"Dom sekretów" - Magdalena Kordel

 

Dla niektórych ludzi nie ma ratunku, zwyczajnie nigdy się nie zmienią".

Namiętność, która prowadzi do szaleństwa.

Do niedawna na pytanie, jakie jest jej życie, Adela odpowiedziałaby bez wahania: spokojne, ale szczęśliwe. Jednak odkąd w Miasteczku niespodziewanie pojawiła się Halina, nic nie jest już takie jak wcześniej. Niepokojona natrętną obecnością siostry i przytłoczona piętrzącymi się problemami kobieta tęskni za poczuciem bezpieczeństwa. Kiedyś dawał je ukochany dworek – tętniący życiem, wypełniony zapachem ciasta i gwarem rozmów. Adela wie, że jest tylko jeden sposób, aby pozbyć się koszmarów oraz odzyskać dawną chęć życia. Musi dotrzymać obietnicy złożonej dziadkowi Konstantemu i opowiedzieć najbliższym o klątwie ciążącej nad ich rodziną. Historia Oleńki – służącej, która z miłości do szlachcica odeszła od zmysłów – odcisnęła piętno na losach pokoleń. Jednak czy Adela będzie w stanie przekonać najbliższych, że ta poruszająca opowieść jest czymś więcej niż rodzinną legendą?

Czasem musimy zmagać się z bagażem trudnych doświadczeń przez długi czas. Kiedy mijają kolejne lata, to, co nam doskwiera, staje się niejako naszą codziennością. Zupełnie, jakby wsiąknęło w nasze najbliższe otoczenie. Było jednym z wielu atrybutów naszej rzeczywistości. I gdyby nie uporczywe uczucie, że wciąż coś nam przeszkadza, coś nadal nie jest zakończone i utrudnia nam osiągnięcie spokoju i równowagi, nadal byśmy udawali, że nie ma żadnego problemu. A tajemnice, które niczym kolec tkwią z naszej duszy i sercu, są nic nieznaczącym wydarzeniem, na które można przymknąć oko. Przychodzą w życiu jednak takie momenty, kiedy należy otworzyć drzwi do przeszłości i pozwolić płynąc historii… „Tajemnice, tajemnice, tajemnice… […] O tak, nachodził czas, żeby w końcu się z nimi uporać”.
Do niedawna spokojne życie Adeli zostało zaburzone przybyciem jej siostry Haliny. Jej pojawienie odebrało poczucie bezpieczeństwa starszej pani, a ona zdaje się robić wszystko, aby odciągnąć w czasie wyjawienie tajemnic z przeszłości. Wciąż ma w pamięci złożoną obietnicę i z tego powodu ucieczka od tego i próba zamiecenia bolesnego sekretu pod dywan zapomnienia, pochłania ją bez reszty. Kobieta, która dotąd służyła swoim najbliższym radą i oparciem, sama czuje się osamotniona. Przytłoczona koniecznością wyjawienia prawdy, która powinna dotrzeć do uszu jej rodziny, zwłaszcza wnuczki, nie z obcych, ale z jej ust. Czy Adela złamie przyrzeczenie i zdradzi sekret jej rodzinie?
Magdalena Kordel w najnowszej książce nie tylko zaprasza czytelnika do śledzenia losów znanych i lubianych postaci, ale serwuje mu również niezwykle klimatyczną podróż w czasie do okresu „krynolin”. Dzięki niej poznajemy genezę klątwy, która jest rysą na spokoju głównej bohaterki. Autorka kreśli nieco mroczną opowieść o obsesyjnej miłości, która doprowadziła do szaleństwa. O niefrasobliwości uczuć, które źle ulokowane, zbyt powierzchowne i niestałe, stały się przyczyną tragedii... I choć to tajemnica gra pierwsze skrzypce, to powieść Magdaleny Kordel to także opowieść o strachu. O lęku przed tym, co może przynieść prawda. A także przed rozczarowaniem, zwłaszcza wtedy, kiedy nadzieja na szczęśliwą przyszłość jedynie tli się niczym wątły płomień świecy. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że mimo wszystko warto stawić mu czoła. Podjąć ryzyko zmierzenia się z naszymi wewnętrznymi demonami, które uporczywie odciągają nas od postawienia pierwszego kroku naprzód. Kroku, który przybliży nas do świadomości, że znaleźliśmy w sobie dosyć odwagi i teraz możemy odetchnąć z ulgą, że to, co napawało nas takim strachem, mamy już za sobą.
Podsumowując:

„Dom sekretów” to powieść, która pokazuje, jak wielowymiarowa może być prawda i jak trudno czasami jest nam się z nią zmierzyć. To także historia o tym, że niezamknięte sprawy z przeszłości zawsze będą nam towarzyszyć niczym cień. Będę obecne każdego dnia dopóty, dopóki nie znajdziemy w sobie dosyć siły i odwagi, aby stawić czoła temu, czego się boimy. Opowieść o tym, jak oczyszczająca jest moc prawdy, która niczym wiosenny deszcz zmywa wszelki brud obecny w naszym życiu, pozwalając odetchnąć pełną piersią z uczuciem ulgi i uwolnienia się od balastu bolesnych wydarzeń. O tym, że czasem musimy spróbować wypłynąć z mielizny, na której osiedliśmy kierowani strachem, na szerokie morze z wysoko uniesioną kotwicą i udać się w podróż w kierunku szczęśliwej przyszłości. 

Książkę można zamówić tutaj: KLIK

Współpraca promocyjna z Wydawnictwem Znak.



 

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana