"Niemka"- Wojciech Dutka

 

 Jestem Niemką […] Ale mam przeklęte polskie serce i nie umiem go sobie wyrwać”.

Opowieść o polskiej Niemce, która musiała dokonać ostatecznego wyboru.

Magdalena Pohl jest dziedziczką fortuny łódzkiego fabrykanta niemieckiego pochodzenia, maturzystką 1938 roku. Ma wokół siebie czwórkę przyjaciół: Polkę, Żydówkę oraz ich braci. Młodość to także miłość – Magda kocha Poldka Rosenmana i jednocześnie wzdycha do brata przyjaciółki, Stefana Brychczyńskiego. Wybuch II wojny światowej przerywa beztroskie lata i dziewczyna musi zmierzyć się z ciężarem swojej podwójnej tożsamości. Wkrótce nawiązuje współpracę z niemieckimi władzami okupacyjnymi, a jednocześnie podejmuje służbę w ZWZ, a potem w Armii Krajowej. Jest znakomicie zakonspirowaną agentką polskiego podziemia, o której misji wie niewielu.
Która natura w niej zwycięży? Niemiecka czy polska? Czy Magda zdoła ochronić swoich polskich i żydowskich przyjaciół?

Świadomość narodowa jest kształtowana od dziecka. Wpajana przez najbliższych, rodzinę, środowisko, w którym się wychowujemy. To ona sprawia, że mamy poczucie przynależności do narodu, z którego członkami dzielimy wspólną historię, tradycję, kulturę. To wszystko daje nam uczucie komfortu, bo jesteśmy częścią większej całości. Co jednak, kiedy ta świadomość jest rozdarta? Kiedy nasze serce nie potrafi wybrać, do którego narodu chce przynależeć?
„Jestem Niemką […] Ale mam przeklęte polskie serce i nie umiem go sobie wyrwać”… Te słowa zdają się idealnie oddawać clou powieści Wojciecha Dutki. Autor kreśli bowiem opowieść o Magdalenie Pohl, która poświęciła wszystko w walce o kraj, który nie był jej krajem… Polska Niemka, która musiała opowiedzieć się po jednej ze stron. Która była zmuszona do walki przeciwko wszystkim, a także o to, by w oczach przyjaciół nie być reprezentantką znienawidzonego narodu… Tego, który zgotował w czasie II wojny światowej prawdziwe piekło na ziemi.
Wojciech Dutka stworzył postać kobiety, której losy nierozerwalnie łączą się z wydarzeniami historycznymi. A te są przez autora oddane w sposób niezwykle drobiazgowy, wiarygodny, czasem bezkompromisowy. Dutka nie omija bowiem aktów brutalności i bestialstwa. Opisuje wojenną codzienność, w tym rzeczywistość żydowskiego getta i ludzi, którzy zostali weń zamknięci. Którzy mimo wycieńczenia próbowali resztkami sił walczyć o swoją godność, bo wszystko inne zostało im odebrane… Lektura „Niemki” jest podróżą, bowiem autor zabiera nas w wiele miejsc, zarówno do Łodzi, Zamościa czy Berlina. Bohaterowie powieści muszą stawić czoła okrucieństwu wojny, która nie bierze jeńców, niezależnie od narodowości — każdy z nich musi walczyć o swoje.
Nowa książka Wojciecha Dutki, poza doskonale odmalowanym tłem historycznym, ma w moim odczuciu smutny wydźwięk o podłożu uczuciowym. To nakreślony z dużą wrażliwością obraz młodych ludzi, którzy kiedyś beztroscy, mogli cieszyć się swoją przyjaźnią bez żadnych podziałów. A potem przyszła wojna, która odebrała im wszystko… Miłość, radość życia, bezpieczeństwo, bliskie osoby, młodość, a także — w wielu przypadkach – szansę na przyszłość. Autor skupie się w niej na emocjach, jakie targają wykreowanymi przez niego postaciami, ze szczególnym wskazaniem na tytułową Niemkę. Niemal czujemy jej wewnętrzne rozdarcie. Towarzyszymy w kluczowych momentach, kiedy musi podjąć decyzję z serii tych najtrudniejszych – po której ze stron się opowiedzieć? Jak wybrać „mniejsze zło”? Czy dokonany wybór przyniesie jej tak upragniony wewnętrzny spokój i poczucie dobrze wypełnionego obowiązku wobec narodu? No właśnie – ale który z narodów jest jej narodem…? Wojciech Dutka nie daje nam gotowej odpowiedzi i mam wrażenie, że ten wewnętrzny dyskomfort nam się udziela, bo mimowolnie stawiamy się na miejscu Magdaleny, próbując samemu „wejść w jej skórę”. Nie jest to łatwe, bo tak jak nie ma prostego, klarownego wyboru, tak nie ma możliwości jednoznacznego zakwalifikowania tej postaci do grona tych dobrych lub tych złych. Tu wszystko rozbija się o kwestię moralności oraz okoliczności, które były ekstremalne. Czy można zatem ocenić podjęte przez bohaterkę decyzje? Odpowiedź zdaje się zawierać w pytaniu — a czy można osądzić kogoś, samemu nie będąc w takiej sytuacji…?

Podsumowując:

„Niemka” angażuje czytelnika emocjonalnie od pierwszej strony. To powieść z historią w tle, ale potraktowana z zupełnie innego punktu widzenia — przez pryzmat wyborów z gatunku tych najtrudniejszych. Tu nie tylko wydarzenia z czasów II wojny światowej odgrywają kluczową rolę, ale równolegle ludzkie rozterki, które nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, które zdaje się unosić w powietrzu od samego początku – kim tak naprawdę jestem? Powieść wymagająca, ale stanowczo warta uwagi. Historia, która niesie ze sobą wiele skrajnych emocji, skłaniająca do refleksji nad życiem tych, którzy zostali odarci przez wojnę ze wszystkiego. Nawet z możliwości życia bez konieczności wyboru, jakiej narodowości jest ich serce… Polecam. 
 
Książkę można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[materiał sponsorowany przez Wydawnictwo LIRA]

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana