"Cztery muzy" - Sophie Haydock



- Ty naprawdę nie rozumiesz kobiet, co? - mówi. - Nie rozumiesz, co je motywuje, czego pragną i o czym marzą. Naprawdę nie masz pojęcia, jak je oczarować - dodaje. On otwiera usta, żeby jej przerwać. - Czy kiedykolwiek zbliżyłeś się do kobiety, która nie dała ci tego, czego chciałeś?".
Każdy obraz opowiada jakąś historię, ale gdyby tylko kobiety z portretów mogły przemówić…

CZTERY MUZY. CZTERY NIEOPOWIEDZIANE HISTORIE.
Nowość w Serii Butikowej!
Nieznana historia czterech niezwykłych kobiet − muz charyzmatycznego i kontrowersyjnego malarza, Egona Schielego.
Laureatka Impress Prize For New Writers w konkursie organizowanym przez wydawnictwo Impress Books.
Autorka nominowana do nagrody głównej w konkursie Penfro Book Festival’s First Chapter Competition.
Wiedeń, początek XX wieku. Miasto jest stolicą sztuki. Kwitnie w nim życie towarzyskie i artystyczne, rodzą się nowe, przełomowe idee. Wszystkie oczy zwrócone są na Gustava Klimta, bo to on wyznacza trendy w sztuce. Do czasu, gdy powszechną ciekawość wzbudza jego protegowany, skandalista Egon Schiele. Każda z czterech kobiet z jego otoczenia będzie miała do opowiedzenia własną historię …
ADELE: pochodząca z burżuazyjnej wiedeńskiej rodziny, namiętna, gwałtowna, uparta; buntująca się przeciwko ograniczeniom swojej klasy i tęskniąca za wolnością.
GERTRUDE: siostra początkującego kontrowersyjnego artysty Egona Schielego, porywcza, zdecydowana, zaborcza, tęskniąca za ekscytującym życiem z dala od rodzinnego domu.
VALLY: zdeterminowana, niezależna, dumna modelka znanego artysty Gustava Klimta, która wydobyła się z ubóstwa i wytycza dla siebie nową, śmiałą ścieżkę.
EDITH: cicha, konwencjonalna i lojalna (czy aby na pewno?) młodsza siostra Adele, pozostająca w jej cieniu i niewiedząca jeszcze, jaką kobietą mogłaby się stać.
Cztery płomienie; cztery dzikie, rozpalone serca, które pragną, by poznał je świat. Każda z nich, na innym etapie swojego życia, stanie się muzą charyzmatycznego, choć kontrowersyjnego artysty Egona Schielego. Ale gdy Europa stanie na krawędzi wojny, jeden akt zdrady odmieni wszystko.

Czy patrząc na obrazy, na których uwieczniono ludzkie postaci, kiedykolwiek zastanawialiście się, kim były te osoby? Osoby, które spoglądają na nas z zamkniętych w ciasnych ramach portretów? Jaka historia kryje się za pustym spojrzeniem, za obraną pozą, zapewne na polecenie mistrza, który wprawną ręką stworzył ich wizerunek, sprawiając tym samym, że przeszły do wieczności? Będą wciąż żywe i podziwiane przez kolejne pokolenia, dopóty, dopóki nie zostaną nadgryzione zębem czasu… Odnoszę wrażenie, że w „Czterech muzach” Sophie Haydock próbuje na to pytanie odpowiedzieć. W swojej historii, bazującej na życiorysie znanego malarza Egona Schielego, chce oddać pole kobietom, jego muzom, które dla wielu zostały tylko anonimowymi twarzami z jego obrazów. Próbuje dać im głos, aby opowiedziały, kim był dla nich ten fascynujący mężczyzna, który otrzymał miano skandalisty. A kim dla niego były: Adele, Gertrude, Edith i Vally?
Ależ to była pasjonująca lektura! Pełna namiętności, pasji, miłości, ale i obsesji w wielu jej odsłonach. Haydock kreśli z niebywałą wprawą niezwykłą historię, której akcja toczy się na początku XX wieku. Autorka zabiera nas do świata Egona Schielego, który w jej opowieści jawi się jako geniusz pędzla. Natchniony od najmłodszych lat, całkowicie pochłonięty przez swoją pasję i największą miłość. Żyjący w czasach niełatwych, niewdzięcznych dla artystów, stawia wszystko na jedną kartę. Ten pochodzący z domu pełnego mrocznych sekretów, sięga szczytów, tworząc kolejne obrazy noszące dla niektórych znamiona pornografii. Który odrzucił ówczesne trendy, a sam postanowił ukazać w swoich dziełach to, co najpiękniejszego stworzyła natura – ludzkie ciało. Przez jego pracownie przewijały się kolejne modelki, marzące o tym, by malarz uwiecznił je i tchnął w ich portrety wieczne życie. I choć to postać Egona jest spoiwem dla historii jego muz, to właśnie im autorka oddaje palmę pierwszeństwa, pozwalając, aby, być może po raz pierwszy, przemówiły. Portret malarza powstaje ze skrawków ich opowieści, które, choć częściowo fikcyjne, żyją w opowieści Haydock. Rewelacyjna kreacja postaci oraz wiernie oddany realia epoki – to wszystko z całą pewnością sprawia, że zaciera się gdzieś cienka granica między tym, co prawdziwe, a tym, co stanowi jedynie wytwór wyobraźni autorki.
Powieść Haydock to jednak nie tylko podróż do świata malarstwa i artystycznej bohemy. To także opowieść o kobietach. O ich miłości i przywiązaniu, o uczuciach, które kazały im przełamywać opory, wstyd, a także postępować wbrew panującym konwenansom. Autorka wykreowała wyrazistych bohaterów, dając czytelnikowi możliwość próby poznania, a także zrozumienia, modelek kontrowersyjnego malarza, które już na zawsze stały się częścią jego pasjonującego, choć krótkiego życia. 
 
Podsumowując:

„Cztery muzy” to powieść, które stanowi kompilację pięciu portretów. Haydock kreśli obrazy czterech kobiet – tytułowych muz, z których opowieści wyłania się ten piąty. Z ich emocji, miłości, nienawiści, bólu, a nade wszystko wielkiej namiętności krystalizuje się oblicze znanego i kontrowersyjnego malarza Egona Schielego. Autorka w barwny sposób opisuje życie tego cenionego artysty, które przepełnione było pasją i wyjątkowym talentem. Nie stroni jednak od ukazania tej ciemnej strony jego życiorysu – mężczyzny, który był oskarżany o szerzenie pornografii i uwodzenie nieletnich modelek. Który zdawał się bawić swoimi muzami, które były niczym tworzywo w jego rękach. Niczym glina, z której lepił kolejne akty, przenosząc na płótno swoją wizję świata i ludzkiego piękna. Chętnie zobaczyłabym tę historię na szklanym ekranie. Polecam!

Książkę można zamówić tutaj: KLIK 
 
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwu Albatros.
https://www.facebook.com/WydawnictwoAlbatros/

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana