listopada 20, 2018

"Jedna chwila" - Anna Dąbrowska

Czasami dopiero odejście bliskiej osoby uzmysławia, jak bardzo się ją kocha. Wtedy czuje się siłę uczucia, tę moc miłości. Wystarczyła tylko chwila, by moje życie rozsypało się jak domek z kart".

Dotychczasowe książki Anny Dąbrowskiej skradły moje serce. Czy "Jedna chwila" również przypadła mi do gustu?

Emilia ma wyjść za mąż za Anatola. Jednak to nie jest to o czym marzy, dlatego postanawia porzucić apodyktycznego narzeczonego i wyjeżdża w służbową podróż. W trakcie lotu poznaje tajemniczego Matta, który proponuje jej zakład: miłość w miesiąc. Kobieta mimo wielu obaw postanawia przyjąć wyzwanie. Czy tych dwoje jest sobie pisanych? Co ukrywa Matt i jak jego tajemnica wpłynie na jego relację z Emi?


Jak wiecie z moich poprzednich recenzji, książki Anny Dąbrowskiej niezmiennie mnie zachwycały. "W rytmie passady" złamała moje serducho, "Nauczyciel tańca" porwał, a "Zanim zniknę" zaczarowała mnie swoją wyjątkową magią. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po "Jedną chwilę'. I... zaczęłam się zastanawiać, czy to na pewno książka tej samej autorki?

Możecie wierzyć, albo nie, ale nad tą recenzją siedziałam dosyć długo. Nawet rozmawiałam o tej książce z koleżanką blogerką. Niestety. Nadal nie znalazłam w niej czegoś, co mogłoby mnie zachwycić. Próbowałam analizować ją jako bajkę dla dorosłych i są dwa wyjścia: albo jestem już na takie bajki za stara, albo nie jestem odpowiednim targetem na tego typu opowieści... 
Od początku cała historia wydała mi się nieco infantylna. Dwoje obcych ludzi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zakochuje się w sobie. Ona ma za sobą dramatyczną przeszłość, świeżo zakończony związek, a mimo to tak łatwo udaje jej się zaufać kompletnie obcemu mężczyźnie (i tutaj uderzył mnie brak wiarygodności: ofiara gwałtu, która dopiero co zerwała zaręczyny, pozwala się zbliżyć nowo poznanemu mężczyźnie). On przystojny, bogaty, niczym książe na białym koniu ratuje ją przed dotychczasowym życiem i koszmarem, od którego tak trudno jest się jej odciąć. I niby wszystko jest takie romantyczne, szalone ale... sama nie wiem, jakby napisane na siłę, bez wyraźnego pomysłu. 
Książkę czyta się szybko, jest napisana w dobrym stylu, ale cała fabuła mnie nie przekonała. I o ile nie mam nic przeciwko niewiarygodnym historiom, tak tutaj to oderwanie od rzeczywistości w moim odczuciu nie wypaliło. Tajemnica Matta, na którą czekałam przez całą książkę, okazała się po prostu absurdalna. Cały czas miałam wrażenie, że kolejne puzzle wymyślonej przez autorkę układanki, do siebie nie pasują. Tak jakby tworzyła kolejne wątki na poczekaniu i dopisywała je do już istniejącego tekstu.
Podsumowując:

Między mną a "Jedną chwilą" nie zaiskrzyło. Dla mnie to najsłabsza książka autorki. Mam wrażenie, że te które czytałam do tej pory, były bardziej dojrzałe, były po prostu "jakieś". Historia Emi i Matta jest w moim odczuciu dziwna. Nic mnie w niej nie porwało, nie było między nami "chemii". To są moje subiektywne odczucia i nie musicie się z nimi zgadzać. Proponuję przekonać się samemu, jakie emocje wywoła w was ta książka. Jeśli lubicie bajki dla dorosłych, które ja nazwałam swoistego rodzaju 'combo', czyli połączeniem romansu, obyczaju, new adult i ... science fictions, to "Jedna chwila" na pewno wam się spodoba.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Lira. 
https://www.facebook.com/annadabrowska.autor/
https://www.facebook.com/WydawnictwoLIRA/


8 komentarzy:

  1. Lubię ucieczkę od codzienności, chwile zapomnienia itp, ale w granicach raczej realnych. Wszystko może się zdarzyć, rozumiem, jednak 4 w jednym?/romans, obyczaj, new adult, SF .../. Nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma swoje ulubione gatunki ;) dla mnie też nie do końca ten miks się sprawdził ;)

      Usuń
  2. Elementy science fiction będą dla mnie nowością bo nie czytam tego rodzaju książek ale jestem ciekawa, jakie będą moje wrażenia po lekturze. Już niebawem będę czytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie „Nauczyciel tańca” już był naiwny i infantylny. Po kolejne nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tej się zraziłam ... Ale nie mówię kategorycznego nie książkom tej autorki ;)

      Usuń
  4. Mam ogromną ochotę poznać twórczość autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super ;) Ta może mi się nie podobała, ale polecam pozostałe ;)

      Usuń

"Tylko dla dorosłych" - Nina Majewska - Brown

Z roku na rok stawała się coraz mniej wyczulona na piękno, radość życia i własne posuwające się w latach ciało. Jeśli ten proces będzie ...

Copyright © 2016 NIEnaczytana , Blogger