"One temu winne" - Marta Urbaniak-Piotrowska - patronat medialny

 

- Rozsiewasz miłość Madziu. Można powiedzieć, że jesteś miłością".

Czy w dobie aplikacji randkowych tradycyjna sztuka swatania ma sens? 

Poznajcie Meg Krajewską – marzącą o miłości racjonalną singielkę, która przejmuje rodzinne biuro matrymonialne, dotychczas prowadzone przez ekscentryczną cioteczką babkę Reginę. Nie wie jeszcze, że tak jak wszystkie kobiety z rodu Krajewskich otrzymała dar swatania… a także została obciążona pewną kłopotliwą klątwą.
To opowieść o dwóch skrajnie różnych kobietach i zderzeniu ich światów – podszeptach intuicji, rozpalających zmysły wywarach, erotycznych zaklęciach i odkrywaniu kobiecości. 

 

Miłość to delikatna materia. Nie można z nią igrać ani jej zaprogramować. Choć wielu próbuje, tworząc kolejne aplikacje lub portale kojarzące ludzi w pary, to zdaje się, że to uczucie jest na tyle kapryśne, że tylko przeznaczone sobie serca są w stanie poczuć, czym jest prawdziwa miłość. I to bez udziału osób trzecich. A gdyby tak pomóc nieco szczęściu? Nakierować dwie połówki, aby odnalazły do siebie drogę i stworzyły jedną całość?
Swatanie było kiedyś normalnym zjawiskiem, co więcej stanowiło podstawę w znalezieniu męża lub żony. Dziś spotykamy je raczej w lekkiej formie, często żartobliwej, kiedy nasi znajomi próbują nam pomóc w znalezieniu partnera lub partnerki. Marta Urbaniak – Piotrowska stworzyła opowieść, w której uczyniła je nie tylko podstawą do prowadzenia rodzinnego biznesu, ale także darem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Czy w dobie aplikacji internetowych jest możliwe swatanie ludzi tradycyjną drogą? Meg nie jest przekonana, mimo to postanawia spróbować reaktywować rodzinny biznes, mając nadzieję, że oto znalazła niszę na rynku usług. Jednak jej metody wyniesione z poprzedniej pracy zdają się nie skutkować. Nie dość, że musi się zmierzyć z piętrzącymi się przeszkodami, to jeszcze pogodzić swoje nowoczesne podejście do sprawy z tym, które reprezentuje jej cioteczna babka Regina. Czy kobiety zdołają znaleźć kompromis i połączyć dwa skrajnie różne światy?
Powieść „One temu winne” to obyczajowo-słowiańsko-romansowo-kobieco-magiczne kombo, lektura, przy której będziecie się świetnie bawić. To nie tylko historia rodzinna o powrocie do swoich korzeni, która oparta jest na wydarzeniach związanych z pewną klątwą, która namieszała w życiu kobiet spokrewnionych z Meg i jej samej, ale także opowieść o poszukiwaniu miłości, która bywa kręta i często pełna przeszkód. Autorka okrasiła ją nutką magii, szczyptą niedopowiedzenia, a także wplotła wątek słowiański, co sprawia, że całość pachnie ziołami, jest nieoczywista i nietuzinkowa. Tutaj niczego nie możecie być pewni, a już na pewno nie spodziewacie się tego, co znajdziecie na jej kartach. Sama byłam zaskoczona.
😁
Marta Urbaniak – Piotrowska w swojej debiutanckiej powieści postawiła na miłość i to uczucie w wielu odsłonach. Choć kluczowa jest ta romantyczna, spod znaku kupidyna, to autorka traktuje w niej także i o miłości własnej, której wielu z nas — kobiet wciąż jednak brakuje. „One temu winne” to opowieść, która jest na wskroś kobieca, bowiem dotyka ważnych dla nas kwestii, jak chociażby ciałopozytywności. Po zakończeniu lektury wciąż w mojej głowie pojawiało się pytanie, zawarte w kwestionariuszu biura: „co powiedziałabyś swojej części ciała, której nie lubisz najbardziej?”. A ty? Czy padłoby jedno zdanie, a może powstałaby cała lista…? Pod humorystyczno – magiczną otoczką autorka ukryła nasze „bolączki” związane z kompleksami, które każda z nas ma. Dla wielu stanowią one barierę, która stoi nam na drodze do samorozwoju, a także zamyka drzwi do znalezienia ukochanej osoby. W końcu nie bez kozery mówi się, że jeśli nie kochasz samej siebie, to nikt cię nie pokocha…


Podsumowując:

Choć tę powieść można zaliczyć do kategorii ‘comfort reading books’, to w pewien sposób skłania ona także do refleksji. Nad swoim życiem, nad tym, czym dla nas jest kobiecość i czy już ją rozbudziłyśmy, czy nadal pozostaje w ukryciu. Opowieść o miłości, do której droga jest pełna potknięć, nierzadko i rozczarowań, ale warto wierzyć, że jest możliwa. Nawet jeśli ciąży nad nami jakaś klątwa... „One temu winne” to pełna ciepła i humoru historia, która pokazuje, że czasami musimy zrobić krok wstecz, wrócić do korzeni, od których kiedyś się odcięliśmy, aby zrobić krok naprzód. Opowieść o tym, że nie warto udawać, budować swojego życia według planu, zwłaszcza takiego, który jest niezgodny z naszymi pragnieniami i wewnętrznym głosem, który podszeptuje dobre rozwiązania. Wystarczy tylko się w niego wsłuchać, aby osiągnąć harmonię. Powieść o kobietach i relacjach między nimi, miłości, magii z subtelnym wątkiem słowiańskim, która na pewno was zaskoczy. 😊

Książkę można zamówić tutaj: KLIK

 

[materiał sponsorowany przez Wydawnictwo Bukowy Las]

 

Komentarze

Prześlij komentarz

instagram

Copyright © NIEnaczytana