"Tajny szpital" - Danuta Chlupowa - patronat medialny

 

Nawet gdyby wszyscy nauczyli się esperanta, nie zagwarantuje to pokoju. 

Życie podsuwa różne scenariusze, niektóre z nich są zapisane greką i wiodą aż do szpitala nad Bałtykiem.

Liliana Skowrońska, córka znanego okulisty i profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, przygotowuje się do zawodu pielęgniarki i marzy o wielkiej miłości. Ta przychodzi znienacka z dalekiej Grecji wraz z młodym chirurgiem Steliosem, którego profesor Skowroński zaprasza do domu. Stelios ma spędzić rok na stażu w Wiedniu, ale obiecuje, że wróci do Krakowa. Pełna nadziei Lila pilnie uczy się greckiego. Tymczasem świat ogarnia szaleństwo nazizmu. Hitler zajmuje Austrię i ponowne spotkanie zakochanych staje pod znakiem zapytania.
Po napaści Niemiec na Polskę Liliana pracuje w szpitalu jenieckim PCK. Marzenia zastępuje ciężka harówka i ponura wojenna codzienność, a namiętną grecką miłość — przyjaźń z jednym z pacjentów.
Kilka lat po wojnie na Lilę czeka nowe wyzwanie. Zostaje wysłana nad Bałtyk na tajną misję. Dlaczego właśnie ona? Co ją wyróżnia spośród innych pielęgniarek? Upłynie trochę czasu, zanim pozna odpowiedź…

Pomoc bliźniemu. Misja, której nie każdy jest w stanie się podjąć. Bowiem tylko wyjątkowa empatia noszona w sercu, odwaga, by działać w obliczu tragedii oraz siła, by znieść widok ludzkiego cierpienia, są cechami, jakie mogą pomóc w chwilach, gdy trzeba stanąć w szranki z nierównym przeciwnikiem. I choć nie każdy ma w sobie ten dar, były kobiety, którym przychodziło to naturalnie. Które potrafiły stanąć ponad swoimi prywatnymi odczuciami, by nieść ukojenie tym, którzy walczyli z bólem, którzy stali się ofiarami wojennej pożogi… 
Danuta Chlupowa niejednokrotnie udowodniła, że jej powieści to powierniczki tych wydarzeń historycznych, które są rzadko poruszane w literaturze obyczajowej. To właśnie ona skrupulatnie zgłębia wydarzenia zapisane w przeszłości, by z dużą wrażliwością splatać fikcję z prawdą, tworząc opowieści pełne emocji. Opowieści o ludziach żyjących w cieniu wojny, którzy często stawiali dobro bliźniego ponad swoje… 
Nowa powieść Danuty Chlupowej to książka, która nie traktuje wyłącznie o wojennej rzeczywistości, ale sięga głębiej. To opowieść o kobiecych emocjach, o strachu, ale także zaangażowaniu w pomoc cierpiącym. Autorka wiele miejsca poświęca odmalowaniu codzienności po wybuchu II wojny światowej i zderza ją nie tylko z rzeczywistością w pielęgniarskim kitlu, ale także z pragnieniami młodej kobiety, która zaledwie co doświadczyła pierwszej miłości. To historia, która pokazuje, jak bardzo wydarzenia historyczne determinowały życie ludzi, którzy w tym przypadku, nie tylko próbowali przetrwać, ale także nieśli pomoc najbardziej potrzebującym. Autorka pisze o ówczesnych wydarzeniach w sposób niezwykle subtelny i rzeczywisty zarazem. Tutaj emocje tkwią w niewypowiedzianych lękach, usilnie ukrywanym strachu, empatii dla cierpiących oraz determinacji, która staje się największą siłą, kiedy wszystko inne już zawiodło… 
Na szczególną uwagę zasługuje na pewno Liliana. Bohaterka, która w wyniku okoliczności, przechodzi przyspieszony kurs dojrzewania. Na naszych oczach zderza się ze zmianą wizji na beztroską przyszłość, z wojną, która odebrała jej dziewczęce marzenia i zmusiła do podejmowania decyzji, które byłyby nie lada wyzwaniem. I chociaż los rzuca ją niejednokrotnie na „głęboką wodę”, to ta krucha, z pozoru, młoda kobieta, potrafi wykrzesać z siebie siłę, którą dzieli się z tymi, którzy już się poddali, zachowując niespożyte pokłady człowieczeństwa i empatii. To wszystko sprawia, że jej losy splecione z prawdziwymi wydarzeniami historycznymi, jawią się nam jako autentyczne. Zupełnie jakby Liliana była kompilacją kobiet-pielęgniarek, które w tamtych czasach każdego dnia ryzykowały własne życie i zdrowie w imię pomocy bliźniemu. 
Myślę, że cała opowieść, pomimo iż dotyka tak trudnych tematów, wybrzmiewa wielką siłą, jaka emanowała od kobiet. Bo to właśnie wojnę ich oczami mamy okazję obserwować podczas lektury. To, jak radziły sobie na co dzień w szpitalnej rzeczywistości, ale także podczas tajnej misji w nadmorskim szpitalu, którego wątek jest niesamowicie ciekawy i skłania czytelnika do zgłębienia tematu dziwnowskiej placówki.

Podsumowując:

Powieść Danuty Chlupowej zachwyca wielowymiarowością zdarzeń. To świetna kompilacja fikcji oraz prawdy historycznej, której zgłębianie dostarcza czytelnikowi nie mniejszych emocji, niż śledzenie losów bohaterów. To opowieść o nadziei, która potrafi przetrwać nawet w najtrudniejszych czasach, o miłości rodzącej się wbrew wszystkiemu, a także o ludziach, którzy mimo strachu próbują tchnąć ową nadzieję w tych, dla których ona już dawno umarła... Z całą pewnością to jedna z tych pozycji, która nie tylko przypomina o okropieństwie wojny, ale także uświadamia, jak kruche jest nasze życie, jak łatwo jest stracić coś, co do tej pory wydawało nam się tak pewne. „Tajny szpital” to poruszająca, chwytająca za serce opowieść o kobiecej sile i odwadze, ale także o działalności ludzi, którzy w tamtych czasach walczyli nie na pierwszej linii frontu, ale często w tajemnicy, z ukrycia, by ocalić ojczyznę i jednocześnie pomóc tym, którzy w zderzeniu z wojenną pożogą wyszli nazbyt pokiereszowani, by samodzielnie przetrwać. Polecam miłośnikom dobrych i ciekawych powieści obyczajowych, które są nie tylko skarbnicą wiedzy o pokazanych weń wydarzeniach, ale także pełną emocji opowieścią o ludzkich losach splątanych nierozerwalnie z historią. 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
[wpis sponsorowany przez wydawnictwo Książnica]
 



Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana