"Świąteczny abonament" - Marta Nowik - patronat medialny

- Łap swoje marzenia i rób w życiu to, co kochasz. Nie daj im uciec.
Irena prowadzi mały salon fryzjerski.
Strzyże i układa fryzury, ale też słucha opowieści klientów i dzieli się z nimi serdecznymi gestami. To tu ucieka przed pełnym chaosu i rozczarowania życiem z apodyktycznym i samolubnym mężem Krzysztofem. Napięcie sięga zenitu, kiedy przed świętami do skłóconych małżonków wprowadzają się dwie kobiety: energiczna babcia Hania i Tekla − teściowa z piekła rodem. Jakby tego było mało, z Ireną kontaktuje się ukochany z młodości, który niegdyś złamał jej serce…
Świąteczny abonament to ciepła, pełna humoru i wzruszeń opowieść o magii Bożego Narodzenia. O ludziach, którzy mogą odmienić przyszłość. O kobiecie, która uczy się żyć nie tylko dla innych, ale i dla siebie. O szczęściu, które nie jest cudem, a wyborem.

Czasami rzeczywistość „skrzeczy”. Zatracamy gdzieś to, co było ważne, odsuwamy się od tych, którzy kiedyś byli bliscy. Wydaje nam się, że pewne rzeczy dane są nam na zawsze, a kiedy przemijają, pozostaje się pogodzić, że tak po prostu jest. I bywa, że w takich momentach musi wydarzyć się coś, co wstrząśnie naszą stabilną, choć nudną rzeczywistością, byśmy dostrzegli, że to, na co spuściliśmy kurtynę milczenia, da się odzyskać i... jeszcze może być pięknie.
Irena prowadzi własny salon fryzjerski i jest osobą powszechnie lubianą. Wydawać się może, że za jej serdecznością kryje się udane życie, radosne usposobienie i brak problemów. Nic jednak bardziej mylnego, bowiem kobieta już od jakiegoś czasu nie czuje się w pełni szczęśliwa u boku swojego męża, a jej aktualna codzienność jest czymś, na co niejako się zgadza, przyjmując, że tak już jest i trzeba jakoś żyć dalej. Kiedy przed świętami w domu małżeństwa pojawiają się teściowa Ireny oraz jej babcia, wszystko staje na głowie. Czy dwie staruszki zdołają odmienić los swoich bliskich?
Marta Nowik stworzyła powieść, w której nie brakuje ciepła i ludzkiej życzliwości. W której dobro oddane innym zwraca się w dwójnasób, zwłaszcza gdy obdarowujący potrzebuje tego najbardziej. Autorka stworzyła uroczą, choć czasem gorzką opowieść, która uświadamia, że zawsze warto spróbować odbudować coś, co się rozpadło. Że zawsze należy podążać za marzeniami, bo one nas uskrzydlają i dają prawdziwe poczucie spełnienia.
Marta Nowik wykorzystuje niejako świąteczne tło, by pokazać, że Boże Narodzenie to nie tylko magiczny czas, ale także okres, w którym powinniśmy być względem siebie i innych szczerzy. Kiedy powinniśmy spojrzeć sobie w oczy w lustrze i zapytać, czego tak naprawdę pragniemy? Czy to, co zostało zepsute, nadal da się naprawić i czy warto wracać wciąż do przeszłości, zamiast skupić się na tym, co tu i teraz? Autorka nie stroni od trudnych tematów, pokazując, jak wygląda samotność w związku, poczucie wypalenia, zmęczenie, frustracja związana z brakiem realizacji własnych celów i ambicji. Uświadamia, jak mnogość tych mniejszych, choć ważnych rzeczy, może doprowadzić do tego, że stracimy z oczu to, co powinno być na pierwszym miejscu – siebie. Bo można dawać innym wiele, ale jeśli w tym wszystkim zatracimy własne potrzeby, to nigdy nie będziemy w pełni szczęśliwi.

Podsumowując:
„Świąteczny abonament” to historia, która bawi, ale też skłania do refleksji nad swoim życiem. Która sprawia, że zadajemy sobie pytania, czy to, na co się zgadzamy, jest tym, czego naprawdę pragniemy? Czy jeśli nasze życie wydaje nam się wystarczające, nie oznacza, że nie możemy sięgnąć po więcej? To także opowieść o związku, który się wypalił, o miłości, która gdzieś się zagubiła w codzienności i wydaje się, że nie można jej odzyskać, ale cóż – niech tak będzie. Autorka zdaje się jednak uświadamiać, że każdy może „wykupić” sobie abonament na szczęście, ale musi tego chcieć. Musi czasami podjąć decyzje, które nie są łatwe, ale bez nich nic się nie zmieni. Bowiem zmiana nie spada niczym płatek śniegu z nieba, musi wypływać z nas samych. Musimy pomóc szczęściu, nawet jeśli to oznacza powiedzenie sobie dosyć. Nowa powieść Marty Nowik to opowieść z świątecznym tłem, która daje nadzieję i uświadamia, że nigdy nie jest za późno, by spróbować coś zmienić, wszak zmiana jest jedyną stałą w naszym życiu. Historia, która pokazuje, że czasami prawdziwe święta zaczynają się w nas samych, kiedy z troską i czułością… zadbamy o siebie.
Komentarze
Prześlij komentarz