"Nadzieja", "Odwet" - Katarzyna Grochowska - patronat medialny

  

Życiem nie od dziś kierują przypadki. Pozornie nieistotne zbiegi okoliczności, przeoczone, zapomniane w pędzie codzienności. Rzadko coś się zaczyna od znaczących wydarzeń, a potem nagle i niespodziewanie odmienia się wszystko".

Dwutomowy cykl Dolina marzeń to historia młodej kobiety, która uczy się dokonywać niezależnych wyborów i brać odpowiedzialność za siebie. To także opowieść o wymarzonym miejscu na Ziemi.

Nadzieja
Nadia pracuje w renomowanej stadninie niedaleko Warszawy. Konie są jej pasją i pocieszeniem. Tylko w siodle czuje się wolna od traumatycznych wspomnień i presji rodziny, która oczekuje od niej sukcesów tanecznych na światowych scenach. Wbrew ostrzeżeniom przyjaciół stara się uratować przed rzeźnią mustanga odłowionego w górach Rumunii. Ten dziki ogier zbliża ją do Jake’a, młodego Anglika, który podobnie jak ona ma dar porozumiewania się z końmi.
Czy Nadia potrafi sprzeciwić się woli matki i ciotki i pójść własną drogą? Czy ona i Jake zdołają się wyrwać z życiowych tarapatów i zamknąć za sobą przeszłość?
 
Odwet
Nadia wraz ze śmiercią babci straciła sojusznika, który chronił ją przed bezwzględną ciotką Aldoną. Szantażowana utratą ukochanych koni, rezygnuje z pracy w stadninie i oddaje się morderczym treningom, przygotowując się do baletowych eliminacji na sceny Broadwayu. Czy znajdzie siłę, by wyrwać się ze zniewolenia?
Tymczasem Jake wciąż tkwi w sieci ciemnych interesów. Przypadkowa rozmowa z sędziwym kapłanem spotkanym w wiejskim kościółku skłania go do przewartościowania życia. Czy jest gotowy zmierzyć się z prawdą? Czy zdoła pomóc Nadii? 

  

Czasami mamy ochotę rzucić wszystko i wyjechać gdzieś, gdzie poczujemy się spokojni. Do miejsca, które nas wycisza, gdzie słowo DOM nabiera wyjątkowego wymiaru. Pragniemy odnaleźć naszą „doliną marzeń”, do której będziemy chcieli zawsze wracać, zwłaszcza kiedy los rzuci pod nogi kolejne kłody...
Lubię debiuty. A że ostatnio trafiam naprawdę na świetne pozycje, to chętnie sięgnęłam także po powieści Katarzyny Grochowskiej. Nie ukrywam, że myślałam początkowo, że będzie to sielankowa historia, przy której rozmarzę się i przeniosę myślami w piękne zakątki podwarszawskiej doliny, gdzie toczy się akcja. I choć po części tak właśnie było, to okazało się, że teleportując się tam, rozpoczęłam pełną emocji i szybkiej akcji przygodę. Co tutaj się nie działo! Tempo tej powieści jest dosyć wartkie, co sprawia, że nie możemy się nudzić. Zupełnie tak, jakbyśmy otwierając książkę, wsiadali na grzbiet wierzchowca i pędzili przed siebie, czując we włosach orzeźwiający powiew wiatru. I dokładnie takich wrażeń dostarczyła mi lektura „Nadziei” i „Odwetu”. Lubię być w taki sposób zaskakiwana i cieszę się, że autorka pokazała, że śmiało można łączyć dobrą powieść obyczajową z historią, nieco bardziej mroczną, z pogranicza kryminału.  
Ważną rolę w powieściach grają konie. Miłość do tych zwierząt i zwierząt w ogóle jest mocno wyczuwalna. Główna bohaterka zdaje się żyć trochę w myśl słów, że wolę zwierzęta niż ludzi – to dla nich jest w stanie poświęcić wiele, a nawet wszystko. Oczywiście ma w swoim otoczeniu bliskie osoby, na które może liczyć. Ale nie zawsze i nie na każdego, bowiem autorka ukazuje w książkach także ciemne oblicze relacji rodzinnych. Czytając, obserwujemy, do czego mogą doprowadzić chore ambicje podszyte chęcią zemsty. Próba dominacji, przejęcia panowania nad życiem drugiego człowieka i destrukcyjny wpływ na jego samopoczucie. Jako, że jestem miłośniczką historii z tłem psychologicznym, to ten wątek przypadł mi również do gustu. Katarzyna Grochowska, w moim odczuciu, świetnie oddała emocje związane z toksycznymi relacjami w rodzinie, a także to, jak ogromny wpływ ma na nas fakt, że nie możemy dojść, z różnych przyczyn, do porozumienia z rodzicami.
To, na co chciałabym również zwrócić uwagę to fakt, że autorka wymyka się ze schematu charakterystycznego dla powieści obyczajowych, w których zazwyczaj to wątek romantyczny gra pierwsze skrzypce. Skupia się bardziej na pasji, na walce z demonami przeszłości, która związana jest także z walką o samego siebie, spychając niejako miłość na drugi plan. Tutaj inne uczucia są ważne. To, że możemy liczyć na drugiego człowieka, bywa, że zupełnie nam obcego, w trudnych momentach, chwilach załamania, a także… zagrożenia życia.


Podsumowując:

„Nadzieja” i „Odwet” to powieści, które na pewno Was zaskoczą. Tutaj nie ma miejsca na nudę, bowiem autorka wplotła w fabułę także wątek rodem z prawdziwego kryminału. To historia, która pokazuje, że nie zawsze pierwsze wrażenie bywa słuszne, a każdy zasługuje na drugą szansę. Opowieść o miłości do zwierząt, o ogromnej pasji, która może uskrzydlać, ale także te skrzydła podcinać, jeśli jest wynikiem realizacji cudzych aspiracji. Powieść, która traktuje o poszukiwaniu siebie, ale także o walce o wolność, która może przybierać różne twarze. Może być tożsama z chęcią odcięcia toksycznej pępowiny, która łączy nas z najbliższymi, ale także z wyrwaniem się z „macek” życia, które nas niszczy, by móc zacząć od nowa z czystą kartą. Książki czyta się z zapartym tchem, a ostatnia strona pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie! Mam nadzieję, że autorka „otworzy furtkę”, którą dostrzegłam, i zaprosi nas ponownie do świata swoich bohaterów. Bardzo udany debiut!
 
Książki można zamówić tutaj: KLIK
 
 
[post sponsorowany przez wydawnictwo Szara Godzina] 
 

 

Komentarze

  1. Bardzo chciałabym dotrzeć do tej serii. Śliczna i zachęcająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

instagram

Copyright © NIEnaczytana