"Poza sezonem. Nowego początki" - Sylwia Markiewicz [PRZEDPREMIEROWO]

 

[...] każdy swój kłopot niesie na barkach, i to jest dla niego ogromnym balastem. Nie daj sobie wmówić, że problemy innych są ważniejsze od twoich".

Nadmorski klimat, urokliwy pensjonat…

Stenia Waleńczuk mieszka w Chłapowie. Uciekając przed samotnością, postanawia otworzyć nietypowy pensjonat: czynny wyłącznie od września do maja. W porze, kiedy najłatwiej odpocząć od codziennych trosk.
Niedługo w Poza sezonem pojawiają się pierwsi goście – piękna i elegancka kobieta wraz z nastoletnią córką borykającą się z licznymi problemami. Dziewczyna szybko zaprzyjaźnia się z rówieśnikiem – Maksem i wraz z nim wędruje śladami bohaterów jednej z książek miejscowego pisarza, co okazuje się być punktem zwrotnym w jej życiu.
Niespodziewanie w rodzinne strony przyjeżdżają dzieci gospodyni. Obarczają matkę swoimi problemami i są niezadowolone, że otworzyła pensjonat. Niedługo Stenia otrzymuje tajemniczy list, który spowoduje, że rodzina Waleńczuków będzie musiała zmierzyć się z trudną przeszłością.
Czy Poza sezonem stanie się bezpieczną przystanią dla zagubionych istot? Czy rodzinne sekrety wyjdą w końcu na jaw?
Przychodzą w życiu każdego z nas takie chwile, kiedy potrzebujemy zmienić otoczenie. Odpocząć od codziennego zgiełku, zdystansować się do spraw, które nas przytłaczają. W takim odcięciu upatrujemy szansy na to, że oto los się odwróci, a nasze problemy uda się rozwiązać. Może nie od razu, może nie tak łatwo, ale gdzieś w głębi naszego serca kiełkuje nadzieja, że to pomoże. Że jeśli wejdziemy w inne środowisko, zmienimy klimat i widok za oknem, to remedium na troski przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie…
W nowej powieści Sylwia Markiewicz przenosi nas nad morze, a konkretnie do urokliwego Chłapowa. Tam poznajemy bohaterkę, którą pokochacie od pierwszej strony tej książki, bowiem Stenia to taka „dobra dusza”. Człowiek z sercem na dłoni, który dla każdego ma otwarte drzwi swego domu. I tym razem postanowiła je uchylić dla wszystkich tych, którzy poszukują odpoczynku nad Bałtykiem poza sezonem. Jej mały pensjonacik ma być nie tylko miejscówką dla miłośników ciszy z dala od tłumów, ale i remedium na jej własne troski. Bo kobieta, mimo że mieszka z wnukiem, czuje się nieco samotna. Czy jej pomysł pokoi do wynajęcia od września do maja znajdzie swoich amatorów?
Sylwia Markiewicz stworzyła bardzo klimatyczną historię, która otula nas swym ciepłem. Idealną na jesienne wieczory, bo i akcja powieści toczy się właśnie poza tytułowym sezonem. Opowieść pachnącą smakołykami z kuchni Steni, kołyszącą nas szumem morskich fal. Historię, która wywołuje nieśmiały uśmiech, ale i porusza, bowiem autorka wplotła w fabułę wiele życiowych problemów, które mogą być nam tożsame. Na pierwszy plan wysuwają się relacje rodzinne, które uległy ochłodzeniu, zepchnięte niejako na drugi plan w codziennym zabieganiu. Każdy ma swoje sprawy, pracę, problemy, co powoduje, że zapominamy o najbliższych osobach, biorąc za pewnik, że one będą zawsze. Także wtedy, kiedy znajdziemy w końcu moment, by do nich zadzwonić, przekonani, że usłyszymy po drugiej stronie „halo?”. Pytanie, czy aby na pewno zawsze...?
Autorka w nowej książce zwraca uwagę na różnice pokoleniowe. Na odmienne postrzeganie codzienności, na naturalną awersję starszych osób do elektroniki i świata wirtualnego w kontrze do młodzieńczego weń zatracenia. I te różnice często stają na przeszkodzie w odnalezieniu porozumienia między przedstawicielami poszczególnych pokoleń. Dziadkowie, rodzice i dzieci – każdy ma swój punkt widzenia. Jednak brak zgody prowadzi na manowce, oddalając członków rodziny, zwłaszcza dorosłych, którzy zdają się nie dostrzegać pewnych problemów młodych ludzi. Bagatelizują je nieświadomie lub świadomie, uznając, że to nic takiego. Do czasu kiedy sprawy zajdą za daleko i konieczna będzie pomoc specjalisty, a także całe morze cierpliwości, czułości i tolerancji dla odmienności drugiej osoby. Dlatego tak ważne jest ustalenie w naszym życiu właściwych priorytetów. Znalezienie złotego środka między obowiązkami zawodowymi a czasem dla rodziny, która, choć jest ważną stałą w naszym życiu, także, a może przede wszystkim zasługuje w pierwszej kolejności na naszą uwagę.


Podsumowując:

„Poza sezonem. Nowego początki” to idealna comfort book na jesienne wieczory. Opowieść, która pochłonie was bez reszty, a to za sprawą nadmorskiego klimatu i ciekawostek związanych z Chłapowem i okolicami, które autorka wplotła w fabułę, a które łączą się z postacią Augustyna Necla. Nowa książka Sylwii Markiewicz to historia o rodzinnych relacjach i sekretach skrywanych na dnie serca, a także opowieść, która uświadamia, że dopóki jest jeszcze czas, warto wsłuchać się w głosy najstarszych członków naszych rodzin. Kiedy jesteśmy młodzi, nie zwracamy na to uwagi, zbyt pochłonięci własnymi sprawami. A tymczasem w pamięci naszych dziadków kryją się historie, które trzeba ocalić od zapomnienia. Jak również znaleźć chociaż chwilę, by poświęcić seniorom uwagę, nie tylko od święta, aby wciąż czuli się potrzebni i kochani. Bo jesień życia nie oznacza wcale jego końca, dlatego warto pomóc, albo chociaż dać im wolną rękę w spełnianiu marzeń. Na nie zawsze jest pora. Myślę, że po lekturze tej powieści wielu z was zapragnie wybrać się nad morze… poza sezonem. Po pierwsze po to, by wyruszyć na wycieczkę śladami Necla, a po drugie, z nadzieją, że na waszej drodze pojawi się taki pensjonacik Steni, który jest niczym bezpieczna przystań dla życiowych rozbitków i dla tych, którzy dryfują po oceanie trosk, by znaleźć swój własny kierunek. 
 
Książkę można zamówić tutaj KLIK
 
 
[materiał sponsorowany przez Wydawnictwo PASCAL]
 
https://www.facebook.com/WydawnictwoPascal/
 

 


Komentarze

Prześlij komentarz

instagram

Copyright © NIEnaczytana