czerwca 06, 2018

„Strażniczka miodu i pszczół” - Cristina Caboni [PREMIERA] Wydawnictwo MUZA SA


Angelica Senes jest wędrowną pszczelarką. Zna się na pszczołach jak mało kto. Odwiedza hodowle i pomaga usprawnić pracę uli. Powieść „Strażniczka miodu i pszczół” przenosi czytelnika na zaciszną i urokliwą śródziemnomorską prowincję, gdzie czeka stary kamienny dom i tradycyjna pasieka wypełniona po brzegi pachnącym i pysznym miodem. 

Angelica jedynie wśród pszczół czuje się dobrze. Całą wiedzę na ich temat zdobyła jako dziecko, na Sardynii, która była kiedyś jej domem. To tam spędziła najszczęśliwsze i zarazem najtrudniejsze lata swojego życia. Wszystkiego nauczyła ją ukochana ciotka Jaja, która wychowała ją jak własne dziecko, podczas gdy jej matka Maria co rusz znikała gdzieś na kilka dni, pozostawiając dziewczynkę samą. Pewnego dnia Maria wróciła z nowo poślubionym mężczyzną i zabrała dorastającą córkę do Rzymu. Od tamtej pory młoda bohaterka nigdzie nie zdołała zapuścić korzeni. Spędziła całe lata na przemierzaniu Europy kamperem, który służył jej za dom. Po trudnych przeżyciach rodzinnych jest nieufna, pełna strachu i zawsze gotowa do ucieczki. Od przeszłości,miłości i matki. Teraz dostała od losu swoją szansę. Na malowniczej wyspie, na której była niegdyś szczęśliwa, czeka na nią piękny, malowniczo położony dom z ogromnym ogrodem, otoczony fioletowymi polami, lazurowym morzem i pasieką. I właśnie tam pełna rozterek i wątpliwości Angelica szuka swojego miejsca na ziemi. A także utraconej przed laty miłości.
 
Książka Cristiny Caboni jest opowieścią o młodej kobiecie poszukującej szczęścia, miłości istabilizacji, które próbuje odnaleźć na kameralnej włoskiej prowincji. Ale nie jest to łatwe, kiedy przeszłość na każdym kroku daje o sobie znać. „Strażniczka miodu i pszczół” to pełna emocji podróż do świata pachnącego kwiatami, miodem i słonym morskim powietrzem, która pozwala choć na chwilę poczuć się jak na słonecznym Południu.

Jej pszczoły są łagodne, a ona pracuje cierpliwie i spokojnie, zbierając to, czego ul nie wykorzysta. Pszczoły o tym wiedzą, takie zawarły porozumienie. Ten pakt sięga czasów, kiedy była małą dziewczynką. Nową strażniczką. Otula ją przyjemne brzęczenie, odpręża się. Jest jak melodia, która staje się coraz głośniejsza. Z tym dźwiękiem co rusz zlewa się szum źródlanej wody opowiadającej historie z dawnych lat.

                                                                                                                      - fragment książki
 

8 komentarzy:

  1. Na ten tytuł się nie skuszę. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się skusiłam :D to chyba ten słodki miód :P

      Usuń
  2. Pszczoły sąbardzo potrzebne, ale ja mam lęk przed nimi. Paniczny!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym tytule. Ale zaciekawiłaś mnie recenzją. Zapraszam do siebie na Życie książkami pisane

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka właśnie znalazła się u mnie - wg mnie środek tak samo cudowny jak okładka <3 Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również będę niedługo czytać tę książkę :) Jej okładka bardzo mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Strażniczka miodu i pszczół" to książka, która idealnie sprawdzi się podczas długich, letnich wieczorów. Jej fabuła i narracja sprawiają, że podczas lektury można naprawdę zwolnić. Polecamy gorąco! :)

    OdpowiedzUsuń

"Tylko dla dorosłych" - Nina Majewska - Brown

Z roku na rok stawała się coraz mniej wyczulona na piękno, radość życia i własne posuwające się w latach ciało. Jeśli ten proces będzie ...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger