"W cieniu starych cyprysów" - Mara Carollo - patronat medialny
Zajęło jej to całe życie, ale nareszcie znała wszystkie potrzebne słowa, by powiedzieć to, co chciała wyrazić.
Przejmująca opowieść o życiu Cateriny – Włoszki, której marzenia i pragnienia skrywają się w cieniu starych jak świat cyprysów…
Życie w górskiej wiosce na północy Włoch wypełnia praca na pastwiskach i harówka w lesie. Jedyną rozrywką dzieci są zabawy w stodołach i bieganie po polach. Tak właśnie bawią się Nina i jej przyjaciel Mario. Jednak kiedy chłopiec wyjeżdża do Mediolanu, gdzie czeka na niego szkoła i lepsza przyszłość, Caterina zaczyna wierzyć, że niesprawiedliwy i okrutny wiejski świat nie musi być wyrokiem. Spędza godziny nad książkami, uczy się pod okiem krawcowej, aby móc uciec z domu i podążać za pragnieniami. Uparta i buntownicza, jest gotowa na poświęcenie – chce zapracować na wymarzone życie. I cały czas wierzy w przyszłość z Mariem… Chłopak staje się jej obsesją, duchem, który będzie ją prześladował przez kolejne dziesięciolecia.
Wraz z losami Cateriny śledzimy historię ubiegłego wieku w zmieniającej się prowincji Veneto – od czasów Wielkiej Wojny do lat 90. Powieść Mary Carollo to gęsta i wciągająca saga o pragnieniu lepszego jutra, o dziecięcej obietnicy, która kładzie się cieniem na całe życie.
„W cieniu starych cyprysów” to powieść niespieszna, rozpisana na wiele lat, ale tylko jeden głos. Głos Cateriny, którą poznajemy jako małą dziewczynką. I to właśnie jej życie staje się osią fabuły. Kolejne wydarzenia, przemiany społeczno-historyczne, wojna, straty, zmiany otoczenia i metamorfoza głównej bohaterki, która wciąż szuka spełnienia. To postać niejednoznaczna, którą czasami trudno polubić, nie sposób jednak nie oddać jej determinacji, z jaką walczy o odmianę losu. O to, by wyrwać się z biedy, odciąć korzenie, które w jej odczuciu ją ograniczają. Ona przeciwnie do innych kobiet nie pragnie zamążpójścia, chce się uczyć, rozwijać, a to, co otrzymała od życia, to dla niej za mało.
To jedna z tych powieści, które ukazują ludzką codzienność w cieniu wielkiej historii. Która pokazuje, jak czasem trudno wyrwać się z rzeczywistości, w której przyszło nam żyć, nawet jeśli robimy wszystko, co w naszej mocy, by osiągnąć wyznaczony cel. Kiedy jednak wszystko wokół zdaje się przeciwko nam, zaczynamy uświadamiać sobie, że nie jest nam dana odmiana losu, że powinniśmy pójść własną drogą, porzucić ideały.
Ta historia nie należy do łatwych, bowiem potrafi dotknąć najczulszych strun, pozostawiając czytelnika z cichym sprzeciwem i poczuciem niesprawiedliwości, jaka dotyka bohaterów. Nie jest to jednak emocjonalność powierzchowna, lecz taka, która powoli przenika i zmusza do refleksji nad losem jednostki oraz siłą wewnętrznych przeżyć. Autorka z dużą wnikliwością pochyla się nad kobiecą psychiką, odsłaniając jej złożoność, kruchość, ale i determinację. Szczególnie widać to w postaci Cateriny, która przez lata wytrwale podążała własną drogą w poszukiwaniu lepszego jutra. Jej życie, choć naznaczone walką i doświadczeniem, nie pozwala jej jednak uwolnić się od wspomnienia przyjaciela z dzieciństwa. To właśnie to uczucie, nie do końca spełnione, zatrzymane gdzieś między przeszłością a wyobrażeniem, z czasem staje się dla niej punktem odniesienia, niemal obsesją, a zarazem ideałem, który nie podlega weryfikacji przez rzeczywistość.
Podsumowując:
„W cieniu starych cyprysów” to poruszająca opowieść nasycona tęsknotą. O miłości, która nie daje o sobie zapomnieć, i o nieustannej próbie wymknięcia się przeznaczeniu w stronę lepszego jutra. To także historia o dorastaniu i pamięci, która zamiast chronić, potrafi boleśnie ciążyć. Niespieszna, malownicza saga wciąga w nas wir zdarzeń, kreśląc fascynujący, choć czasem bolesny obraz historii Włoch minionego wieku. To poruszająca, pełna nostalgii opowieść o godzeniu się z przeszłością, w której łatwo ugrzęznąć, jeśli kurczowo trzymamy się wyobrażeń i niespełnionych ideałów. To właśnie wtedy życie zaczyna przeciekać nam przez palce, a to, co było, rzuca się cieniem na teraźniejszość, oddalając nas od szczęścia. Bo droga do spełnienia rzadko bywa prosta i nie zawsze prowadzi nas tam, gdzie pragnęliśmy dojść...

Komentarze
Prześlij komentarz