maja 04, 2018

"CÓRKA LASU" - JUSTYNA CHROBAK

Gdzie jesteś kiedy chcę cię usłyszeć? Ty. Tak bardzo nieznajomy. Tak obcy. A jednak ... To ciebie teraz potrzebuję."

"Córka lasu" to druga książka Justyny Chrobak, a zarazem moje pierwsze spotkanie z autorką. Czy porwał mnie świat Nesbero oraz magiczna aura, która towarzyszy głównej bohaterce jej opowieści?

Ryann jest młodą dziewczyną, która musi pożegnać się ze swoim dotychczasowym życiem. Wszystko to za sprawą tajemniczych snów, które sprawiają, iż rodzice dziewczyny postanawiają odesłać ją w towarzystwie lekarza Petrea za granicę. Bohaterka trafia do tajemniczej krainy - Nesbero. Poznaje swoją rodzinę i historię prawdziwego pochodzenia. Świat, w którym przyjdzie jej żyć, nie jest jednak tym, jaki znała do tej pory. Królują w nim bowiem moce nadprzyrodzone... Czy dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości?
Przyznam się wam na wstępie, że "Córkę lasu" przeczytałam już jakiś czas temu. Jednak do jej recenzji podchodziłam kilka razy, wywołała ona we mnie bowiem mieszane uczucia...

Miałam nie pisać o tym, jak została wydana, a jednak muszę ... Rozumiem, że każdy autor marzy, aby jego "książkowe dziecko" ujrzało światło dzienne jak najszybciej, ale czy za wszelką cenę? Może się czepiam, ale jakość wydania, wpływa na komfort czytania. Mała czcionka, nieczytelne opisy z okładki, rozklejający się grzbiet i korekta ... wszystko to pozostawia wiele do życzenia. Jednak wierzę, że przy kolejnej pozycji wydawniczej, autorka naprawi te niedociągnięcia.

Co do fabuły. Powiem tak - książka ma potencjał. Może rozwinie się w kolejnym tomie, bo jak głosi opis, jest to pierwsza część serii o przygodach Ryann. Nie mówię, że nie była ciekawa, miała elementy, które przyciągały moją uwagę, ale za dużo było jednak tych, które skutecznie mnie od niej odrywały. Należą do nich na pewno zbyt rozbudowane opisy, które w moim odczuciu nie wnosiły niczego nowego do fabuły, a powodowały jedynie, że książka mnie nudziła. Muszę także wspomnieć, chociaż nie jestem ekspertem tego gatunku, że jak na książkę fantasy, fantastyki nie dostaniemy w "Córce lasu" zbyt wiele. Pokusiłabym się raczej o stwierdzenie, że jest to książka jedynie z elementami fantasy. W sumie to kiedy pojawia się jego pierwszy element, zaczyna się w końcu w tej historii coś dziać. Szkoda tylko, że to COŚ pojawia się dopiero po połowie lektury tej książki...

Podsumowując:

"Córka lasu" ma kilka niedociągnięć, mimo to czuć, że ma w sobie potencjał. Wierzę, że autorka ma w głowie pomysł, który ujawni w kolejnym tomie, rozkręcając tym samy całą serię. Lekkie pióro i wielka chęć wydania książki to jednak dla mnie za mało, aby określić ją jako DOBRĄ. Możecie sprawdzić sami, jak jest faktycznie. Być może wam przypadnie ona do gustu. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Kufer. 

https://www.facebook.com/justynachrobakprofilautorski/
https://www.facebook.com/Wydawnictwo-Kufer-702543339943379/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Smartfonowe dzieciaki" - Julianna Miner - patronat medialny NIEnaczytana [PREMIEROWO]

Masa dorosłych, wliczając w to rodziców, nadużywa mediów społecznościowych i samych telefonów. Tak jak palenie u rodziców jest wskazówką...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger