. Pojawia się upragniona stabilizacja.
Dziewczyna jest zadowolona, choć nie prowadzi bujnego życia
towarzyskiego ani uczuciowego i ciągle prześladują ją bolesne
wspomnienia.
Pewnego dnia misternie układaną codzienność Natalii
burzy upokarzająca próba napaści ze strony jednego z pracowników. Choć
niczemu nie zawiniła, konsekwencje mogą spaść właśnie na nią, a na
dodatek sprawca należy do rodziny szefa.
Pełna humoru i ciepła
opowieść o budowaniu na nowo swojego miejsca na ziemi i o tym, że nawet
po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć wiarę w miłość i
bliskość.
Pod otoczką lekkiej historii Magdalena Kordel portretuje kobiece emocje, ale także emocje kogoś, kto boleśnie doświadczył straty. Żal po niej w książce autorki jest procesem, który czasami odcina nas od świata, bowiem nie potrafimy poradzić sobie ze wspomnieniami, które wracają wciąż, raniąc na nowo każdego dnia. Autorka subtelnie dotyka tematu, nie epatując cierpieniem, a jedynie pokazuje, że z bólem trzeba się oswoić, nauczyć żyć na nowo, a zaufanie wymaga czasu, na który powinniśmy sobie pozwolić. Jednocześnie Magdalena Kordel uświadamia, że nawet wtedy, kiedy mamy za sobą trudne doświadczenia, kiedy wciąż są one świeże, to nie możemy pozwolić, by życie przemknęło nam koło nosa. A przede wszystkim szczęście, które czasami jest na wyciągnięcie ręki, nawet jeśli nie chcemy aktualnie o tym myśleć, o wierze w nie już nie wspomniawszy.
Podsumowując:
„Dziewczyna w kolorze nadziei” to słodko-gorzka opowieść o drugiej szansie, budowaniu zaufania i siebie na nowo po trudnych i bolesnych doświadczeniach. Autorka kreśli opowieść o miłości, która nie zawsze wybucha spektakularną feerią barw. Bywa, że wymaga czasu, niejednokrotnie przychodzi do nas w jesieni życia, albo zupełnie niespodziewanie, kiedy nagle uświadamiamy sobie, że była tuż obok. Choć Magdalena Kordel dotyka trudnych tematów, robi to w sposób niezwykle delikatny, niejako skupiając się na tej dobrej, jasnej stronie życia, które wciąż przed nami. Wciąż wszak mamy szansę, by spojrzeć przez zielone okulary nadziei i uwierzyć w to, że nawet po najmroczniejszych chwilach w naszym życiu wciąż może zaświecić słońce. To opowieść niespieszna, subtelna, która uświadamia, że czasami bycie obok, ciche, nieoczywiste wsparcie, mogą być najlepszą pomocą. Bo każdy z nas nosi w sobie jakieś demony z przeszłości, które chce uwolnić i dać sobie szansę, by napisać nowy rozdział własnej historii. By i w naszym życiu znów nadeszła wiosna i pozwoliła nam rozkwitać na nowo każdego dnia.

Komentarze
Prześlij komentarz