"Tam, gdzie kwitnie miłość" - Katarzyna Kostołowska - patronat medialny

 

Nareszcie oddychała pełną piersią. Z zadowoleniem. Z radosnym wyczekiwaniem każdego kolejnego dnia. Z apetytem na ten nowy dzień".

Miłość… Może uskrzydlać, może też przynosić ból. Czasem za nią tęsknisz, czasem nie dostrzegasz, że masz ją na wyciągnięcie ręki. Bez niej jesteś jak roślina bez wody.
 
Czterdziestoletnia Teresa jest świeżo po rozwodzie, młodziutka Ola zmaga się z samotnym macierzyństwem, dojrzały Julian chciałby wreszcie być sobą. Wszyscy coś stracili, czegoś się boją i kogoś kochają. Są w różnym wieku, mają różny bagaż doświadczeń, a ich życiowe ścieżki przecinają się właśnie tu, w ogrodzie działkowym „Morele” – najpiękniejszym miejscu na ziemi. Czy odnajdą spełnienie, którego pragną? I co tak naprawdę okaże się tym spełnieniem?
Tam, gdzie kwitnie miłość to drugi tom serii ROD „Morele”. Niosąca nadzieję opowieść o kochaniu, cierpieniu oraz inności, ale także o tym, co ludzie mogą sobie wzajemnie odebrać albo dać.
Macie czasami tak, że czujecie się błogo podczas lektury? Kiedy czytacie powieść napisaną tak… po prostu, bez zadęcia? Historię, która wywołuje uśmiech na naszej twarzy, jest taka swojska, że sprawia, iż robi nam się ciepło na sercu. Nie chciałabym użyć tutaj określenia „zwyczajna”, bo ta opowieść na pewno taka nie jest. Chociaż… Jest zwyczajna w swej niezwyczajności. W każdym ślimaku zebranym do czerwonego wiaderka. W radosnym okrzyku małej dziewczynki, dla której świat jawi się tylko w jasnych barwach. W łzie bezsilności wylanej przez samotną matkę, która na co dzień mierzy się z odmiennością swojego dziecka i reakcją świata na tę inność. W tęsknym spojrzeniu starszego pana, który skrywa pewną tajemnicę. W bolącym biodrze, które ma boleć, bo życie takie jest, a każda przeszkoda kształtuje charakter. A także w zarumienionych policzkach kobiety po czterdziestce, która na nowo odkrywa, co znaczy żyć i oddychać pełną piersią. Brzmi dobrze? 
„Tam, gdzie kwietnie miłość" to także niezwykła opowieść o symbiozie człowieka z naturą. O bijących w tym samym rytmie sercach działkowiczów i ich małych miejsc na ziemi. O kolejnej sadzonce, której rozwój obserwuje się z zaciśniętymi kciukami i nadzieją na jej wzrost, i o satysfakcji, kiedy wszystko wokół kwitnie, ubarwiając nasz prywatny azyl. Historia o miejscu, gdzie można się ukryć przed wielkomiejskim zgiełkiem i problemami… Gdzie można odpocząć, oczyścić umysł i złapać oddech przed powrotem do codzienności. ROD „Morele” to taka mała ogrodnicza ojczyzna, która skupia wielu członków, a każdy z nich ma swoją historię.
Katarzyna Kostołowska kreśli opowieść o pasjonatach ogrodnictwa. Ale przede wszystkim o zwyczajnych ludziach, którzy muszą zmagać się ze swoimi problemami, wspomnieniami z przeszłości, które uwierają niczym przysłowiowy kamyk w bucie. Ludziach, którzy w codziennym dbaniu o swój prywatny skwerek, odnajdują ukojenie. Dla niektórych jest on także miejscem, gdzie mogą się odsłonić i być sobą. Gdzie nie muszą obawiać się wścibskich i kpiących spojrzeń tych, którzy będą ich oceniać. Choć i takich, niby przypadkowo rzuconych spojrzeń, nie zabraknie, tak jak w książce „Tam, gdzie kwitnie miłość” nie zabrakło humoru i dowcipnych dialogów. 


Podsumowując:

Nowa powieść Katarzyny Kostołowskiej to pełna humoru, ciepła, ale i gorzkiej prawdy opowieść o tym, że miłość nie zawsze oznacza motyle w brzuchu. Czasami musimy ją ukryć przed światem w obawie przed jego reakcją, czasem boimy się nią cieszyć, aby nie zostać zranionym. Ale to także historia o miłości do natury, pieczołowicie pielęgnowanej każdego dnia, która odwzajemnia się tym samym, stając się azylem i miejscem, gdzie można zwolnić. To również opowieść o przyjaźni, która rozkwita w otoczeniu roślinności ogródków działkowych nawet wtedy, kiedy została „zasiana na ugorze”. Autorka stworzyła pełnokrwistych bohaterów, którzy od razu wzbudzają naszą sympatię. Tak — wszyscy, nawet ci najbardziej apodyktyczni.😉 „Tam, gdzie kwitnie miłość” to nie jest kolejna ckliwa powieść, a życiowa historia o tym, że czasem możemy otrzymać wiele od osób, od których nie spodziewamy się niczego. A także stracić tam, gdzie liczyliśmy na największe profity. Polecam miłośnikom świetnie napisanych powieści obyczajowych, które niosą ze sobą „coś więcej”. 

Książkę można zamówić tutaj: KLIK

Wpis we współpracy z Wydawnictwem Książnica.

https://www.facebook.com/Wydawnictwo-Ksi%C4%85%C5%BCnica-1712601658770030/

Komentarze

instagram

Copyright © NIEnaczytana